Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Konferencja prasowa po meczu Farmutil – Muszynianka

Konferencja prasowa po meczu Farmutil – Muszynianka

Po meczu Muszynianki i Farmutilu trenerzy i zawodniczki podzielili się swoimi spostrzeżeniami z tego spotkania. - Jeżeli przy prowadzeniu 23:19 w czwartym secie, tego nie wykorzystuje się, to znaczy, że na zwycięstwo się nie zasłużyło - mówi trener Matlak.

Aleksandra Przybysz (kapitan Muszynianki Fakro):

Cieszę się niezmiernie, że wygraliśmy ten mecz 3:2, bo praktycznie Piła miała już nas na widelcu i mogłyśmy przegrać 3:1. Zaczęłyśmy bardzo słabo, wiedziałyśmy, że Piła podejdzie do tego meczu bardzo skoncentrowana i to było widać. Grały dobrą siatkówkę dlatego tym bardziej cieszy nas dzisiejsze zwycięstwo.



Bogdan Serwiński (trener Muszynianki Fakro):

Jesteśmy zadowoleni, że mecz ten wygraliśmy. To był trudny rywal. Przypomnę, że przegrywaliśmy z Piłą w eliminacjach Pucharu Polski dwukrotnie. Dla nas było to bardzo istotne zwycięstwo. To był jakiś sprawdzian naszej formy. Do tej pory w siedmiu meczach jakie rozegraliśmy wszystkie wygrywaliśmy po 3:0. Były to mecze z przeciwnikami stosunkowo łatwiejszymi. To był pierwszy mecz naszego zespołu z drużyną bardzo dobrą i dlatego była to dla nas forma pewnego rodzaju sprawdzianu. Myślę że stad wzięła się nasza nerwowość w tym spotkaniu, zwłaszcza w pierwszym secie. W inauguracyjnej odsłonie nie mogliśmy zupełnie wejść w ten mecz. Robiliśmy tragiczne błędy, zresztą obie strony popełniały sporo błędów.

Agnieszka Kosmatka (kapitan PTPS Farmutil):

Cóż mogę powiedzieć, powinnyśmy wygrać 3:0 lecz stało się inaczej. Wszyscy widzieli co się działo. Zabrakło konsekwencji w naszych poczynaniach. Mecz powinien zakończyć się naszym zwycięstwem przynajmniej w stosunku 3:1.

Jerzy Matlak (trener PTPS Farmutil Piła):

Państwo widzieliście co się działo. Było 23:19 w czwartym secie i sami ukręciliśmy sobie powróz na własną szyję. Gratuluję zwycięstwa Muszynie, bo wywiozą z Piły dwa punkty, tyle tylko, że takich meczów nie powinno się przegrywać. Widocznie są tego jakieś przyczyny. Magia nazwisk po tamtej stronie działa bardzo niedobrze na niektóre młode zawodniczki, które są ciężko zdziwione, że mogły ten mecz wygrać 3:0. Cały czas próbowałem im wmówić, że mecz spokojnie można wygrać. Jak mówił przed chwilą Bogdan jego siatkarki nie mogły, zwłaszcza w pierwszym secie wejść w mecz i można było to wykorzystać. Jeżeli przy prowadzeniu 20:14 czy 23:19, tego się nie wykorzystuje to znaczy , że na zwycięstwo się nie zasłużyło.

*Autor Adam Martowicz – Sportowe Fakty.

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved