Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > „Japonka” w Dąbrowie

„Japonka” w Dąbrowie

Pomimo młodego wieku, już miała okazję grać na pozycji atakującej oraz przyjmującej. W ekipie dąbrowskiego beniaminka trener Wiesław Popik powierzył jej niezwykle poważną funkcję - to ona odpowiada za przyjęcie zagrywki oraz za obronę.

W inauguracyjnym spotkaniu trochę zjadła mnie trema. Zupełnie inaczej gra się przy pełnej hali. Jednak z meczu na mecz się rozkręcam i „paraliż” mi już nie grozi – mówi Krystyna Tkaczewska.

Jak oceniasz początek swojej przygody z pierwszą ligą?



Muszę stwierdzić, że opóźnienie w rozgrywkach, spowodowane przygotowaniem reprezentacji siatkarek do Pucharu Świata, było dla mnie idealnym rozwiązaniem. Miałam więcej czasu na przygotowanie się do rozgrywek ligowych i ten okres intensywnie przepracowałam, co pomału zaczyna procentować. Z meczu na mecz moja forma się stabilizuje i efekty można zaobserwować gołym okiem. Co prawda zdarzają mi się błędy i nie wszystko zawsze przebiega tak, jakbym tego oczekiwała, ale nikt nie jest doskonały. Zdaję sobie sprawę, że do koncertowej gry mi jeszcze wiele brakuje.

Idzie ci coraz lepiej. Zawsze grałaś na tej pozycji?

Muszę przyznać, że w młodzikach miałam okazję sprawdzić się nawet w ataku! Wiadomo, niższa siatka, to i nawet zawodniczka z moim wzrostem (166 cm – przyp. red.) sobie poradzi (śmiech). Można powiedzieć, że jestem uniwersalna i zaradna jak Japonka. Wszędzie na boisku dam sobie radę. Na początku mojej przygody z siatkówką na pozycji libero grała moja siostra bliźniaczka, która jest niższa ode mnie o 10 cm. Cieszę się, że ja teraz gram na tej pozycji i mam nadzieję, że z moich obowiązków na parkiecie wywiązuję się zadowalająco.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved