Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > To był najlepszy sezon w historii PLS

To był najlepszy sezon w historii PLS

- Pod względem sportowym, były to bardzo dobre i ciekawe rozgrywki, może najlepsze w historii. Kolejne mogą być jeszcze ciekawsze - stwierdził Artur Popko, prezes PLS. Miniony sezon wreszcie potwierdził klasę PLS jako trzeciej ligi w Europie.

Dobrze, że środowy trzeci mecz finału Polskiej Ligi Siatkówki był tak wspaniałym widowiskiem. Dobrze że Wkręt-Met potwierdził walory, które pokazywał przez cały sezon i wraz z PGE Skrą stworzył wielki spektakl. Rozgrywki 2007/08 zasłużyły na godne zakończenie. Gdyby mistrz Polski po raz trzeci wygrał do zera, pozostałoby wszystkim uczucie niedosytu.

Sportowo były to bardzo dobre i ciekawe rozgrywki, może najlepsze w historii. Było wiele ekip marzących o wysokich miejscach i mających wielkie aspiracje, a jednocześnie bardzo mało wolnych terminów, co sprzyjało niespodziankom – powiedział prezes PLS Artur Popko. – Teraz ruszył sezon transferowy i zanosi się, że kolejne rozgrywki mogą być dużo ciekawsze. Tym bardziej, że nie będzie takiej gonitwy z terminami i trenerzy będą mieli więcej czasu na spokojną pracę – dodał Popko.



Kończące się rozgrywki potwierdziły wreszcie klasę PLS jako trzeciej ligi w Europie. Pieniędzy rosyjskiej Superligi, która jest ekonomicznym wynaturzeniem, w naszym kraju nigdy nie będzie (podobnie zresztą jak nigdzie na świecie), ale z włoską Serie A możemy już rywalizować, zwłaszcza pod względem sportowym. W poprzednim sezonie Jastrzębski Węgiel pokonał w pucharach Coprę Piacenza, w tych – Sisley Treviso, czyli półfinalistów Ligi Mistrzów 2008 i finalistów Serie A w sezonie 2006/07. Teraz Skra nie ma żadnych kompleksów, może walczyć ze wszystkimi, co pokazał niesamowity Final Four Ligi Mistrzów w Łodzi. Wielki sukces mógł osiągnąć także Wkręt-met Częstochowa, któremu dwie piłki mogły zapewnić awans do finałowej czwórki Pucharu CEV. Dodajmy jeszcze Asseco Resovię, pechowo przegrywającą w Final Four Challenge Cup. A więc bez żadnych wątpliwości – to rzeczywiście był najlepszy sezon polskich drużyn.

Po raz pierwszy do Polski zjechali też siatkarze o uznanych nazwiskach i to wcale nie po to, by odcinać kupony od minionej sławy. Ihosvany Hernandez musiał ostro walczyć, by nie być słabszym od najlepszych polskich środkowych, a Bjoern Andrae poznał siłę zagrywek w PLS. Klasą dla siebie był reprezentant Francji, Stephane Antiga, błyszczący na arenie europejskiej i krajowej.

Więcej w „Przeglądzie Sportowym”

źródło: PS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved