Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Oczko: Przyjechaliśmy tu po dwa zwycięstwa

Jakub Oczko: Przyjechaliśmy tu po dwa zwycięstwa

- Cały mecz przebiegał właściwie pod nasze dyktando i cieszymy się bardzo z odniesionego zwycięstwa - mówił po poniedziałkowym meczu Jakub Oczko, rozgrywający Delecty Bydgoszcz.

Krzysztof Janczak (kapitan Delecty Bydgoszcz): Cieszymy się przede wszystkim bardzo z tego, że wygraliśmy 3:1 na tym terenie i prowadzimy 2:1 w generalnej klasyfikacji. Zdajemy sobie jednocześnie sprawę z tego, że każdy mecz może przebiegać pod inne dyktando, i tak samo jak my tu wygraliśmy, Warszawa może równie dobrze wygrać w Bydgoszczy. Dlatego na pewno na jutrzejszy mecz będziemy bardzo skoncentrowani, z chęcią uzyskania trzeciego zwycięstwa, żeby później skończyć w Bydgoszczy, na pewno będziemy bardzo do tego dążyli. Co do dzisiejszego meczu to myślę, że nasza dominacja w nim była ewidentna i w każdym elemencie.

Pavel Chudik (kapitan AZS Politechniki Warszawskiej): Gratulacje dla Bydgoszczy, myślę, że zagrali dzisiaj bardzo dobry mecz. Próbowaliśmy dzisiaj dotrzymać im kroku, ale nie robili dzisiaj błędów, trzymali nas dobrze zagrywką, było nam bardzo ciężko. Trochę mi szkoda, tak przed meczem myślałem, że dzisiaj damy radę, bo po tym całym tygodniu jak to wyglądało na treningach, byłem dobrej myśli. Szkoda, że Bydgoszcz zagrała dzisiaj tak dobrze i nam w tym o czym myślałem, przeszkodziła. Jutro następny mecz, a każdy jest inny, raz to jest tak, raz tak. Może jutro będzie to wszystko odwrotnie, mam taką nadzieję. Zresztą Bydgoszcz gra dwoma zawodnikami, mam nadzieję, że nie dadzą rady do jutra się zregenerować (śmiech). Zobaczymy co będzie jutro, na razie jest 2:1 dla Bydgoszczy, niestety.



Rostislav Chudik (trener Delecty Bydgoszcz): W nawiązaniu do tego, co powiedział Pavel, w naszym tygodniu na treningach to wyglądało niedobrze, ale popracowaliśmy po tych Świętach. Myślę, że chłopaki po tym zwycięstwie 3:0 byli zmęczeni, ale trochę odpoczęli. Naprawdę ciężko pracujemy, tak samo jak Warszawa. W Bydgoszczy wystawili nas trochę do autu, bo nie mamy swojej sali, a co jeden trening, to była inna sala. Wiem, że Warszawa ma te same problemy, to też jesteśmy na tym samym poziomie. Udało się przekonać zarząd, by wyjechać do Spały, tam zrobiliśmy 4-5 treningów. Zrobiliśmy wszystko, trochę dynamiki, taktyki, rozwijaliśmy mięśnie. Byliśmy razem i to było dzisiaj widać, myślę, że dziś byliśmy lepszym zespołem.

Jerzy Taczała (trener AZS Politechniki Warszawskiej): Ja myślę, że jest dopiero 2:1, gramy do czterech zwycięstw. Mamy całą dobę na to, żeby przede wszystkim mentalnie się zmienić, bo dzisiaj momentami zespól grał tak, jakby nie miał świadomości, że gra o utrzymanie w PLS-ie. Trochę byłem zaskoczony. Nie realizowaliśmy założeń taktycznych, które mieliśmy przed meczem i to na pewno też miało wpływ na to, że w ważnych momentach, a były takie momenty w tym meczu, gdzie wpadały piłki, które nie powinny wpaść, tylko dlatego, że nie było realizacji założeń. Delecta zagrała dzisiaj bardzo dobry mecz na pewno, ja nie podważam ich sukcesu, natomiast my ciągle trenujemy na nie swojej sali. Wbrew pozorom ma to duże znaczenie. Jeśli my od 2 marca trenujemy tylko sześć razy w ciągu miesiąca na swojej sali i to najczęściej dzień przed meczem, no to jest nie tak. To się zupełnie inaczej atakuje, inaczej zagrywa, jesteśmy na sali zdecydowanie mniejszej i ciemniejszej. Siadło nam przyjęcie, ja sobie zdaję z tego sprawę. Powinniśmy to przyjęcie trenować na treningach do południa, my do południa nie mamy gdzie trenować, wszystkie sale są pozajmowane. Jest to wielki problem, trenujemy do południa tylko siłownię, praktycznie później salę dwie godziny, dwie piętnaście. Nie da się tego wszystkiego tak zrobić, bo trening przyjęcia powinien być treningiem osobnym, spokojnym, a po południu we fragmentach, z mniejszą ilością zagrywek i przyjęć. Przegraliśmy mecz z zespołem, który dzisiaj był lepszy, mam nadzieję, że my zagramy jutro zdecydowanie lepiej. Musimy zagrać zdecydowanie lepiej, jeśli chcemy w ogóle doprowadzić do remisu i pojechać tam walczyć. Ja mam żal do zawodników, że nie walczyli, momentami tylko, ale tak doświadczony zespół nie może walczyć wtedy, kiedy wyjdą mu dwie-trzy akcje, musi to robić nawet wtedy, kiedy jest ciężko. Tak samo jak w Bydgoszczy były momenty przełomowe meczu, tak samo tutaj był jeden przy 23:23. Mieliśmy piłkę w kontrze na 24, nie wykorzystaliśmy jej w ważnym momencie i straciliśmy dwa punkty po rząd. Gdybyśmy te dwa punkty zdobyli, to może byłoby inaczej. Nie twierdzę, żebyśmy wygrali 3:1, ale na pewno ten mecz mógł się trochę inaczej ułożyć. Trudno, trzeba grać dalej. Jeśli otrząśniemy się szybko, a mam taką nadzieję, to jutro na pewno wyjdziemy jako inny zespół.

Marcin Malicki (środkowy AZS Politechniki Warszawskiej): Nie udało nam się wykorzystać atutu swojego parkietu, ale nie załamujemy się. Będziemy się jutro starali na pewno troszeczkę odbić. Praktycznie na razie nic się nie dzieje, przegrywamy 2:1. Cały czas jesteśmy w grze, także nie ma co się załamywać, trzeba po prostu dać z siebie wszytko jutro i powinno być dobrze. Trzeba po prostu w to wierzyć do końca.

W swojej grze musimy poprawić przede wszystkim to, żeby nie zaczynać seta od razu od takiego dużego prowadzenia Bydgoszczy, bo troszeczkę na początku wyrobili sobie przewagę, potem myśmy dobrze grali, ale nie udało się ich dogonić. Trzeba od początku być skoncentrowanym i pewnym tego, że potrafimy grać i powinno być dobrze. Praktycznie wyniki pokazują, że w końcówkach mieliśmy dużą szansę ich doścignąć, ale zaważyło właśnie to, że na początku zaczęliśmy wysoko przegrywać i potem ciężko się gra.

Jakub Oczko (rozgrywający Delecty Bydgoszcz): Przyjechaliśmy tu po dwa zwycięstwa i tak samo jutro będziemy walczyć o zwycięstwo. Cały mecz przebiegał właściwie pod nasze dyktando i cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. W każdym elemencie byliśmy o te parę punktów lepsi i może bardziej byliśmy zdeterminowani.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2008-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved