Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Ważne punkty Delecty

PLS: Ważne punkty Delecty

Dla zespołu Delecty Bydgoszcz zaczął się już okres, w którym każdy punkt jest na "wagę złota". Tym bardziej siatkarzy oraz kibiców ucieszyły dwa punkty wywiezione z Radomia.

Wyprawa do Radomia zaczęła się dla bydgoszczan pechowo. Na rozruchu w piątek Kamil Kacprzak, który powrócił niedawno do zespołu po kontuzji stawu skokowego, poczuł ból w kolanie. W efekcie, w trybie awaryjnym z Bydgoszczy został w sobotę ściągnięty Wojciech Kozłowski, który dojechał razem z ekipą radia “Pomorza i Kujaw”.

Już w trakcie pierwszego seta trener gospodarzy Wojciech Stępień wymienił czterech graczy z podstawowego składu, zostawiający tylko środkowych: Adama Nowika i Bartosza Gawryszewskiego. To był efekt dobrej gry bydgoszczan, którzy nie popełniali błędów z gry, skutecznie blokowali, dzięki czemu prowadzili 8:3, 16:6 i 21:10. Spory wkład w wygranie tego seta mieli także radomianie, którzy popełnili 12 błędów.



W drugiej partii role się całkowicie odwróciły. W szeregach gospodarzy znakomicie spisywał się Marcin Pawliński. Kiedy jego zespół prowadził 7:4 zdobył sam cztery oczka, w tym dwa zagrywką i Jadar prowadził 13:5. Zryw bydgoskiego zespołu nastąpił przy stanie 18:11, gdy po ataku Cervena i kontrze Matusiaka Maciończyk i Kocik popełnili błędy. Podopieczni trenera Chudika doszli w końcówce na 20:18 dla gospodarzy i wtedy… sami popełnili 5 błędów (zagrywka, piłka podwójna, atak w aut).

Dość kuriozalnie wyglądał kolejny set. Delecta wygrała go mimo, że jej zawodnicy popełnili aż 12 błędów, przy zaledwie 3 gospodarzy. Na szczęście byli bardzo skuteczni w ataku (14:8) i bloku (7 pkt.). Na dodatek przy stanie 12:10 kontuzji doznał Pawliński, którego zastąpił Pęcherz. Z pewnością najbardziej szkoda czwartej partii. Gra w niej była bardzo wyrównana, bo choć Jadar prowadził 5:1 i 7:4, to bydgoszczanom udało 20:19. Zabrakło jednak trochę szczęścia, dwa razy w aut atakowali Janczak i Sopko, a świetnie spisał się Pęcherz i było 24:21.

O wszystkim miał zadecydować więc tie-break, gdzie w ataku szalał wręcz Janczak (7 pkt.). Przy stanie 8:4, Nowik, były środkowy Delecty, dwa razy zmylił swoich partnerów podbijając źle piłki po zagrywce Cervena i kiwce Sopki. Było 13:8 dla bydgoszczan, gdy ten sam zawodnik blokował z partnerami po kolei Sopkę i Janczaka. Dwie kontry skończył Pęcherz, znów Nowik zatrzymał Janczaka i zrobiło się… 13:13. Na szczęście dla gości “Jajo” kolejną piłkę skończył, a bydgoski potrójny blok zatrzymał Pęcherza.

W piątym secie nie można kiwać, trzeba bić na maksa – mówił po meczu kapitan Delecty. – Dostałem dwie czapki, ale przy trzeciej wystawie zamknąłem oczy i walnąłem z całych sił. Cieszymy się z tych dwóch punktów, choć szkoda trochę czwartego seta, bo mogliśmy zaliczyć komplet.

Nie wiedziałem nawet, że nasz zespół jeszcze nigdy w Radomiu nie wygrał – trener Rastislav Chudik nie ukrywał radości z wygranej. – Byłem dziś mile zaskoczony grą Oczki i Matusiaka, którzy trenują z nami dopiero od niedawna. Dlatego zdarzały się jeszcze błędy taktyczne i techniczne. Na nasze szczęście nie było ich tak wiele.

Sam byłem zawodnikiem i wiem, że mina trenera może wiele zdziałać. Dobrego i złego. Dlatego staram się dopasować, tak prowadzić zespół, by moje reakcje pomagały. Wewnątrz byłem rozbity, na zewnątrz nie pokazywałem tego. Czasami trzeba spokojnie reagować, czasami nerwowo, jeśli to daje efekt.

Autorem relacji jest Jacek Drozdowski – Gazeta Pomorska

Jadar Radom – Delecta Bydgoszcz 2:3

(15:25, 25:20, 21:25, 25:22, 13:15)

Składy zespołów:

Jadar: Maciończyk, Nowik, Liefke, Pawliński, Kocik, Gawryszewski, Obdrzalek (libero) oraz Lipiński, Żaliński, Pęcherz i Owczarski 

Delecta: Oczko, Grant, Janczak, Sopko, Matusiak, Cerven, Dębiec (libero) oraz Stępień, Kaczmarek, Hoffmann i Kozioł

Zobacz również:

Wyniki i tabela Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: Gazeta Pomorska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved