Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Niepewny byt Ikara Legnica

II liga: Niepewny byt Ikara Legnica

fot. archiwum

Siatkarze Ikara Legnica nadal nie są pewni bytu w II-ligowej stawce. W pierwszej rundzie spotkań o zajęcie miejsc 7-10 przegrali z Cuprum Lubin i w najbliższy weekend udadzą się do Wałbrzycha.

 

Tam zmierzą się z miejscowym Juventurem , który niespodziewanie przegrał z MKS MDK Trzcianka i podobnie jak legniczanie będzie grał z nożem na gardle. Ta drużyna, która odniesie trzy zwycięstwa będzie grała w barażach, a przegrany oczywiście pożegna się z drugą ligą.

 



Początek roku był bardzo obiecujący w wykonaniu siatkarzy z Legnicy. Zawodnicy kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa i wydawało się, że ucieczka ze strefy spadkowej będzie kwestią czasu. – Wszystko było na dobrej drodze, tylko niestety przegraliśmy u siebie 0:3 z Cuprum Lubin, ta porażka strasznie nas podłamała, później przegraliśmy jeszcze "wygrany" mecz w Trzciance 2:3, gdzie prowadziliśmy 2:0. Gdybyśmy zdobyli komplet punktów w tych meczach, spokojnie moglibyśmy zająć miejsca 5-6. – powiedział siatkarz Ikara Legnica Bartosz Kisielewicz .

 

Legniczanie jednak zagrali słabo i albo nie trafili z formą, albo nie wytrzymali presji. – Wydaje mi się, że nie wykorzystywaliśmy całego potencjału, jaki posiadamy. Zaczęliśmy popełniać w tych meczach bardzo proste błędy, które we wcześniejszych wygranych meczach nie miały miejsca. – kontynuował siatkarz.

 

Zawodnicy mieli szanse uniknąć walki o 9 pozycję i baraży, ale o wyniku rywalizacji z lubinianami przesądziły dwie porażki na wyjeździe. Siatkarze Ikara byli bliscy zwycięstwa w trzecim meczu, ale ostatecznie nerwowy tie-break padł łupem przyjezdnych. – Z Cuprum Lubin spotkaliśmy się po raz kolejny w play-off. Przegraliśmy dwa mecze na wyjeździe, a później u nas graliśmy pod dużą presją i na pewno to nam nie pomogło, a tie-break był już loterią. – ocenił rozgrywający.

 

Teraz wszystko będzie zależało od wyniku pojedynku z Juventurem Wałbrzych . Ten, kto zwycięży w trzech meczach będzie o krok od utrzymania, ale gra w barażach dla obu zespołów i tak będzie porażką, bo przed sezonem kluby miały dużo wyższe aspiracje. Oba zespoły nie mają przed sobą tajemnic. – Naszego następnego przeciwnika znamy bardzo dobrze, graliśmy między sobą parę sparingów. Będzie to ważny mecz, bo jak przegramy trzy spotkania to spadniemy do trzeciej ligi. – zakończył Bartosz Kisielewicz .

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved