Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Impel Gwardia coraz bliżej ekstraklasy

I liga: Impel Gwardia coraz bliżej ekstraklasy

Impel Gwardia dwukrotnie pokonał na własnym parkiecie Wisłę Kraków i tylko jedno zwycięstwo dzieli wrocławianki od powrotu do ekstraklasy. Obydwa mecze były wspaniałymi widowiskami.

Niesamowity mecz obejrzeli kibice we Wrocławiu w sobotę. Wszak naprzeciwko siebie stanęły dwie najlepsze drużyny I ligi kobiet mające aspiracje awansować do ekstraklasy.

Lepiej pierwsze spotkanie rozpoczęły gospodynie, które po dwóch asach Eweliny Toborek osiągnęły w miarę bezpieczną przewagę w pierwszym secie 10:6. Błąd Kingi Hatali w ataku i kolejny as serwisowy wrocławianek potwierdził lepszą grę w tym secie lidera I ligi, a Impel Gwardia prowadził już 20:11. Jeszcze mały zryw Wisły, który pozwolił gościom zdobyć kilka punktów, ale Joanna Kaczor nie pozostawiła złudzeń, która drużyna w secie otwarcia była lepsza, 25:15 dla Impel Gwardii Wrocław.



Prowadzenie 5:3 wrocławianek w secie drugim nie zwiastowało kłopotów Gwardii, jednak bardzo „długie” ręce Katarzyny Mróz zniwelowały przewagę gospodyń i to tym razem Wisła przeszła do ofensywy w tym meczu. As serwisowy Małgorzaty Kupisz zmniejszył przewagę Wisły do dwóch punktów, 12:10 dla „Białej Gwiazdy”. Jak zwykle niekonwencjonalnymi zagraniami czarowała Magdalena Śliwa, a Wisła „odpłynęła” wrocławiankom na sześć punktów, 17:11. Nadkomplet widzów przy ul. Krupniczej oglądał znakomite wymiany po obu stronach siatki, a w jednej z najdłuższych i najładniejszych akcji dwumeczu skuteczniejsza była w tym secie drużyna gości, 19:12 dla Wisły. Impel Gwardia odpowiedział jeszcze wspaniałą kontrą, którą skończyła w III strefie kadrowiczka Joanna Kaczor, ale to było za mało w tej partii na rozpędzone Wiślacki, które zakończyły seta skutecznymi zagraniami Katarzyny Mróz.

Set trzeci znów rozpoczął się od prowadzenia Impel Gwardii 5:2, za chwilę było już 8:4 po sprytnej kiwce dobrze grającej w sobotnim spotkaniu Starzyk. Trudną zagrywkę Eweliny Toborek wykorzystała Marta Haładyn i trzecia odsłona układała się zdecydowanie po myśli gospodyń, 12:5. Mimo dużej różnicy punktowej goście próbowali „kąsać” na siatce w czym brylowała szczególnie Katarzyna Mróz oraz Paulina Opalińska. Jeszcze Agnieszka Starzyk zablokowała Karolinę Surmę, 24:14, a następnie goście zdobyli trzy punkty z rzędu powodując, że Rafał Błaszczyk na wszelki wypadek poprosił o przerwę. Po niej Starzyk zakończyła seta dynamicznym atakiem, 25:17 dla Impel Gwardii Wrocław.

Wisła Kraków znów się podniosła w partii czwartej i od stanu 10:10 zaczęła stopniowo przeważać w tej odsłonie. Nie pomogła „bomba” bardzo dobrze grającej w meczu Katarzyny Mroczkowskiej, bowiem po drugiej stronie siatki skutecznie odpowiadała m. in. Małgorzata Sikora. As serwisowy Pauliny Opalińskiej pozwolił gościom na zwiększenie przewagi do czterech punktów, 15:11 dla Wisły. Po obu stronach siatki „wojna” trwała w najlepsze, Małgorzata Kupisz zablokowała Magdalenę Żochowską, ale było to za mało w tym secie, aby dogonić Wisłę, która znakomicie broniła w tej części meczu i skutecznie kontratakowała. 23. punkt dla Wisły to popis Magdaleny Śliwy, a za chwilę było już po secie, 25:17, i to tie-break miał rozstrzygnąć, który z dwóch pretendentów do ekstraklasy będzie po tym meczu bliżej celu.

Piąty set rozpoczął się znakomicie dla gości, którzy wykorzystali dwie kontry prowadząc 2:0. Skutecznie za chwilę atakowała Katarzyna Mroczkowska, a atak w siatkę Pauliny Opalińskiej doprowadził do remisu 3:3. Zgromadzeni tłumnie kibice czekali na dalszy ciąg uczty siatkarskiej i nie zawiedli się, po obu stronach boiska wszystkie zawodniczki rzuciły na szalę maksimum umiejętności i tylko detale decydowały o wyniku poszczególnych akcji. Rezultat 6:4 dla Impel Gwardii po świetnym ataku Bogusi Barańskiejspowodował wzięcie pierwszej przerwy w tym secie przez Krzysztofa Mazurka, która poskutkowała dwiema wygranymi akcjami dla gości, 6:6. Następnie Wisła w aut, a Mróz znów doprowadza do remisu, 7:7. M.in. błędne ataki Opalińskiej i Hatali doprowadziły do największej przewagi gospodyń w tej partii, 10:7, ale za chwilę po ataku w aut Marty Solipiwko był znów remis 11:11. Rozgrzana do czerwoności publiczność obejrzała wspaniałą akcję na 12-sty punkt, po długiej obustronnej wymianie pomyliła się Katarzyna Mróz posyłając piłkę w siatkę odbiciem oburącz górą. Wisła za chwilę się zrewanżowała i było 12:12. Następnie Magdalena Żochowska posłała piłkę w aut, a po ataku Bogusi Barańskiej piłka długo tańczyła na siatce zanim spadła na pole gry Wisły. Trener Mazurek wprowadził jeszcze słabiej grającą w ten weekend Karolinę Kosek, ale manewr gości już nic nie zmienił w tym meczu, bowiem pewnym atakiem Bogusia Barańska zakończyła piąty set i mecz, co oznaczało prowadzenie Impel Gwardii w rywalizacji o PlusLigę kobiet 1-0.

Impel Gwardia Wrocław – Wisła Kraków 3:2

(25:15, 19:25, 25:18, 17:25, 15:12)

Skład:

Gwardia: Mroczkowska, Toborek, Solipiwko, Haładyn, Starzyk, Barańska, Jagiełło (L) oraz Kupisz, Efimienko, Koprowska, Kaczor.

Wisła: Surma, Mróz, Hatala, Śliwa, Żochowska, Kosek, Targosz (L) oraz Opalińska, Sikora, Przybyło, Bydołek.

W rywalizacji play-off: 1-0 dla Impel Gwardii Wrocław


Do niedzielnego spotkania obaj trenerzy desygnowali nieco zmienione składy: Rafał Błaszczyk od początku wprowadził na boisko Małgorzatę Kupisz i Zuzannę Efimienko, natomiast Krzysztof Mazurek rozpoczął grę z Pauliną Opalińską i Małgorzatą Sikorą.

As serwisowy Małgorzaty Kupiszjakby potwierdzał słuszność wyboru trenera Błaszczyka i świadczył o tym, że drużyna Impel Gwardii jest bardzo skoncentrowana w drugim pojedynku finałowym. W kolejnych zagraniach świetnymi obronami popisała się Agnieszka Jagiełło, libero Impel Gwardii, broniąc trzykrotnie w jednej akcji ataki Wisły powodując szansę w kontrze, którą wykorzystała Katarzyna Mroczkowska, 4:2 dla gospodyń. Jednak świetny atak Małgorzaty Sikory ostudził znów licznie zgromadzoną publiczność w hali przy ulicy Krupniczej doprowadzając do remisu 4:4. Do wyniku 10:10 trwała zażarta walka, jakby obie drużyny kontynuowały wczorajszy tie-break, następnie Impel Gwardia włączył kolejny „bieg” i odskoczył rywalkom na cztery punkty po następnym asie Kupisz, 14:10. Dobrze zagrywały wrocławianki w pierwszej partii 2. meczu, bowiem as zaliczyła również Agnieszka Starzyk wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 16:11. Wiśle nic nie pomogło wprowadzenie z ławki rezerwowej w tym meczu Karoliny Kosek, bowiem ta zawodniczka trafiła…ale w sędziego liniowego, 20:12 dla Impel Gwardii. Po drugim czasie dla Krzysztofa Mazurka, Wisła zaczęła grać skutecznie doprowadzając do rezultatu 22:19. Świetnie grająca w sobotę i niedzielę Katarzyna Mroczkowska znów wzięła ciężar gry na swoje barki i skończyła piłkę w ataku, a po niej Joanna Kaczor przypieczętowała zwycięstwo Impel Gwardii w pierwszej odsłonie drugiego meczu.

Dobrze dysponowane w zagrywce wrocławianki sprawiały wiele kłopotów przyjmującym Wisły także w drugim secie, a po asie serwisowym Marty Solipiwko gospodynie objęły prowadzenie 3:1. Kiks Kingi Hatali dał rezultat 7:4 dla Impel Gwardii a w kolejnej akcji Katarzyna Mroczkowska trafiła w głowę Katarzynę Mróz jakby uwypuklając „osobisty” wymiar rywalizacji na siatce dwóch świetnych środkowych w tak ważnych meczach, 10:7 dla Impel Gwardii. Na as Mroczkowskiej odpowiedziała asem Magdalena Śliwa, 11:9 dla wrocławianek. W tym momencie meczu włączyła się skutecznie Zuzanna Efimienko kończąc dwie akcje, 14:10 dla Impela. Wisła jeszcze próbowała sprostać wrocławiankom, ale Mroczkowska i Kupisz (kolejny as serwisowy) nie pozwoliły na zbytnie zbliżenie się do gospodyń. Ostatnia piłka w tym secie to kuriozalna sytuacja, w której gwizdka na rozpoczęcie akcji chyba nie usłyszała Anna Przybyło, która została zaskoczona lecącą piłką z pola zagrywki Dolnoślązaczek. Drugi set dla Impel Gwardii i w meczu 2-0 prowadziły gospodynie.

W trzecim secie wiślaczki wykorzystały mniejszą koncentrację wrocławianek od początku nadając ton grze, blok na Marcie Solipiwko Karoliny Surmy i Małgorzaty Sikory tylko potwierdzał dobra grę gości w tej partii, 4:1 dla Wisły. Impel Gwardia doprowadza jeszcze do remisu 6:6 po efektownej obronie Solipiwko i Barańskiej, ale w dalszej części odsłony to Wisła nadawała ton grze. Najpierw świetna w kontrze Paulina Opalińska a potem błąd wrocławianek w ataku spowodował trzypunktowe prowadzenie zawodniczek z grodu Kraka. Jeszcze remis 12:12, ale w następnych akcjach świetne zagrywki Małgorzaty Sikory wyprowadziły Wisłę na dość bezpieczną przewagę 19:15, nie pomogła dobra gra Joanny Koprowskiej, za Agnieszkę Starzyk, w tym czasie „zepsuło się” przyjęcie gospodyń, które do tej pory było bardzo silną bronią lidera I ligi. Set kończyła sztandarowa akcja Wisły Kraków Śliwa – Mróz, 25:20.

Podrażnione porażką w secie trzecim zawodniczki Impel Gwardii z animuszem rozpoczęły partię czwartą, ale przeciwnik ani myślał „odpuszczać’ stąd znów rozgorzała walka na całego na parkiecie przy ul. Krupniczej 15. Przewagę znów zdobywały wrocławianki, które po obronie i ataku z 2. linii Bogusi Barańskiej wygrywały już 5:1 otwierając znakomity fragment gry Impel Gwardii Wrocław, bowiem po kilku akcjach było już 14:6 dla gospodyń i wydawało się, że zwycięstwo wrocławianek w drugim meczu jest już tylko formalnością. Nic bardziej mylnego, podopieczne Krzysztofa Mazurka pokazały „Smoczy pazur” i doprowadziły do rezultatu 19:18. W tym momencie Katarzyna Mroczkowska w ryzykownym ataku z III strefy zdobyła niezwykle ważny punkt, a za chwilę Karolina Kosek uderzyła piłką w antenkę, 21:18 dla Impel Gwardii. Zablokowana Paulina Opalińska i kolejny błąd Kosek pogrążył Wisłę w tej partii i meczu, który skończył się po świetnym ataku znakomitej w dwumeczu Bogusi Barańskiej, 25:19 dla Impel Gwardii Wrocław, a w całym spotkaniu 3-1.

Impel Gwardia Wrocław – Wisła Kraków 3:1

(25:19, 25:18, 20:25, 25:19)

Skład:

Gwardia: Mroczkowska, Efimienko, Solipiwko, Kupisz, Starzyk, Barańska, Jagiełło (L) oraz, Haładyn, Koprowska, Kaczor, Toborek, Krzos.

Kraków: Surma, Mróz, Opalińska, Śliwa, Żochowska, Sikora, Targosz (L) oraz, Przybyło, Hatala, Kosek.

W rywalizacji play-off: 2-0 dla Impel Gwardii Wrocław

Katarzyna Mroczkowska (środkowa Impel Gwardia Wrocław):

Czujemy się rewelacyjnie po dwóch wygranych trudnych spotkaniach. Chwała trenerom, że tak dobrze nas przygotowali na najważniejsze spotkania sezonu. Dziś (w niedziele- red) zagrałyśmy trochę lepiej, mniej popełnialiśmy błędów, Wisła może była trochę przygaszona, ale to my nadawaliśmy ton grze i dlatego jesteśmy zadowolone z naszej postawy.

Rafała Błaszczyk (szkoleniowiec Impel Gwardia Wrocław):

Obydwa mecze były bardzo trudne, równie ciekawe, publiczność na pewno była zadowolona z widowisk, mieliśmy pełną halę przy obu spotkaniach. Widać, że nie ważny jest dzień, nie ważna godzina, jeżeli gra się o coś, to po prostu kibice przychodzą pomagają zespołowi, a to jest niezmiernie ważne. W tym miejscu chciałbym w imieniu swoim i zespołu serdecznie podziękować naszym fanom. Nasza siła to jest drużyna, to jest zespół. My nie nastawiamy się na jakieś pojedyncze akcje, gramy drużynowo, bez względu na to, kto wystawia, kto gra na środku, czy na innej pozycji, gramy tak samo i cieszę się, że w tym momencie, najważniejszym w sezonie gramy tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Mogę polegać na całej dwunastce i z tego jestem zadowolony najbardziej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved