Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wiktor Sidelnikow: Niektórzy zarabiają tylko 300 tysięcy

Wiktor Sidelnikow: Niektórzy zarabiają tylko 300 tysięcy

- Nawet jedna porażka może mnie kosztować utratę posady - mówi Wiktor Sidelnikow, trener Dinama Kazań. - Ludzie w Tatarstanie, który jest muzułmańską republiką, mają taką mentalność, że cenią tylko zwycięzców.

Żelisław Żyżyński:Satysfakcja, że prowadzone przez pana Dynamo Tatransgaz Kazań wygrało Ligę Mistrzów musi być ogromna. Jest pan trenerem tej drużyny od siedmiu lat, niemal od początku jej istnienia.

W.S.: Czuję również trochę strachu: u nas nikt nie rozmawia z przegranymi, a teraz już na pewno wszyscy będą przekonani, że nie mamy prawa z nikim przegrać. Siatkówka jest bardzo wyrównaną grą, w której wszystko może się zdarzyć. Jednak ludzie w Tatarstanie, który jest muzułmańską republiką, mają taką mentalność, że cenią tylko zwycięzców. Uważają, że wszystko, co jest w Kazaniu musi być najlepsze. Nawet jedna porażka może mnie kosztować utratę posady.



Na razie zagrożenia nie ma, wygraliście w Łodzi Ligę Mistrzów. Wygląda na to, że jeszcze długo może pan pracować w najbogatszym siatkarskim klubie świata.

W.S: Wiem, że tak się o nas mówi, że wypomina się miliony dolarów budżetu, ale tak naprawdę nie jesteśmy najbogatsi nawet w naszej lidze. W Ufie i Odincowie zawodnicy mają wyższe kontrakty. W Kazaniu świetnie zarabiają czterej zawodnicy, kilku dobrze, a kilku chciałoby więcej. Niektórzy zarabiają mało, około 300 tysięcy dolarów.

Mówimy o kwotach netto, bo tak się w Rosji rozlicza umowy?

W.S.:Proszę nie ciągnąć mnie za język. Lepiej porozmawiać o siatkówce, o grze, a nie o pieniądzach.

To jednak one pozwoliły w takim tempie wybudować w Kazaniu światową potęgę siatkarską.

W.S.:Sponsoring Gazpromu to rzeczywiście wielka sprawa. Ale działa to w obie strony – wielkie pieniądze, to także wielkie wymagania. Co roku musimy iść w górę i na razie się to udaje, bo przecież z samego dna weszliśmy na sam szczyt, awansując co roku o ligę wyżej, wreszcie zdobywając mistrzostwo Rosji i wygrywając Ligę Mistrzów. Ale będzie trudniej. W tym sezonie wymagało się od nas trzech trofeów, a przecież musiałem zwolnić zawodników na turniej o Puchar Świata, tracąc ponad miesiąc, potem grać bez Amerykanów, którzy mieli swoje kwalifikacje kontynentalne.

*Rozmawiał Żelisław Żyżyński – Przegląd Sportowy

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved