Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > LSK: Wielkopolskie derby w play-off

LSK: Wielkopolskie derby w play-off

Dziś i jutro, w pierwszej rundzie play-off, zmierzą się dwa wielkopolskie zespoły - Farmutill Piła oraz AZS AWF Poznań. Zdecydowanymi faworytkami są podopieczne trenera Matlaka.

Jeśli Farmutil Piła zagra w play-off ekstraklasy tak jak podczas finału Pucharu Polski, to AZS AWF Poznań nie ma z nim szans. Pytanie, czy w innym wypadku je ma? Poznański zespół jest bowiem znacznie niżej notowany od czterokrotnych mistrzyń Polski i aktualnych posiadaczek Pucharu Polski. Co prawda Farmutil Piła startuje do play-off z czwartego miejsca w lidze, a AZS AWF Poznań – z piątego, to w rzeczywistości różnica między obydwoma drużynami jest znacznie wyraźniejsza.

Regulamin mówi, że w play-off przywilej ewentualnego jednego meczu więcej na swoim terenie ma zespół notowany wyżej po rundzie zasadniczej, czyli Farmutil. Rywalizacja miała się jednak rozpocząć na parkiecie słabszego, czyli w Poznaniu. Ten przepis otwiera słabszym ekipom szansę na wygraną i sprawienie niespodzianki. AZS AWF Poznań z tej szansy sam zrezygnował, przekładając ten pierwszy mecz. Teraz dwa pierwsze pojedynki play-off (i w tej sytuacji być może ostatnie) odbędą się dziś o godz. 18 i jutro w samo południe w Pile.



Była to decyzja trudna do zrozumienia. Czy chodzi o kłopot z wynajęciem sali? – Nie bardzo możemy grać u siebie – mówił tylko Marek Bykowski, szef sekcji siatkówki AZS AWF. Trener akademiczek Wojciech Lalek tłumaczy tę sytuację koniecznością występu Karoliny Wiśniewskiej i Kingi Zielińskiej w meczach rezerw AZS AWF. Walczyły one w tygodniu z rezerwami Farmutilu o pozostanie w II lidze, co ma wiązać się z dotacjami z AZS. Po czterech meczach jest remis 2:2 – decydujące spotkanie w sobotę o godz. 16 w Pile.

Niezależnie od przyczyn, poznanianki same postawiły się w jeszcze trudniejszej sytuacji niż były. Trener Farmutilu Jerzy Matlak ochoczo przystał na zamianę. Choć sam często narzeka na to, że musi w lidze rywalizować z mocniejszymi i bogatszymi od siebie (Muszyną, Bielsko-Białą czy Kaliszem), teraz to on wystąpi w roli Goliata. Na dodatek podbudowanego zwycięstwem w finale Pucharu Polski (w Poznaniu, dodajmy) i deklaracją firmy Farmutil o kontynuowaniu finansowania klubu.

Tydzień temu w Poznaniu pilskie siatkarki zagrały wręcz fenomenalnie. Zmiotły rywalki z parkietu. I jeśliby po tygodniu miały utrzymać tę dyspozycję, akademiczki nie będą miały nic do powiedzenia. Ich nadzieją może być zmęczenie pilanek tym finałem, ich chimeryczność i ewentualny spadek tej zdumiewającej formy. W tym sensie rywalizacja poznańsko-pilska jest niezwykle ciekawa, bowiem pokaże nam, czy rzeczywiście trener Matlak przygotował dla swego zespołu dyspozycję, której nikt w lidze nie dorówna.

W sobotę rozegrane zostaną także drugie pojedynki w pozostałych trzech parach, w tym mecz Winiary Bakalland KaliszMKS Dąbrowa Górnicza. W pierwszej fazie play-off gra się do dwóch zwycięstw. Jest to spowodowane koniecznością skrócenia sezonu z powodu turnieju kwalifikacyjnego Złotek do igrzysk w Pekinie. Rusza on w maju w Tokio. Zresztą w tej pierwszej rundzie potykają się akurat zespoły, które dzieli na tyle duża różnica, iż porażka faworyta byłaby ogromną sensacją.

Z tego też powodu LSK rozważa wprowadzenie od przyszłego sezonu play-off od fazy półfinałowej, czyli już z udziałem czterech czołowych ekip.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved