Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Polska wygrała… 4:0

Polska wygrała… 4:0

Dziś w Bielsku-Białej podopieczne Marco Bonitty pokonały 4:0 drużynę gwiazd LSK. Dochód z tego charytatywnego meczu przeznaczono na leczenie dwukrotnej mistrzyni Europy - Agaty Mróz, która od lat boryka się z chorobą szpiku kostnego.

Spotkanie rozpoczęło się od okresu wyrównanej gry. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną dwóch akcji nie skończyła Milada Spalova, co dało reprezentacji Polski niewielką przewagę. Od tego momentu gra podopiecznych Jerzego Matlaka i Igora Prielożnego kompletnie się rozsypała. Kadrowiczki kierowały swoją zagrywkę szczególnie w stronę Heleny Horki, która tego dnia nie była najlepiej dysponowana w elemencie przyjęcia. Również rozegranie Izabeli Bełcik pozostawiało wiele do życzenia. Dystans dzielący obie ekipy wzrastał w szybkim tempie. Przy stanie 20:11 w polu zagrywki stanęła Katarzyna Gajgał i nie opuściła go już aż do końca spotkania popisując się m.in. asem serwisowym. Po niespełna 20 minutach gry reprezentacja Polski zwyciężyła 25:11.

Po zmianie stron w szeregi kadrowiczek wkradło się rozprężenie, obniżył się procent skutecznego przyjęcia w ich szeregach, a co za tym idzie również ataku. W efekcie zespół LSK objął prowadzenie, które przez większą część seta oscylowało w okolicach 2-4 „oczek”. Impas w grze Polek przełamała dopiero Anna Barańska, której potężne zagrywki bielscy kibice podziwiali od stanu 12:15 aż do 17:15. Taki obrót wydarzeń całkowicie odmienił obraz partii. Podopieczne Marco Bonitty kontrolowały przebieg gry aż do ostatniej piłki, a kropkę nad „i” atakiem z drugiej linii postawiła Milena Rosner.



W trzeciej odsłonie obie drużyny szły łeb w łeb. Wśród zawodniczek LSK błyszczała Joanna Mirek, a po przeciwnej stronie siatki Eleonora Dziękiewicz. Rezultat remisowy pojawiał się na tablicy wyników ponad 16 razy. Przełomowy moment nastąpił od stanu 18:18, gdy przy serwisie Agnieszki Kosmatki zawodniczki trenerów Matlaka i Prielożnego zdobyły dwa punkty przewagi. Niekorzystny rezultat po raz pierwszy w meczu zmusił Marco Bonittę do rozmowy ze swoimi podopiecznymi. Nie przyniosła ona jednak oczekiwanych rezultatów. Dwa kolejne „oczka” padły łupem teamu gwiazd (18:22) i sytuacja Polek zrobiła się bardzo niekorzystna. Biało-czerwone nie załamały się jednak takim obrotem spraw i krok po kroku zaczęły odrabiać straty. Dwa skuteczne bloki duetu Podolec/Dziękiewicz na Annie Woźniakowskiej (21:23, 22:23) przywróciły im nadzieję na korzystne rozstrzygnięcie. O końcowym rezultacie decydowała walka na przewagi. Przy stanie 25:24 dla zespołu Polski Paulina Maj źle oceniła lot piłki po zagrywce Anny Podolec, wskutek czego zawodniczka Bałakowa popisała się asem i zakończyła partię.

Spotkanie miało charakter charytatywny i towarzyski, dlatego pomimo prowadzenia biało-czerwonych 3:0, na parkiecie w Bielsku-Białej odbył się jeszcze jeden dodatkowy set. Jego przebieg łudząco przypominał poprzednią odsłonę, z jedną małą różnicą, po drugiej przerwie technicznej (18:17) warunki na boisku zaczęły dyktować kadrowiczki. Szczytowa przewaga jaką osiągnęły wynosiła 4 punkty (22:18). W ścisłej końcówce spotkania zespół LSK po akcjach Joanny Staniuchy-Szczurek i Mirek obronił dwa „meczbole”… przy trzecim był już jednak bezsilny. Atak „z drugiego piętra” Anny Podolec trafił w parkiet i była zawodniczka BKS Aluprof zakończyła spotkanie (25:23).

Polska – Gwiazdy LSK 4:0

(25:11, 25:21, 26:24, 25:23)

Składy zespołów:

Polska: Barańska, Glinka-Mogentale, Gajgał, Sadurek, Dziękiewicz, Skowrońska-Dolata, Zenik (libero) oraz Rosner, Skorupa, Podolec, Ciaszkiewicz

LSK: Spalova, Bełcik, Horka, Mirek, Bamber, Shelukhina, Maj (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Woźniakowska, Studzienna, Kosmatka, Pykosz, Manikowska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2008-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved