Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Politechnika czeka na rywala

PLS: Politechnika czeka na rywala

Mimo heroicznej walki w siedmiu spotkaniach z drużyną Delecty Bydgoszcz siatkarze Politechniki Warszawskiej nie mają jeszcze pewnego miejsca w PLS-ie na następny sezon. Akademicy muszą jeszcze trzy razy pokonać drugi zespół I ligi.

Swojego kolejnego przeciwnika zespół Jerzego Taczały pozna najwcześniej za trzy tygodnie. Dopiero bowiem w nadchodzący weekend rozpoczyna się finał pierwszoligowego play-off pomiędzy Treflem Gdańsk a zespołem KS Poznań. W rywalizacji do trzech zwycięstw większe szanse trener AZS-u Jerzy Taczała daje drużynie z Pomorza. – Trefl to bardzo dobry zespół, który z dużą przewagą wygrał pierwszą ligę. Występują tam zawodnicy, którzy grali już w PLS-ie. Nie tylko ja uważam ich za faworytów do zajęcia miejsca po Delekcie, tak mówi większość trenerów – twierdził Taczała.

Bez względu na to czy o ostatnie wolne miejsce w PLS Politechnice przyjdzie walczyć z zespołem z Gdańska czy z Poznania, stołeczni siatkarze będą musieli poradzić sobie z długą przerwą w grze. – Faktycznie terminarz nie jest dla nas najlepszy, ale nic na to nie poradzimy. Od ostatniego, niedzielnego meczu z Delectą na kolejnego przeciwnika będziemy musieli czekać kilka tygodni – smucił się trener stołecznych siatkarzy.



Dla Politechniki nie jest to dobra wiadomość, bo właśnie teraz AZS jest w „gazie”. Takiej formy jak podczas ostatnich kwietniowych spotkań podopieczni trenera Taczały nie mieli od czasów wyrównanych bojów ze Skrą i Jastrzębskim Węglem na zakończenie rundy zasadniczej. Do treningów wrócą więc w czwartek. Na początek będą ćwiczyć w siłowni, ale już w piątek wracają do hali.

Tym razem, jak zapowiadają władze klubu, nie będzie niespodzianek z dostępem do Areny Ursynów. Siatkarze nie muszą się martwić ani o treningi, ani o terminy decydujących spotkań barażowych. – Hala jest do naszej dyspozycji. To co działo się w marcu i w kwietniu [siatkarze nie mogli trenować, bo w Arenie Ursynów odbywały się przedstawienia Kubusia Puchatka i konkursy gier komputerowych] to była istna katastrofa. Jako trener mam głęboką nadzieje, że nigdy więcej nie będę musiał tułać się ze swoimi siatkarzami po salach gimnastycznych, by móc trenować – powiedział trener Politechniki.

Oprócz szlifowania formy siatkarzy sztab trenerski AZS-u wybiera się do Gdańska, by w najbliższą sobotę i niedzielę podpatrywać rywalizację w pierwszoligowym play-off. – Musimy mieć rozpracowany zarówno zespół z Poznania, jak i Gdańska – kontynuuje Taczała.

Być może prezes Jolancie Doleckiej uda się również wywalczyć od firmy OSRAM, nowego sponsora strategicznego AZS-u, fundusze na wyjazdowe zgrupowanie. Bez względu na to czy akademicy wyjadą na nie, czy nie, rozegrają kilka sparingów. – Zawodnicy nie mogą przez tak długi czas nie grać, nie czuć adrenaliny i emocji związanych z walką z przeciwnikiem – tłumaczy Taczała.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved