Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Aluprof w kolejnej rundzie Pucharu CEV

Puchar CEV: Aluprof w kolejnej rundzie Pucharu CEV

Siatkarki BKS-u Aluprof Bielsko-Biała pokonały rumuński Metal Galati w rewanżowym meczu Pucharu CEV 3:1. O awansie do ćwierćfinału decydował złoty set wygrany przez bielszczanki.

Tydzień wcześniej Polki przegrały w Rumunii 2:3.

Siatkarki BKS-u wywalczyły awans do ćwierćfinału Pucharu CEV. Z mistrzyniami Rumunii musiały wygrać… aż cztery sety!



Idąc na wczorajszy mecz w Bielsku, cieszyłem się, że najprawdopodobniej po raz pierwszy w życiu obejrzę tzw. złoty set. Na siatkarskie spotkania chodzę już kilkanaście lat, ale z takim dziwadłem jeszcze się nie spotkałem. Złoty set został wprowadzony przez europejską federację przed rokiem i obecnie testuje się, czy przyjmie się w pucharach.

Przed tygodniem BKS Aluprof przegrał pierwszy mecz w Rumunii dopiero po tie-breaku, w rewanżu, żeby awansować, nie wystarczyło nawet zwycięstwo 3:0. Miał decydować dopiero ów złoty set i… zdecydował.

Z trudnej sytuacji rywalek dobrze zdawał sobie sprawę trener Rumunek Zoran Terzić. Przed meczem pół żartem, pół serio rzucił, że o dodatkowego seta nie trzeba się w ogóle martwić, bo jego dziewczyny sprawę skończą w regulaminowym czasie gry. Serb, uznawany za jednego z najlepszych szkoleniowców pod żeńską siatką (srebro ME i brąz MŚ z kadrą), chyba nieco blefował.

Ktoś poinformował bielszczanki o tej wypowiedzi Terzicia i być może dlatego dwa pierwsze sety dość szybko padły ich łupem.

Chciałyśmy pokazać trenerowi Rumunek, że mocno się pomylił – mówiła potem rozzłoszczona Joanna Staniucha-Szczurek. Serbki przez większość regulaminowego czasu gry właściwie nie istniały na parkiecie, wygrały co prawda jednego seta, ale raczej podczas słabszego momentu występu gospodyń, które praktycznie cały mecz grały jedną szóstką. Czwarty set – wygrany do 13 – był pokazówką BKS-u. W tym momencie niektórzy kibice oklaskami nagrodzili swoje siatkarki i… zaczęli zakładać kurtki, by opuścić halę! Po prostu zapomnieli o regulaminie, zapomnieli o złotym secie…

A ten był dramatyczny. Zaczął się co prawda po myśli naszego zespołu (3:0 i 7:3), ale potem nerwy brały górę, a Rumunki błyskawicznie odrabiały straty. Na samym finiszu przyjezdne doprowadziły do stanu 14:13. Decydujące uderzenie zadała Jolanta Studzienna i po raz pierwszy w kilkudziesięcioletniej historii bielskiego klubu BKS wygrał złotego seta.

Nie wstyd jest przegrać, ale wielki wstyd przegrać w takim stylu – kręcił głową serbski szkoleniowiec Metalu. Po spotkaniu Terzić rozmawiał przez pewien czas z Marco Bonittą, który już po raz drugi w ciągu kilku dni zawitał do bielskiej hali. Tymczasem Wiktor Krebok znowu miał powody do zadowolenia.

Proszę przetłumaczyć trenerowi Rumunek, że to nie oni tak słabo zagrali, ale my tak dobrze – powtórzył na pomeczowej konferencji prasowej.

Po sukcesie nad Metalem BKS jest już w ćwierćfinale Pucharu CEV. Teraz jednak żarty się skończyły na dobre. Rywalem bielszczanek w walce o Final Four jest Scavolini Pesaro! Wiceliderki włoskiej Serie A pokonały w dwumeczu holenderski Amstelveen. Pierwszy mecz z Włoszkami pod koniec stycznia.

Aluprof Bielsko-Biała – Metal Galati 3:1

(25:20, 25:20, 20:25, 25:13)

złoty set: 15:13

Składy:

BKS: Sadurek, Ciaszkiewicz, Staniucha-Szczurek, Bamber, Studzienna, Gajgał, Maj (libero) oraz Strządała, Kucharska.

Metal: Ognjenović, Molnar, Liulenova, Albu, Marinković, Martinez, Pristavu (libero) oraz Ostojić, Miclea, Onyejekwe, Muresan.

Autorem tekstu jest Piotr Płatek – Gazeta Wyborcza – Katowice

Zobacz również:

Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV kobiet

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved