Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Resovia przed rewanżowym meczem z Mariborem

Resovia przed rewanżowym meczem z Mariborem

- Jesteśmy na pewno lepszą drużyną od rywali, ale trzeba być cały czas skoncentrowanym - mówi przed czwartkowym meczem rewanżowym w 3. rundzie Challenge Cup trener Asseco Resovii Andrzej Kowal.

Resoviacy w pierwszym meczu przed tygodniem w Słowenii nie dali najmniejszych szans drużynie OK Maribor, pokonując ją 3:0. – To zespół na poziomie środka tabeli naszej pierwszej ligi – ocenił przeciwników kapitan Asseco Resovii Paweł Papke.

Teraz przyszedł czas na rewanż, który jednak rzeszowianie muszą także wygrać, chcąc awansować dalej. Takie są bowiem przepisy europejskiej federacji siatkówki. Gdyby im się to nie udało, o awansie zadecyduje złoty set. – Myślę, że nie powinniśmy mieć problemów ze zwycięstwem i awansem, ale nasza gra może nie wyglądać najlepiej – mówi trener Kowal. – To spotkanie będziemy grać w rytmie meczowym na Jastrzębski Węgiel, bo właśnie sobotni mecz z nimi jest dla nas najważniejszy. Chłopcy mogą czuć się trochę zmęczeni – dodaje.



Pojedynek z Mariborem ma być więc takim test-meczem przed sobotnią konfrontacją w lidze. Resoviacy będą mieli okazję przetrenować pewne zagrania. – Musimy więcej pograć środkiem i przyspieszyć grę, bo z takim przeciwnikiem jak Jastrzębski Węgiel, nie grając środkiem, nie będziemy w stanie powalczyć. Musi też być więcej dokładności – stwierdza Kowal. Okazję do ogrania się dostanie także serbski rozgrywający Ivan Ilić, który ostatnio nie trenował z powodu kontuzji i powoli powraca do pełnej dyspozycji. – Nieźle prezentuje się na treningach. W czwartek zacznie w pierwszej szóstce, żebym mógł zobaczyć, jak radził sobie będzie w meczu – zdradza rzeszowski szkoleniowiec.

Ponownie szansę gry w całym meczu dostanie młody Tomasz Kusior, bowiem w składzie Resovii będzie drugim obok Kubańczyka Ihosvany Hernandeza środkowym. Wszystko przez to, że Dawid Gunia został zgłoszony już do europejskich rozgrywek przez bełchatowską Skrę. Kusior w ostatnich dniach jednak nie trenował ze względu na problemy zdrowotne. – Teraz jest już dobrze i Tomek normalnie bierze udział w zajęciach, podobnie zresztą jak Mitrović [serbski przyjmujący również był chory i podobnie jak Kusior nie zagrał w ostatnim meczu w Kędzierzynie-Koźlu – przyp. red.] – mówi Kowal.

W czwartek szansę gry dostanie raczej jednak Czech Karel Kvasnićka. – Karel na treningach prezentuje się bardzo dobrze i widać, że jest w formie. Wcześniej nie miał jednak okazji pograć dłużej ze względu na choroby – tłumaczy szkoleniowiec Asseco Resovii, który od poniedziałku ma już asystenta. Został nim Marcin Ogonowski, który ostatnio rozgrywał w drugoligowych Karpatach Krosno, a wcześniej grał w Resovii i Avii Świdnik. – Teraz jest zdecydowanie wygodniej. Samemu nie da rady prowadzić zespołu – mówi Kowal. – Jesteśmy z Marcinem kolegami i na pewno wszystko będzie na zasadzie współpracy. Przejmie on trochę obowiązków, które wcześniej miałem ja, jak analiza meczów czy pomoc w treningach – dodał.

Początek meczu dziś o godz. 20. W przypadku awansu resoviacy w kolejnej rundzie spotkają się najprawdopodobniej z bułgarskim zespołem Lukoil Neftohimik Burgas.

Autorem tekstu jest Marcin Lew – Gazeta Wyborcza

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved