Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Cenna wygrana Orła

I liga: Cenna wygrana Orła

W meczu 15. kolejki I ligi mężczyzn, Orzeł Międzyrzecz pokonał w trzech setach zespół Energetyka Jaworzno. Tym samym Orzeł przełamał serię sześciu porażek z rzędu.

Inauguracyjna partia rozpoczęła się od prowadzenia gospodarzy 3:1, lecz chwilę później Energetyk zdołał wyrównać na 4:4. Od tego stanu międzyrzeczanie wzięli się do roboty i sukcesywnie powiększali swoją przewagę. Orzeł był wyraźnie lepszy w każdym elemencie siatkarskiej sztuki. Silne zagrywki gospodarzy bite z wyskoku powodowały problemy z dokładnym przyjęciem u gości. Dodatkowo egzekutorem dla przyjezdnych okazał się Wojciech Wesołowski, który był nie do zatrzymania w ataku. W efekcie wypracowana kilkupunktowa przewaga z pierwszej części seta wystarczyła na pewne zwycięstwo do 18.

W drugiej odsłonie walka toczyła się punkt za punkt do stanu po 6 i podobnie jak w secie drugim Orzeł rozpoczął odjazd rywalowi. Atakujący gości Damian Parkitny miał wyraźne problemy ze skończeniem ataku, do tego Energetycy popełniali mnóstwo własnych błędów, szczególnie w zagrywce. Międzyrzeczanie tymczasem skrzętnie wykorzystywali wszystkie kontrataki i pewnie punktowali rywala. Trener gości próbował jeszcze ratować się zmianami. W miejsce Parkitnego desygnowany do gry został Maciej Kordysz, natomiast za Krzysztofa Antosika pojawił się Maciej Fijałek. Roszady te nie przyniosły zmiany obrazy gry na boisku i Orzeł utrzymywał kilkupunktową przewagę(19:15). Przy stanie 24:19 nastąpił przestój miejscowych. Gospodarzom został odgwizdany błąd dotknięcia siatki oraz nieczyste odbicie piłki przez rozgrywającego, do tego dwie pomyłki w ataku przydarzyły się Michałowi Jakubczakowi i Energetyk zbliżył się do rywala na jeden punkt. Ostatecznie kropkę nad i postawił Michał Pajor udanym atakiem z krótkiej (25:23).



Trzecia partia rozpoczęła się od dwóch udanych ataków gości (Kosteckiego oraz Teplinga). Orzeł odrobił straty z nawiązką i chwilę później było już 8:4. Zdobywane oczka dla miejscowych były w dużej mierze udziałem Michała Gacy, który bezlitośnie punktował rywali. Trener gości próbował zmienić oblicze gry i na boisku pojawili się Marek Nowak oraz Kordysz, jednak było to za mało na rozpędzonych Orłów. Rozgrywający Grzegorz Pająk doskonale reżyserował grę, na środku siatki brylowali Adrian Hunek i Michał Pajor, do tego kilka ważnych punktów miejscowi zdobyli z kontrataku. Wypracowanej z pierwszej fazy seta przewagi Orły nie pozwoliły sobie już wydrzeć, co więcej kontynuowali skuteczną grę. Ostatni punkt w secie, a tym samym w meczu, zdobyli międzyrzeczanie potrójnym blokiem zatrzymując Marka Nowaka.

Zwycięstwem z Energetykiem Orzeł przełamał czarną serię sześciu porażek z rzędu. Czy od tego spotkania międzyrzeczanie rozpoczną marsz w górę tabeli okaże się już za tydzień, gdy Orłom przyjdzie się mierzyć z siatkarzami z Bielska-Białej.

Orzeł Międzyrzecz – Energetyk Jaworzno 3:0

(25:18, 25:23, 25:19)

Składy zespołów:

Orzeł: Pająk, Pajor, Hunek, Gaca, Jakubczak, Wesołowski (k), Pachliński (l)

Energetyk: Parkitny, Rzędzicki (k), Kaźmierski, Tepling, Kostecki, Antosik, Andrzejewski (l) oraz Kordysz, Nowak, Fijałek


Po meczu powiedzieli:

Mariusz Łoziński (Trener Energetyka): Zagraliśmy bardzo słabo, bojaźliwie, bez przekonania. Niestety nie wytrzymujemy psychicznie gry w I lidze. Psujemy zagrywki, przebijamy piłki na drugą stronę, nie umiemy podbić prostych piłek w polu. Gra tak wygląda w momencie gry zespół przegrywa mecz za meczem, ale nie może to nas tak paraliżować. W tym momencie gramy na poziomie drugiej ligi.

Szymon Kostecki (Energetyk): Nadal przegrywamy. Dostajemy za to pieniądze. W momencie gdy pojawiamy się na boisku mamy biegać za każdą piłką, bronić, musimy być drużyna, a nie jesteśmy. Z boku wygląda to dziwnie, jakby każdy obrażał się na drugiego. Nie ma atmosfery, nie ma chemii na boisku i to nie brakiem umiejętności przegrywamy. Jestem w Jaworznie już trzeci rok i to jest moim zdaniem najsilniejszy skład, jaki mieliśmy do tej pory, ale coś nie działa. Zmieniliśmy teraz treningi, praktycznie przechodzimy sezon przygotowawczy w trakcie ligi. Być może ten pierwszy tydzień tak nas wymęczył, że przegraliśmy. Nie wiem jakie jest wytłumaczenie ale na pewno nie możemy sobie na to pozwalać. Po prostu nie byliśmy drużyną dzisiaj.

Wojciech Wesołowski (MOW Orzeł): Cieszymy się z wygranej. Po czterech porażkach wypadło w końcu coś wygrać. Cieszymy się, że w takiej formie. Problem Jaworzna w jakim składzie wyszli i jak grali. Dla nas to dobrze, bo na pewno będzie to lepiej działało na nas przed meczem w Bielsku i przed kolejnymi spotkaniami. Mam też nadzieję, że zaufanie kibiców do nas wzrośnie i będzie nam się lepiej grało.

Andrzej Stanulewicz (Trener MOW Orzeł): Dzisiejszy mecz oceniam w bardzo pozytywnych kategoriach z mojego punktu widzenia i mojego zespołu. Spotkały się dwa zespoły z końcówki tabeli, dwa zespoły z „jednej półki”. My akurat byliśmy dziś lepsi, pokazaliśmy więcej determinacji, ciekawszą organizację gry konsekwentną bardzo i to doprowadziło nas do zwycięstwa, choć nie spodziewałem się, że aż tak łatwego.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2008-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved