Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > W Białymstoku nerwowo po czterech porażkach

W Białymstoku nerwowo po czterech porażkach

Białostoczanki nadal są jedynym zespołem w ekstraklasie bez wygranej. - Mamy już dość tych porażek, rozważamy teraz różne warianty, nie wykluczmy też zmiany trenera - mówi Antoni Prokop, prezes klubu.

Zawodniczki Pronaru Zeto Astwy AZS koszmarnie rozpoczęły sezon, cztery mecze i cztery porażki mówią same za siebie. Co więcej białostoczanki nie zdobyły choćby punktu w dotychczasowych pojedynkach, a szalę goryczy przelała przegrana 1:3 we własnej sali w sobotę z Gedanią, która do mocarzy rozgrywek nie należy. Mimo że białostocka libero Magdalena Saad dwoiła się i troiła na boisku, to sama nie była w stanie odebrać czy też obronić każdej piłki.

Nie mam żadnego powodu do zadowolenia, szczerze mówiąc wolałabym źle zagrać, a żeby zespół wygrał – skromnie mówi zdecydowanie najlepsza w białostockiej ekipie Saad. – Najważniejsze są punkty, a nie indywidualne osiągnięcia każdej z nas.



W sobotę nie było w białostockim zespole zawodniczki, która mogłaby trochę odciążyć libero. – Niestety reszta zespołu, ze mną włącznie, jakoś nie potrafiła dostosować się poziomem do Magdy – przyznaje białostocka kapitan Joanna Szeszko. – Żeby kilka dziewczyn pomogło Madzi, byłoby całkiem inaczej. W dwóch pierwszych setach niestety jakiś paraliż powiązał nam ręce i nogi, przyjęcie zagrywki nie istniało, przez co nie mogłyśmy zagrać kombinacyjnej gry na siatce i skończyć ataku. Troszkę obudziłyśmy się tylko w trzecim secie.

Zdaję sobie sprawę, jaka jest nasza sytuacja, ale nie mam zamiaru rozliczać zawodniczek czy też siebie. Powiedzmy sobie szczerze: z II-ligowych zawodniczek w ciągu trzech miesięcy nie zrobię siatkarek na ekstraklasę – stwierdza otwarcie trener Czesław Tobolski. – Niestety ja podczas meczów nawet nie mam po co patrzeć w kwadrat, gdzie są rezerwowe zawodniczki, bo nie ma takiej, która mogłaby wejść i zmienić oblicze zespołu. Dlatego też jeżeli któraś z podstawowych siatkarek raptem zawodzi, po prostu nie ma drużyny. Chciałem drugą rozgrywającą za naprawdę nieduże pieniądze, ale ktoś podjął decyzję, że ona do nas nie trafi. Niestety dołączyłem do zespołu w zasadzie w takim momencie, gdy rynki transferowe czy to w Polsce, czy na Białorusi i Ukrainie były już zamknięte i trudno było ściągnąć jakąś wartościową zawodniczkę. Postanowiłem zaryzykować i sprowadzić Tanię Gordiejewą, chociaż miałem świadomość, że ona bardzo słabo przyjmuje, ale za to w ataku spisuje się dużo lepiej. Nie wiem, co będzie dalej. Sam nie mogę się zwolnić, gdyż mam ważny kontrakt, ale oczywiście mam świadomość, że mogę stracić pracę.

Tak się zapewne stanie, a nie będzie to pierwsze zwolnienie Tobolskiego z białostockiej ekipy. Już przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu został zwolniony, potem jednak w jego trakcie wrócił do zespołu. Potem po sezonie ponownie go odsunięto. Przywrócono, gdy nie wypalił pomysł z trenerem z Brazylii. – Ponieśliśmy już dość porażek i mam nadzieję, że nie będzie ich już więcej. Mamy teraz prawie miesiąc przerwy [białostoczanki następne spotkanie w lidze rozegrają 26 stycznia – red.] i musimy coś zmienić, żeby było lepiej, nie wykluczamy też zmiany trenera – odpowiada enigmatycznie prezes Prokop.

Sobotnie spotkanie z Gedanią obserwował Dariusz Luks. Trener, który do października prowadził zespół z Polskiej Ligi Siatkówki Jadar Radom, ale podał się do dymisji po trzech porażkach na początku sezonu. Wcześniej pracował z ekipami z Radlina oraz Piły. To właśnie on jest najpoważniejszym kandydatem do objęcia zespołu. – Na razie nie chciałbym o niczym rozmawiać myślę, że wszystko wyjaśni się po nowym roku – kwituje krótko Luks.

Poczynaniom zawodniczek w sobotę przyglądał się też Albin Mosja, trener związany z Białymstokiem, który ostatnio prowadził II-ligową ekipę AZS-u AWF-u Warszawa, a największe sukcesy święcił w latach 80., kiedy to prowadząc zespół z Chorwacji zdobył m.in. Puchar Europy. Ten szkoleniowiec był już w kręgu zainteresowań białostockiej ekipy po zakończeniu poprzedniego sezonu, jednak tym razem szans na pracę w Białymstoku nie ma zbyt dużych.

Autor: Tomasz Piekarski – sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved