Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Olsztyńscy akademicy lepsi od SCC Berlin

Challenge Cup: Olsztyńscy akademicy lepsi od SCC Berlin

Mlekpol AZS Olsztyn pokonał 3:1 w 1/8 finału Challenge Cup SCC Berlin. To było drugie zwycięstwo olsztynian i to oni uzyskali awans do dalszej fazy rozgrywek.

Rewanżowy mecz Challenge Cup pomiędzy Mlekpolem AZS Olsztyn, a SCC Berlin rozpoczął się równą i zaciętą grą z obu stron siatki. Przy stanie 3:3 asem serwisowym popisał się Kanadyjczyk – Doedds, chwilę potem zepsuł swoją zagrywkę. Następne akcje to popisy środkowych – najpierw Boehme zablokował Marcina Możdżonka, a chwilę potem olsztyński środkowy Doeddsa przy ataku z „szóstej strefy”. Berlin utrzymywał blok i na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 8:6 dla SCC. Po przerwie żaden z olsztyńskich przyjmujących nie ruszył się do zagrywkę Skacha. Przy stanie 9:7 dla Berlina na boisku pojawił się Bjoern Andrae. Przewaga Niemców wynosiła 3 punkty. Przy stanie 11:8 dla SCC Berlin bardzo dobrze zaserwował Możdżonek – to był as serwisowy. Dobrze spisywał się Michał Ruciak, który zarówno z pierwszej, jak i drugiej linii kończył piłki. Po autowym ataku Lubiejewskiego przewaga SCC wzrosła o jedno oczko. W drużynie z Berlina wciąż doskonale spisywali się środkowi – Fischer i Boehme. Przy stanie 15:12 dla gości czujnie w bloku zachował się Ruciak. Po kilku dobrych meczach Marcin Lubiejewski jak na razie nie zaliczał udanego występu. Przy wyniku 20:14 dla SCC trener Ireneusz Mazur poprosił o czas dla AZS. W końcówce siatkarze z Warmii i Mazur nie dawali za wygraną i wciąż walczyli. Obrazował to Frank Dehne, który zaserwował zbyt trudno dla Westphala, a kolejnymi zagrywkami sprawiał trudności Niemcom. Przewaga jednak była zbyt odległa, a piłkę setową Niemcy wykorzystali blokując Marcina Lubiejewskiego.

Zdeterminowani olsztynianie od razu zdobyli dwa punkty na początku drugiej partii. Następne oczko było jednak zdobyczą Spirovskiego. Dwupunktowa przewaga utrzymywała się do stanu 7:5, gdy Boehme zaatakował w aut i Mlekpol AZS zszedł na przerwę już przy trzech punktach przewagi. W końcu „wstrzelił się” Marcin Lubiejewski, który coraz pewniej kończył ataki. Ku zdziwieniu publiczności do ataku z drugiej linii złożył się Frank Dehne, olsztyński rozgrywający, który niestety zaatakował w taśmę. Za odwagę został nagrodzony przez kibiców gromkimi brawami. Błędy popełniali niemieccy zawodnicy, a AZS zdobywał przewagę. Przy stanie 14:9 dla gospodarzy trener Warm poprosił o czas. Nadszedł lepszy okres gry SCC, znowu zaczął funkcjonować wysoki blok. Niemcy zniwelowali przewagę do jednego punktu, a wtedy Mazur poprosił o czas. Przyniosło to oczekiwany rezultat, bo gdy na zagrywce pojawił się Michał Ruciak, olsztynianie zdobyli pięć punktów z rzędu, w tym jeden bezpośrednio z zagrywki olsztyńskiego przyjmującego. Niemiecki trener wykorzystał dwie przerwy podczas tego okresu gry. Dopiero Westphal przerwał passę olsztynian. Dehne często decydował się wystawiać na środek, przez co AZS zdobywał łatwe punkty. Na zagrywce pojawił się Andrae i dwiema zagrywkami zdeklasował SCC, a AZS zwyciężył 25:18.



Trzeci set lepiej rozpoczął się dla gości. Wciąż dobrze funkcjonował blok SCC. AZS odrobił jeden punkt. Widowiskowo grał Marcus Boehme, który wykorzystywał swój potężny zasięg w ataku, wbijając gwoździe. Niemcom wychodziły ataki po prostej, dzięki czemu na pierwszą przerwę techniczną schodzili z dwupunktową przewagą. W dalszej fazie wynik się wyrównał, a AZS nawet wyszedł na prowadzenie po skutecznym bloku Franka Dehne i Marcina Możdżonka. Wtedy trener Michael Warm poprosił o czas dla SCC. Po dwóch atakach Marcina Możdżonka AZS Olsztyn wyszedł na trzypunktową przewagę. Na drugiej przerwie technicznej olsztynianie wciąż zachowywali kilka oczek więcej (16:13). Dzięki skutecznemu atakowi Lubiejewskiego, a następnie potrójnym bloku na Spirovskim trener Warm ponownie poprosił o przerwę (21:16 dla AZS). Przy stanie 22:18 na boisku pojawił się Paweł Zagumny. Dzięki podwójnemu odbiciu zawodnika SCC Olsztyn miał piłkę setową. Zepsuł ją Ruciak zagrywając w siatkę. W następnej akcji pomylił się Boehme i Mlekpol AZS zwyciężył 25:19.

Początek czwartek odsłony meczu to znowu wyrównana gra obu zespołów. Przy stanie 3:2 zablokowany został Marcin Możdżonek. AZS nie poddawał się i szósty punkt dla olsztynian zdobył Ruciak. W następnej akcji po dobrej obronie Lambourne’a blok zgubił Dehne i Możdżonek zaatakował na czystej siatce. Niemcy zaczęli się gubić, a ich proste błędy spowodowały dwupunktową przewagę Olsztyna. Po przerwie AZS nie zwalniał tempa i dzięki dobremu blokowali zdobył jeszcze kilka punktów. Doskonały mecz rozgrywał Michał Ruciak, który odbierał bardzo trudne piłki w punkt, co ułatwiało Frankowi Dehne dokładnie rozrzucić do zawodników atakujących. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy schodzili po zepsutej zagrywce Vasića (16:14 dla AZS). Po przerwie blokiem dobrze pracował Grzyb dając kolejne oczka dla Mlekpolu AZS. Po dotknięciu siatki przez Spirovskiego Michael Warm poprosił o czas. Gdy na zagrywce pojawił się Frank Dehne, znowu sprawił wielkie kłopoty swoim rodakom. Ośmiopunktowe prowadzenie było zbyt duże, by je odrobić. Ostatecznie AZS Olsztyn zwyciężył w tym meczu i zagra w kolejnej fazie Challenge Cup – tym razem ze słynną włoską Modeną.

Mlekpol AZS Olsztyn – SCC Berlin 3:1

(20:25, 25:18, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:

Mlekpol AZS Olsztyn: Dehne, Grzyb, Możdżonek, Ruciak, Tanik, Lubiejewski, Lambourne (libero) oraz Andrae, Kudłacik, Zagumny

SCC Berlin: Doedds, Spirovski, Skach, Boehme, Westphal, Fischer, Pruesener (libero) oraz Steinke, Vasic, Bachmann, Guber.

Wypowiedzi pomeczowe:

Paweł Zagumny(Mlekopol AZS Olsztyn): Trener chciał mnie oszczędzić przed meczem z Jastrzębiem. W następnej kolejce mamy Częstochowę, gramy co 3 dni mecz. Graliśmy bardzo dobrze, wygrana, więc jestem zadowolony. Mecz z Jastrzębskim Węglem będzie bardzo trudny, decyduje o miejscu w tabeli i miejmy nadzieję, że zagramy dobrze.

Michał Ruciak (Mlekopol AZS Olsztyn): Mecz był o troszkę późnej porze i w pierwszym secie mieliśmy lekkie problemy. Na pewno później ta gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Zaczęliśmy przede wszystkim dobrze przyjmować oraz własną zagrywką odrzucaliśmy przeciwnika od siatki, więc to nam w dużym stopniu pomogło w tej rywalizacji. Z Jastrzębiem na pewno będzie trudny mecz, chcemy koniecznie zdobyć trzy punkty. Skończyliśmy właśnie mecz Challenge Cup i myślimy teraz o Jastrzębiu, więc wszelkie przygotowania od jutra będą poczynione po to, aby po prostu wygrać to spotkanie.

Alexander Spirovski (SCC Berlin): Nie byliśmy skoncentrowali w dzisiejszym meczu. Graliśmy słabo niemal w każdym elemencie. Byli lepsi w przyjęciu, bloku, ataku. Także doskonale grali zagrywkę. Zagrali o wiele lepiej, niż w Berlinie tydzień temu. Przyjechaliśmy wczoraj około 17.00. Mieliśmy sporo czasu żeby wypocząć. Myślę, że Olsztyn zagrał po prostu lepiej w dzisiejszym meczu i dlatego przegraliśmy.

Mark Dodd (SCC Berlin) : To był dobry mecz. Bardzo dobrze nam się grało. Jednak zagraliśmy zbyt przeciętnie, by wygrać, bo ten zespół ma dobrych zawodników. Jestem trochę rozczarowany, ale zagraliśmy najlepiej, jak potrafiliśmy. Mecze na wyjeździe są zawsze trudniejsze, niż te rozgrywane u siebie, więc dzisiejszy mecz był dla nas odrobinę trudniejszy, niż ten w Berlinie. U siebie graliśmy dobrze, jednak zabrakło nam szczęścia, więc dzisiaj było nam dodatkowo trudniej wygrać ten mecz. Mieliśmy problemy ze środkowymi, którzy są wysocy oraz z atakującymi, by ich powstrzymać.

Marcin Lubiejewski (atakujący Mlekpolu AZS Olsztyn): Chcieliśmy wygrać ten mecz jak najmniejszym wysiłkiem, co mogło być widoczne w pierwszym secie. Zabrakło nam trochę koncentracji, a drużyna z Berlina była bardzo bojowo nastawiona do całego meczu, a zwłaszcza do pierwszej partii. W drugiej odsłonie meczu oprzytomnieliśmy, wzięliśmy się w garść i zaczęliśmy grać swoją siatkówkę.

W następnej fazie Challenge Cup gracie z Modeną…

Cóż, przeciwnik nie należy do najłatwiejszych, tak jak każda drużyna z Włoch, ale jak pokazali Turcy można z nią jednak powalczyć. Jedziemy z myślą, by grać jak najlepiej i wygrywać co możemy. Dobrze byłoby tam wygrać i powalczyć, bo ten najważniejszy, ten decydujący mecz.

W sobotę rozegracie spotkanie z Jastrzębskim Węglem. Jakie nastawienie macie przed ligowym meczem?

Nastawienie mamy bojowe. Po cichu liczyliśmy, że z Bełchatowa wywieziemy więcej niż 1 punkt. Niestety nie udało się. Musimy się piąć w górę tabeli, jeśli chcemy mieć dobre miejsce przed play-offem. Będziemy walczyć, gramy u siebie na boisku, chociaż po Jastrzębiu widać, że też się rozkręca, ale mają też na swoim koncie ciężkie mecze. Mimo wszystko liczymy, że wygramy ten mecz.

Michael Warn (trener SCC Berlin): Na początku chciałbym pogratulować zwycięstwa drużynie z Olsztyna, która zagrała w tym spotkaniu dużo lepiej niż my. Początek meczu w naszym wykonaniu był dobry, ale wraz z drugim setem zaczęliśmy robić błędy na zagrywce, a zespół z Olsztyna to wykorzystał i zaczął grać swoją grę.

Ireneusz Mazur (trener Mlekpolu AZS Olsztyn): Dla mnie dzisiejsza wygrana nie wydawała się oczywista ze względu na wygrany mecz w Berlinie. Drużyna SCC Berlin jest zespołem, który gra bardzo ciekawą siatkówkę, bardzo trudną zagrywkę i gdy ma dobrze doprowadzoną piłkę do siatki jest bardzo trudna do zatrzymania, ponieważ zawodnicy mają bardzo dużą siłę ataku. Kluczem do zwycięstwa była przede wszystkim zagrywka i przyjęcie zagrywki przeciwnika. Zagraliśmy bardzo dobrze przyjęciem biorąc pod uwagę niezwykle trudną zagrywkę drużyny SCC Berlin, co pozwoliło Dehne rozgrywać większość akcji w sposób, który nam odpowiadał, którym wykorzystaliśmy nasze atuty. Cieszę się ze zwycięstwa . Cieszę się podwójnie, gdyż w tym meczu zagrało dwóch zawodników prawie wyrwanych z łóżka, którzy zagrali dzięki pracy sztabu lekarskiemu. Także ogromnie cieszę się ze zwycięstwa, wspaniała gra naszego kolegi, trenera, który dość precyzyjnie przygotował taktykę, co było widać w ustawieniach. Myślę, że zagrały dziś dwie drużyny godnej tej walki.

Zobacz również:

Wyniki 1/8 finału Challenge Cup siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved