Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Nakręcaliśmy się w każdym elemencie

Piotr Gruszka: Nakręcaliśmy się w każdym elemencie

Na konferencji prasowej po spotkaniu Skry Bełchatów i AZS-u Częstochowa gospodarze nie ukrywali, że chcieli na własnym terenie przejąć inicjatywę. Częstochowianom póki co ciężko było wytłumaczyć przyczyny porażki.

Radosław Panas, trener Wkręt-metu Domex AZS Częstochowa: Gratuluję oczywiście zespołowi Skry Bełchatów. Dzisiejszy mecz to było różnica przynajmniej jednej klasy. Nie potrafiliśmy się dostosować do tego wspaniałego widowiska. Kibice na pewno ostrzyli zęby, ale my nie daliśmy rady. Myślę, że te dwa spotkania zaciemniły obraz całego sezonu w naszym wykonaniu. Kolejne spotkanie gramy u siebie i będzie to przynajmniej jeden mecz. Mam nadzieję, że powalczymy. Będzie to zupełnie inny mecz. Wierzę, że się podniesiemy.

Krzysztof Gierczyński, kapitan Wkręt-metu Domex AZS Częstochowa: Przegraliśmy sromotnie drugi mecz. Bełchatowianie tymi dwoma meczami wybili nam z głowy myśli o finale. Nie dostosowaliśmy naszej gry do poziomu widowiska. Możemy teraz tylko przeprosić za to kibiców. Coś się w naszej drużynie zacięło. Takie przewagi jakie Skra osiągała w pierwszych minutach setów, ciężko jest potem odrobić. Jest nam przykro, że nie podjęliśmy walki, że nie wygraliśmy nawet seta.



Daniel Castellani, trener PGE Skry Bełchatów: Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy drugi mecz 3:0. Graliśmy na bardzo wysokim poziomie. W każdym elemencie wykonaliśmy dobrą pracę. Zawodnicy utrzymują cały czas dużą koncentrację. W każdym secie, w każdym meczu chcą grać jeszcze lepiej. Oglądałem w Częstochowie piąty mecz pomiędzy AZS a Jastrzębskim Węglem i wiem, ze będzie bardzo ciężko wygrać na tym terenie.

Piotr Gruszka, przyjmujące PGE Skry Bełchatów: Oczywiście bardzo się cieszymy. Wykonaliśmy założenia bardzo dobrze. Rywali grali jednak twardo, ale chcieliśmy w tych meczach przejąć inicjatywę. Nakręcaliśmy się w każdym elemencie. To było zwycięstwo po dobrej grze, a to jest najważniejsze. Teraz się trochę nim pocieszymy, bo mamy jeden dzień wolnego. Potem jedziemy do Częstochowy. Rywale na pewno się nie poddadzą, z koleimy nie chcemy wrócić do Bełchatowa na piąty mecz. Ale to też zależy od nas.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved