Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Jakub Głuszczak: Nicola zaproponował mnie samemu Lozano!

Jakub Głuszczak: Nicola zaproponował mnie samemu Lozano!

Jedną z niewielu osób, które w Polsce zajmują się opisywaniem spotkań w programie statystycznym Data Volley jest młody gorzowianin Jakub Głuszak. Uczeń włoskiego analityka kadry Nicoli Vettoriego od tygodnia pomaga jednak nie ekipie GTPS, a ekstraklasowym siatkarkom z Bydgoszczy.

Jedną z niewielu osób, które w Polsce zajmują się opisywaniem spotkań w programie statystycznym Data Volley jest młody gorzowianin Jakub Głuszak. Uczeń włoskiego analityka kadry Nicoli Vettoriego od tygodnia pomaga jednak nie ekipie GTPS, a ekstraklasowym siatkarkom z Bydgoszczy.

Statystyk to ważna osoba w sztabie każdej drużyny, ale zawsze pozostająca w cieniu zawodników i trenerów. Nie pojawia się na boisku, ale może wydatnie pomóc drużynie w wygraniu spotkania. Tym bardziej, że ma do dyspozycji świetne narzędzie – specjalny program do spisywania i analizowania gry Data Volley. – Sam program jednak meczu nie wygra – mówi gorzowianin Jakub Głuszak. – Gdy zaczynałem pracę na nim, nie byłem świadomy, że siatkówkę można rozpisać na takie detale. To bardzo pomaga w grze, bo można filtrować ją na wiele sposobów. Za pomocą specjalnych kodów można zapisać każdą akcję. I później trenerzy mogą zobaczyć jak zawodnik x najczęściej atakuje w danej sytuacji. Można znaleźć podpowiedź, jak stanąć w przyjęciu czy jak zagrywać, aby rywal miał największe problemy. Korzystając z Data Volley można rozłożyć przeciwnika na części pierwsze. Do tego dochodzą oczywiście indywidualne statystyki zawodników. I co najważniejsze, wszystko można uzyskać w czasie rzeczywistym, w trakcie trwania meczu – opowiada o popularnym programie Głuszak.



Data Volley w wersji włoskiej używają wszystkie czołowe reprezentacje na świecie, swoje programy mają tylko Brazylijczycy i Francuzi. Do Polski ten pomocny program wprowadził trener naszej kadry narodowej, Argentyńczyk Raul Lozano. W polskich ligach używa go obecnie pięć drużyn. W PLS na Data Volley pracuje Bełchatów i Jastrzębie, w LSK wspomaga się nim AZS AWF Poznań i GCB Centrostal Bydgoszcz, a na zapleczu męskiej ekstraklasy tylko siatkarze z Gorzowa. W naszym kraju nie ma nawet 10 osób, które potrafią na nim pracować. – To nie jest taka łatwa sprawa. Ale program ma praktycznie nieograniczone możliwości. Można nawet dodawać kolejne zagrywki, które nie zostały jeszcze zdefiniowane. Praca nad dokładnym spisaniem jednego meczu trwa długo. Piszesz przez cały mecz, jak najwięcej się da, aby ekipa na ławce mogła skorzystać z miarodajnych wskazówek. A później wszystko uzupełniasz na spokojnie. Pracę na programie można zsynchronizować z nagraniem wideo z tego meczu. Cała żmudna analiza spotkania trwa cztery, ale czasami nawet sześć godzin! – tłumaczy Jakub.

Prawda jest taka, że kto nie grał w siatkówkę, nie poradzi sobie na nim – mówi 22-latek (studiuje na trzecim roku AWF w Gorzowie). – To było zresztą pierwsze pytanie trenera Nicoli Vettoriego [analityk kadry Polski, prowadził GTPS, jest jedynym przedstawicielem Data Volley w naszym kraju – przyp. red.], które mi zadał: czy kiedyś grałem? Miałem doświadczenie głównie z rozgrywek juniorskich, gdy uczyłem się w Chemiku. Zagrałem też jeden niecały sezon w ubiegłym roku w barwach Olimpii Sulęcin w drugiej lidze. To wystarczyło – zauważa Głuszak.

Jak zaczął swoją przygodę z programem? – Podczas memoriału Ryszarda Świątkiewicza zagadałem z trenerem Nicolą Vettorim. Dał mi szansę. Nauczył mnie wszystkiego od podstaw, ale później, gdy miałem już kilka meczów za sobą, zawsze służył radą. Bardzo otwarty człowiek. To jemu to zawdzięczam. Pomagam ekipie GTPS do tej pory. Trzeba jednak jasno to podkreślić: ja tylko spisuję. Grę analizuje sztab trenerski, a mecze wygrywają zawodnicy – mówi gorzowianin.

Głuszak zyskał spore zaufanie u Vettoriego. Pewnego dnia oniemiał, gdy Włoch zadzwonił do niego i… zaproponował wyjazd do Izmiru z reprezentacją Polski na olimpijski turniej kwalifikacyjny. – Nie mogłem utrzymać słuchawki w ręku, tak się trząsłem – wspomina młody statystyk GTPS. – Nicola zaproponował mnie samemu Raulowi Lozano! Byłem szczęśliwy. Szybko jednak zbladłem, gdy uświadomiłem sobie, że do Turcji potrzebuję paszportu. A ten niestety nie był już ważny. I tak za chorego Macieja Kosmola [drugi analityk kadry przebywał w tym czasie w szpitalu – przyp. red.], pojechał Bogdan z Jastrzębia. Wierzę, że kiedyś dostanę jeszcze szansę. To jedno z moich marzeń, aby znaleźć się blisko reprezentacji. Najbliższym celem jest analizowanie gry dla ekipy z PLS. Może uda się już w przyszłym roku – dodaje.

Dobrą pracę gorzowianina szybko dostrzegli inni trenerzy. Głuszak od tygodnia jest statystykiem na meczach w ekstraklasie kobiet. Do współpracy z Centrostalem Bydgoszcz zaprosił go Maciej Kosmol. – Pierwszy mecz, w którym pomagałem drużynie z Bydgoszczy, to spotkanie z 11 lutego w Poznaniu z AZS AWF. Właśnie wróciłem z Gdańska, gdzie w poniedziałek byłem na meczu Bydgoszczy z Gedanią. Nie miałem jeszcze okazji poznać ekipy, porozmawiać z dziewczynami z zespołu, ale to pewnie kwestia czasu – opowiada.

22-latek nie zamierza opuszczać GTPS. – Gdy tylko będę mógł, będę pomagał naszej drużynie. Kobiety mają jednak pierwszeństwo. Ale jeśli Bydgoszcz nie będzie grała w tym czasie, co Gorzów w lidze, to z chęcią pojadę na mecz z ekipą GTPS – kończy Jakub Głuszak.

źródło: gorzow24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2008-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved