Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Delecta Bydgoszcz szuka wsparcia

Delecta Bydgoszcz szuka wsparcia

Przegrana siatkarzy Delecty w siódmym meczu play-out z warszawską Politechniką wytworzyła dramatyczną sytuację. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi, co będzie się z zespołem działo dalej. Teraz zawodnicy otrzymali tydzień wolnego.

Jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji, oba zespoły złożyły wniosek do władz spółki Polska Liga Piłki Siatkowej, która zarządza rozgrywkami PLS, o powiększenie ligi do 12 zespołów. Kluby otrzymały ankietę, którą do dziś miały odesłać do spółki i wtedy będzie wiadomo, ile z nich popiera pomysł. Według naszych informacji jednym z tych klubów jest Skra Bełchatów, zdecydowanie przeciwny jest natomiast AZS Częstochowa. Nawet jednak dyrektor spółki „Łuczniczka”, Marek Kaźmierczak nie wie, kiedy ta odpowiedź będzie znana.

Pochodną naszego pisma, które zresztą teraz potwierdziliśmy po ostatnim meczu powinna być reakcja władz spółki – mówi. – Nie chciałbym zdradzać, które kluby oprócz Politechniki poparły nas na piśmie. Jeśli dobrze pamiętam kodeks spółek, to wystarczy 20 procent by zwołać walne zgromadzenie akcjonariuszy. Tylko ono może podjąć bowiem taką decyzję. Wtedy będzie też trzeba dyskutować nad systemem rozgrywek, bo z pewnością nie będzie mógł być taki jak poprzednio.



O powiększeniu ligi tak mówił też w Warszawie po wygranym meczu trener rywali Jerzy Taczała: – Jestem przekonany, że głos Rostislava Chudika, mój, i z innych klubów przyczynią się do tego, że władze Polskiej Ligi Siatkówki będą przychylne ku temu. Tym bardziej, że takie miasto jak Bydgoszcz zasługuje na siatkówkę na najwyższym poziomie. Jesteśmy na takim etapie siatkówki w Polsce, że stać nas na dwanaście dobrych zespołów w lidze.

Co ze sponsorem, jaki skład?

Pozostanie w PLS to najpoważniejszy argument, dla którego z zespołem może pozostać firma Rieber Foods, właściciel marki Delecta. – Na razie umowa jest ważna do sierpnia – dodaje dyrektor Kaźmierczak. – Obawiam się, że I liga może być za małym argumentem. Musimy po prostu poczekać. Będziemy z pewnością rozmawiać zarówno ze sponsorem, jak i z miastem, dwoma naszymi podstawowymi źródłami finansów.

Oczekiwanie na decyzję PLPS w sprawie powiększenia ligi ma, oczywiście, także wpływ na budowanie składu. W niedzielę brązowy medal zdobyli juniorzy, potwierdzając dobrą pracę szkoleniową, a ten sam prawie skład (w półfinale wzmocniony Jakubem Oczko i Rafałem Matusiakiem) pod koniec miesiąca powalczy o awans do II ligi. Ta sztuka udała się im już w ubiegłym roku, ale ze względów finansowych zespołu nie zgłoszono do rozgrywek. Jest szansa, że teraz będzie inaczej.

O przyszłości chcemy także rozmawiać z całym pierwszym zespołem, kiedy będziemy więcej wiedzieli – wyjaśnia dalej Kaźmierczak. – Trudno oferować cokolwiek zawodnikom nie znając wielkości budżetu. Na razie mają tydzień wolnego. Jeśli sprawdzi się zły scenariusz i przyjdzie nam grać w I lidze, to z pewnością do zespołu dołączy trzech, czterech zawodników ze składu juniorów. Jeśli pozostaniemy w PLS, a młodzież wywalczy awans do II ligi, to wstępnie przy pomocy kilku firm obiecaliśmy, że zgłosimy tym razem skład do rozgrywek.

Więcej pytań niż konkretnych odpowiedzi, z pewnością nikogo z kibiców nie zadowoli. Trudno jednak rzeczywiście planować nie wiedząc, ile ma się w portfelu. Jedno jest pewne: działacze nie mogą popełnić podobnego błędu, jak po pierwszym sezonie, gdy nie zatrzymali ponad połowy pierwszej szóstki. Jeśli będą montowali skład nawet na (odpukać) I ligę, musi on być na tyle mocny, że po awansie do PLS dwie, trzy zmiany w składzie pozwolą bezpiecznie i bez nerwów zachować miejsce w elicie.

źródło: pomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved