Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Pawliński: Jadar jest w stanie ograć kędzierzynian

Maciej Pawliński: Jadar jest w stanie ograć kędzierzynian

W rundzie play-off obecnego sezonu Polskiej Ligi Siatkówki w ekipie Jadaru Sport próżno szukać Macieja Pawlińskiego. Przyjmujący radomian poddał się niedawno zabiegowi artroskopii kolana, co wyłączyło go z gry na kilka tygodni.

Radosław Olchowski: Kontuzja stawu skokowego w grudniu ubiegłego roku, a niedługo potem odezwały się problemy z kolanem. Limit pecha w tym sezonie chyba już wyczerpałeś…

Maciej Pawliński: Uprawiając wyczynowo sport, muszę się z tym liczyć. Kłopoty z kostką to był uraz typowy dla naszej dyscypliny. Gorzej sprawa miała się z kolanem. Lata obciążeń, nie do końca wyleczone stare kontuzje – wreszcie musiałem się z tym uporać. Dobrze, że już mam to za sobą.



Od zabiegu, który przeszedłeś w Warszawie, minęło kilkanaście dni. Jak się zatem czujesz?

Nieźle, choć muszę przyznać, że siedzenie w domu powoli staje się już nudne. Przede wszystkim odpoczywam, cały czas mam usztywnioną nogę, tak by nie zginać operowanego kolana. Co prawda poruszam się o własnych siłach, ale nie ma mowy o choć minimalnym zgięciu. Muszę uważać na szwy oraz by nie nadwyrężyć stawu kolanowego.

Później czeka cię żmudny okres rehabilitacji. Kiedy może się rozpocząć?

– Mam nadzieję, że już w najbliższym czasie. W przyszłym tygodniu powinienem zdjąć usztywnienie, zatem można będzie rozpocząć pracę. Najpierw będą to delikatne ćwiczenia. Z czasem powinienem zwiększać obciążenia.

Tak czy owak, sezon występów na ligowym parkiecie masz już z głowy…

Niestety, tak to wygląda. Mam nadzieję, że będę mógł dołączyć do zespołu w okresie roztrenowania.

Czy rozmawiałeś z kolegami z drużyny o porażce z ZAKSA?

Z niektórymi wymieniliśmy uwagi. Mecz im nie wyszedł, trudno powiedzieć, dlaczego tak się stało.

Nie masz wrażenia, że słabszych w waszym wykonaniu spotkań w tym sezonie przytrafiło wam się więcej w Radomiu niż na terenie rywali?

Coś w tym jest. Potrafiliśmy niejednokrotnie pokazać się z dobrej strony na wyjazdach. Nawet jeśli był to przegrany mecz mówiło się, że «Jadar postraszył faworyta». Odwrotnie w Radomiu, gdzie w kilku przypadkach przeciwnik nie był wcale lepszy sportowo, a wygrywał. Wszystko tkwi w głowach, bowiem umiejętności poszczególnych zawodników i zespołu jako całości z pewnością są odpowiednie.

Zatem można mieć nadzieję, że piątkowy rewanż w Kędzierzynie zakończy się wygraną radomian…

Owszem, to jest sport, każdy kolejny mecz jest inny. Mam nadzieję, że chłopaki odbudują się i dojdzie do trzeciego spotkania. Wówczas może być różnie. Odpowiednio umotywowani, z wiarą w zwycięstwo są w stanie ograć ZAKSA. Moim zdaniem sportowo nie ma większej różnicy między naszym zespołem a kędzierzynianami.

Rozmawiał: Radosław Olchowski (Gazeta Wyborcza)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved