Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Olsztyn bliżej ćwierćfinału

Challenge Cup: Olsztyn bliżej ćwierćfinału

W pierwszym meczu 1/8 finału Challenge Cup Mlekpol AZS Olsztyn po zaciętej walce pokonał SSC Berlin 3:2. Rewanżowe spotkanie zespoły rozegrają za tydzień.

W pierwszym meczu 1/8 finału Challenge Cup trener Ireneusz Mazur desygnował do gry prawie ten sam skład, co w sobotnim spotkaniu ligowym z Delectą Bydgoszcz (3:0 w Uranii). Zmiany były dwie, w tym jedna dokonana z konieczności, bo Paweł Siezieniewski już nie może w tym sezonie zagrać w barwach Mlekpolu AZS w pucharach i do Berlina w ogóle nie pojechał. Obok Michała Ruciaka na przyjęciu zagrywki pojawił się więc Bjoern Andrae. Dla kapitana reprezentacji Niemiec wczorajsze spotkanie miało wymiar sentymentalny, bo SCC Berlin to klub, w którym Andrae stawiał swoje pierwsze siatkarskie kroki. Drugim byłym zawodnikiem SCC w Mlekpolu AZS jest Frank Dehne, który – w przeciwieństwie do meczu sprzed paru dni – tym razem był głównie rezerwowym (tylko na krótkie fragmenty gry zastępował Pawła Zagumnego). Natomiast wobec problemów zdrowotnych Grzegorza Szymańskiego na pozycji atakującego znów wystąpił jego żelazny zmiennik Marcin Lubiejewski.

Tak zestawiona drużyna zaczęła wczorajszy mecz w hali Charlottenburg od mocnego uderzenia, oddając SCC w pierwszym secie tylko 16 punktów. W drugiej partii wyrównana walka punkt za punkt trwała do stanu 12:12, kiedy to na zagrywkę powędrował Serb Aleksandar Spirovski z SCC. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Mazura przy stanie 15:12 dla gospodarzy, nie pomogła też regulaminowa przerwa techniczna. Kiedy Spirovski opuścił miejsce za końcową linią boiska, na tablicy wyników było już 18:12 dla berlińczyków. Pod koniec tego wysoko przegranego seta na boisku pojawili się Dehne i Sinan Tanik, który tym razem pełnił rolę atakującego (normalnie jest przyjmującym).



Kolejna partia była zacięta już prawie od początku do końca, ale ostatnie słowo należało, niestety, do SCC. Mlekpol AZS przegrywał więc 1:2 i aby pozostać w meczu, musiał wygrać czwartego seta. Przy wyniku 17:12 dla olsztynian wydawało się to formalnością, ale goście jednak roztrwonili tę przewagę. Ba, siatkarze z Berlina wygrywali 23:21, a po chwili mieli nawet piłkę meczową. Od stanu 24:23 punktował już jednak tylko AZS.

W tie-breaku olsztynianie nie oddali już prowadzenia, choć w pewnym momencie było 6:6, a w końcówce ekipa SCC odrobiła straty z 8:12 na 11:12. Najważniejsze, że podopieczni Ireneusza Mazura nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa.

Rewanż z SCC Berlin zostanie rozegrany w najbliższą środę o godz. 20.30 w Uranii.

SSC Berlin – Mlekpol AZS Olsztyn 2:3

(16:25, 25:18, 25:23, 24:26, 12:15)

Składy zespołów:

Mlekpol AZS Olsztyn: Zagumny, Andrae, Ruciak, Grzyb, Możdżonek, Lubiejewski, Lambourne (libero) oraz Dehne, Tanik, Kuciński

SCC Berlin: Skach, Dodds, Westphal, Böhme, Spirovski, Steinke, Bachmann (libero) oraz Fischer, Koch, Gutor, Prüsener

Mariusz Sordyl, II trener Mlekpolu:

W Berlinie zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszym secie i nasze zwycięstwo było pewne. Potem oni zaczęli grać znacznie lepiej. Punkty przepływały nam między palcami. Coś zatarło się w naszej dobrze funkcjonującej maszynie. Przewagę straciliśmy i zaczęła się walka punkt za punkt. W tie breaku byliśmy lepsi od samego początku. Wygrana nie przyszła łatwo, była ona jednak bardzo ważna, gdyż obecnie zwycięstwa są nam bardzo potrzebne. Nie grał Grzegorz Szymańki. Ma on spore zaległości treningowe oraz w dalszym ciągu problemy z plecami.

Zobacz również:

Wyniki 1/8 finału Challenge Cup mężczyzn

źródło: Gazeta Olsztyńska, pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2008-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved