Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Trefl potrzebuje jeszcze jednej wygranej

Trefl potrzebuje jeszcze jednej wygranej

Czy drużyna Trefla już w sobotę zapewni sobie miejsce w finale I ligi mężczyzn? Po minionym weekendzie gdańscy siatkarze mają na koncie dwa zwycięstwa. Aby przejść do kolejnego etapu, brakuje im jednej wygranej nad ekipą z Nysy.

Do tej pory wygrali z nimi wszystkie spotkania. Po odniesieniu ostatnio dwóch zwycięstw u siebie wszyscy liczą na tylko jeden mecz rozegrany w Nysie. Nastawienie przed sobotnim pojedynkiem na pewno napawa wszystkich optymizmem. W końcu lepiej gra się z myślą, że stan rywalizacji play-off wynosi 2:0 dla własnej drużyny.

Myślę, że mając w zapasie dwa zwycięstwa o wygraną będzie łatwiej. Jeśli przegrywa się już 0:2, to wkrada się jakaś niepewność. My postaramy się to wykorzystać. Poza tym po wygranej liczymy na jakiś wolny dzień od trenera – śmieje się Wojciech Winnik.



Nad czym konkretnie pracowali w ciągu tych kilku dni gdańscy zawodnicy? – Nie będziemy ćwiczyć żadnych konkretnych elementów. Popracujemy raczej nad zgraniem. Musimy unikać przebijania piłek za darmo. W meczu zdarzały się takie sytuacje właśnie poprzez błędy w komunikacji – tak po niedzielnej wygranej mówił trener Wojciech Kasza.

Wyjazd do Nysy zaplanowano na dzisiaj.

Natomiast nysanom w zwycięstwie nie pomoże z pewnością presja ciążąca na młodych siatkarzach z Nysy, którzy stoją pod ścianą. – Gramy u siebie, mamy swoich kibiców, świetnie znamy halę i musimy to wykorzystać – stwierdza trener AZS-u Janusz Bułkowski. Jak sam mówi, ma metodę na pokonanie gdańszczan. – Analizowałem dogłębnie poprzednie spotkania i znalazłem sposób, nie będę go jednak zdradzał. Czy uda się wygrać, trudno powiedzieć, bo tak naprawdę o zwycięstwie zadecydują niuanse – dodaje.

Jego podopieczni w minionym tygodniu szlifowali głównie zagrywkę, grę z kontry oraz blok. – Musimy odrzucić rywali od siatki, to jest najważniejsze – zapowiada szkoleniowiec. – Poza tym musimy znacznie lepiej wykańczać kontrataki, bowiem w Gdańsku w tym elemencie było fatalnie. Ważny będzie także blok, bo on może nam dać te kilka cennych punktów, które mogą zadecydować o zwycięstwie. Wiem, że w tej kwestii trudno poprawić coś w taki krótkim czasie, ale uczulam chłopaków na więcej agresji na siatce, bo grają zbyt pasywnie – stwierdza.

W razie przegranej gdańszczan drugie spotkanie obydwie drużyny rozegrają dzień później. Jeśli i w niedzielę zawodnikom trenera Kaszy nie powiedzie się, przewidziane jest piąte spotkanie, które zostanie rozegrane 9. kwietnia (środa) w Gdańsku.

W drugiej parze półfinałowej sytuacja jest podobna. KS Poznań, po rozegraniu dwóch spotkań we Wrocławiu, niespodziewanie prowadzi 2:0. Podopieczni trenera Gerymskiego będą w bardzo komfortowej sytuacji podczas rozgrywania meczu przed własną publicznością. Pojedynek Gwardii i KS Poznań zaplanowano na poniedziałek (7 kwiecień).

źródło: gazeta.pl, siatkowka.trefl.com.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved