Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Zwycięska ZAKSA

PLS: Zwycięska ZAKSA

Zawodnicy ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, po porażce w pierwszym spotkaniu, w drugim okazali się lepsi od Asseco Resovii. Zatem, kto zajmie 5. miejsce w PLS, rozstrzygnie się dopiero jutro.

W meczu rewanżowym z Resovią Rzeszów podopieczni Andrzeja Kubackiego w niczym nie przypominali zespołu, który przed tygodniem bez walki oddał mecz siatkarzom z Podkarpacia. Dzięki potężnym zagrywkom Jakuba Jarosza, które siały spustoszenie w szeregach Resovii oraz czujnej grze na siatce Marcina Nowaka, kędzierzynianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:4. Po wznowieniu gry, kolejny punkt z zagrywki dorzucił Jarosz, a gdy Eugen Bakumovski blokiem zatrzymał Karela Kvasnićkę, trener Kowal przy stanie 10:4 poprosił swoich podopiecznych do siebie. Słowa rzeszowskiego szkoleniowca musiały podziałać mobilizująco na jego podopiecznych, bo po chwili na tablicy wyników był remis (11:11). Siatkarze z Podkarpacia znaleźli w końcu sposób na Jarosza, którego przy stanie 14:13 dla Resovii zmienił Jakub Novotny. Wystarczyły dwie piłki (ZAKSA dwa razy zablokowała Kvasnićkę) i na prowadzenie ponownie wyszli siatkarze z Kędzierzyna-Koźla. Kiedy wydawało się, że goście spokojnie dowiozą do końca dwupunktową przewagę, we znaki dał się Paweł Papkę i „Pasy” prowadziły 24:23. W końcówce popis swoich umiejętności dał Eugen Bakumovski, który asem serwisowym (28:26) zakończył pierwszego seta.

W drugiej partii zacięta walka toczyła się do pierwszej przerwy technicznej. Wtedy to fatalne błędy w przyjęciu popełnili kędzierzynianie i Resovia objęła kilkupunktowe prowadzenie (14:13). Po atakach Bakumovskiego i Novotnego, podopiecznym Andrzeja Kubackiego udało się zniwelować straty do jednego punku (14:13), ale wtedy kibicom ponownie przypomniał się Paweł Papke i Resovia schodziła na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:13. Kolejne błędy Nowaka i Novotnego w ataku spowodowały, że rzeszowianie powiększyli przewagę do pięciu oczek (23:18). Przy stanie 24:19 dla miejscowych kolejny atak czeskiego atakującego z Kędzierzyna-Koźla podbił Krzysztof Ignaczak, a bezbłędny na kontrze był Papke, wyrównując tym samym stan meczu (1:1).



Trzeciego seta otworzył Jakub Novotny, któremu odpowiedział Karel Kvasnićka. Chwilę później po nieudanym ataku na siatce ostrzej zaczął grać Piotr Łuka, za co ukarany został przez sędziego żółtą kartką, następnie punkt blokiem dołożył Nowak i kędzierzynianie prowadzili już 5:2. Mocne zagrywki Bakumovskiego skutecznie pozwoliły odrzucić rzeszowian od siatki, dzięki czemu podopieczni Andrzeja Kubackiego zwiększyli przewagę do czterech punktów (8:4). Po przerwie coraz częściej w ataku zaczęli mylić się przyjezdni. Trzy razy zablokowany został Bartosz Kurek i przy stanie 10:10 trener kędzierzynian za reprezentacyjnego przyjmującego wprowadził do gry Konrada Małeckiego, który uspokoił grę w przyjęciu gości, jak i fantastycznie prowadził grę w zagrywce, czego efektem było ponowne wyjście na prowadzenie (13:10). Wystarczyła chwila nieuwagi siatkarzy z Opolszyczny i na tablicy ponownie był remis (15:15), ale dwa błędy w ataku Dawida Gunii i przyjezdni ponownie objęli prowadzenie (19:16). Kiedy wydawało się, że wypracowana przez ZAKSĘ przewaga wystarczy do zwycięstwa w tym secie, rzeszowianie zaczęli gonić rywala. Sił podopiecznym Andrzeja Kowala starczyło tylko do stanu 20:19, wtedy na parkiecie panowali już tylko przyjezdni, którzy skończyli pięć kolejnych piłek, wygrywając trzeciego seta 25:19.

Łeb w łeb szły oba zespołu na początku czwartego seta. Przy stanie 6:5 dla Resovii Jakuba Novotnego blokiem złapał Karel Kvasnićka, ale kolejne dwa punkty czeskiego atakującego doprowadziły do wyrównania (7:7). Po pierwszej przerwie technicznej żaden z zespołów nie potrafił osiągnąć znaczącej przewagi. Przy kolejnym remisie (13:13) piłkę w aut posłał Kvasnićka, a chwilę później blokiem trzykrotnie został zatrzymany Paweł Papke (17:13 dla ZAKSY) i trener Kowal zmuszony został wziąć przerwę na żądanie. Czas dla ekipy z Rzeszowa nie przyniósł spodziewanych rezultatów, Tomasza Józefackiego, który zmienił zmęczonego Pawła Papke, pojedynczym blokiem zatrzymał Marcin Nowak i rzeszowski szkoleniowiec po raz drugi postanowił przerwać grę biorąc czas dla swojej drużyny (22:16). Rozpędzeni kędzierzynianie co prawda stracili dwa punkty z rzędu (22:18), jednak końcówka należała już do nich. Przy stanie 24:19 blok Resovii oszukał Grzegorz Pilarz, kończąc mecz 25:19.

O tym, kto ostatecznie zajmie 5. miejsce w Polskiej Lidze Siatkówki, premiowane grą w europejskich pucharach zadecyduje jutrzejsze spotkanie, które rozegrane zostanie w Rzeszowie o godzinie 18.00

Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3

(26:28, 25:19, 20:25, 19:25)

Sklady:

Resovia: Ilić, Hernandez, Kvasnićka, Łuka, Papke, Gunia, Ignaczak (L) oraz Kaczmarek, Józefacki

ZAKSA: Kurek, Jarosz, Bakumovski, Nowak, Szczygieł, Żygadło, Mierzejewski (L) oraz Pilarz, Novotny, Małecki

Zobacz również:

Wyniki play-off PLS

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved