Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Angelika Niechwiej-Solarska: Brakuje nam szczęścia

Angelika Niechwiej-Solarska: Brakuje nam szczęścia

fot. archiwum

- Do pierwszoligowego sezonu przystępowałyśmy z optymizmem i nadzieją, że nasze zdobycze nie pójdą na marne. Ale początkowa obniżka formy i kontuzje, na razie nas gubią - ocenia sytuację PLKS-u Pszczyna, Angelika Niechwiej-Solarska.

Ostatni rok dla pszczyńskich fanów siatkówki był istną sinusoidą. Euforia po fantastycznej grze i awansie do pierwszej ligi oraz wielka rozpacz po fatalnej serii przegranych meczów w tejże lidze. Jak pani ocenia ten rok?

 

Angelika Niechwiej – Solarska: Nie jest nam łatwo znosić kolejne porażki. Na pierwszoligowy awans pracowałyśmy bardzo długo. Gdy już go wywalczyliśmy, była wielka euforia, jednocześnie miałyśmy świadomość tego, że czeka nas bardzo trudne zadanie utrzymania zespołu na wysokim poziomie. Do pierwszoligowego sezonu przystępowałyśmy z optymizmem i nadzieją, że to, co wywalczyliśmy nie pójdzie na marne. Jednak początkowa obniżka formy i kolejne kontuzje na razie nas gubią. Mimo tego na tle rywalek nie wyglądamy tak źle, ale przegrywamy i to jest najgorsze. Czasem po prostu brakuje szczęścia do tego, aby przechylić losy spotkania na własną korzyść, bo umiejętności i potencjał na pewno posiadamy. Inna sprawa, że w połowie roku doszło do sporej rotacji w zespole. Zmiany kadrowe spowodowały to, że drużyna potrzebowała sporo czasu, aby się zgrać. Mamy dwie nowe rozgrywające, które potrzebowały czasu, aby wkomponować się w zespół. Na nasze złe wyniki w drugiej połowie roku złożyło się wiele czynników, ale na szczęście ten rok się już zakończył .



 

W Noworocznym Turnieju PLKS przegrał wszystkie spotkania, a miało być przełamanie…

 

Zagraliśmy w najsilniejszym zestawieniu w chwili obecnej. Wciąż nie ma z nami zawodniczek, które stanowią o sile zespołu. W turnieju momentami zagraliśmy naprawdę dobrą siatkówkę. Mam tu na myśli mecz z KSZO i, mimo wszystko, konfrontację z Sokołem Chorzów. Trzeci set z późniejszym triumfatorem turnieju rozpoczął się dla nas bardzo pomyślnie. Pokazałyśmy, że też możemy skutecznie zaserwować, przyjąć piłkę i – co ważne – mądrze zaatakować. Niestety, w końcówce zabrakło atutów i rywalki wygrały różnicą dwóch punktów. Po takim secie są jednak powody do optymizmu i wierzę, że to się przełoży na ligę. Po turnieju na pewno wyciągniemy wnioski, ale mimo ostatniego miejsca tragicznie nie jest .

 

Już jutro PLKS zagra kolejny mecz ligowy w II rundzie. Przeciwnikiem będzie… Sokół Chorzów. Czy PLKS wreszcie wygra?

 

Mamy nadzieję. Na pewno nie przestraszymy się rywalek. Kto wie, może będą powtórki z trzeciego seta i uda nam się już dociągnąć korzystny wynik do końca spotkania. Sokół to drużyna z czołówki ligi – będzie ciężko, ale nie można z góry skazywać nas na porażkę. Zwłaszcza, że pokazałyśmy, iż jesteśmy w stanie z nimi powalczyć. W następnych meczach powinno być jeszcze lepiej. Na tle Skry oraz KSZO nie wyglądaliśmy tak słabo jak wskazuje pierwszoligowa tabela .

 

PLKS doczekał się też kolejnego atutu… Jak się gra w nowej hali?

 

Jest czysto, przestronnie i to zachęca do gry oraz treningów. Trenujemy już tylko tutaj. Rozpoczyna się nowy etap gier, w hali przy Zamenhofa. Mamy nadzieję, że właśnie ta hala zacznie przynosić nam szczęście. Czujemy się tu bardzo dobrze .

 

Rozmawiał Michał Dudek – POLSKA Dziennik Zachodni

źródło: Dziennik Zachodni

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2008-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved