Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Kędzierzynianie lepsi od rzeszowian

PLS: Kędzierzynianie lepsi od rzeszowian

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała 3:1 rzeszowską Resovię, odnosząc siódme zwycięstwo w Polskiej Lidze Siatkówki. MVP meczu został wybrany Jakub Novotny, zawodnik ZAK S.A.

Pierwsze minuty spotkania to wyrównana walka obu zespołów. Drużyny „dzieliły” się po równo punktami z ataku, bloku oraz popsutymi zagrywkami. Przy stanie 5:5 podwójny blok Dawida Guni i Ihosvany Hernandeza na Bartoszu Kurek zapoczątkował okres przewagi Resovii. Po ataku Pawła Papke na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili dwoma punktami (8:6). Po powrocie do gry prowadzenie o jedno oczko podwyższył atakując z VI strefy Piotr Łuka. Radość rzeszowian z dominacji nie trwała jednak długo. Akcje Kurka i Jakuba Nowotnego oraz skuteczny blok Łukasza Żygadło oraz Sławomira Szczygła pozwoliły zniwelować straty (12:12). Rozpędzeni gospodarze po ataku z przechodzącej Eugena Bakumovskiego wyszli na powadzenie 16:14. Wtedy jednak błąd popełnił Kurek, następnie Hernandez zatrzymał Szczygła i na tablicy wyników ponownie widniał remis (16:16). Znów walka punkt za punkt. Dla obu ekip podstawą był mocny serwis, trenerzy desygnowali w pole zagrywki zawodników potrafiących zdobywać punkty z tego elementu gry. Zmiany te jednak nie przynosiły pożądanych efektów i najczęściej kończyły się punktem dla przeciwnika. Po obu stronach siatki można było obserwować bardzo dobre przyjęcie. Po okresie wyrównanej gry w końcówce zdecydowanie zaatakowała Resovia. Papke wyprowadził swoich kolegów na dwupunktowe prowadzenie (23:21), którego nie wypuścili już z rąk do końca. Dwudzieste piąte oczko „sprezentował” rywalom Żygadło. Pierwszy set padł łupem rzeszowian 25:22.

W kolejnym secie uzyskaliśmy potwierdzenie tezy, że siatkówka lubi być nieprzewidywalna. ZAKSA grała koncertowo, natomiast resoviacy sprawiali wrażenie kompletnie zagubionych. Cała druga partia to „Kurek&Novotny show”. Już od początku mocny cios dla przeciwnika – dwa asy Novotnego i prowadzenie kędzierzynian 3:0. Pierwsze oczko dla Resovii zdobył Piotr Gabrych. Rzeszowianie większość swoich zagrywek kierowali w Kurka, by maksymalnie utrudnić mu atak, lecz na próżno. Młody przyjmujący kończył piłkę za piłką, a w szranki o większą liczbę punktów stanął z nim Novotny. Wkrótce po bloku Czecha na Łuce przewaga gospodarzy urosła do pięciu oczek (8:3). Oba zespoły miały kłopoty ze skończeniem pierwszej akcji, jednak przez cały czas skuteczniejsi byli siatkarze ZAKSY. W ekipie Resovii kłopoty zaczynały się od problemów z przyjęciem silnych zagrywek rywali. Kolejny blok tym razem podwójny Novotnego i Szczygła na Łuce sprawił, że gospodarze prowadzili już siedmioma punktami (11:4). Chwilę potem potężną bombę z szybkością 106 km/h zaserwował Kurek. Trener rzeszowian Andrzej Kowal postanowił zmienić oblicze ataku swojej drużyny, zdjął z boiska zupełnie niewidocznego Papkego i wprowadził Tomasza Józefackiego. Świeża krew przydała się rzeszowskiej drużynie, lecz nadal nie byli w stanie zatrzymać ZAKSY, która grała jak z nut w każdym elemencie. Przy znakomitych serwisach Novotnego dwukrotnie Gabrycha zablokował Marcin Nowak i siatkarze z Kędzierzyna na drugiej przerwie technicznej mieli już miażdżącą przewagę 16:7. Po powrocie na boisko obudził się blok resoviaków. Jak się okazało na krótko. Piękne obrony Krzysztofa Ignaczaka na niewiele się przydawały rzeszowskiej drużynie. Znakomita gra Kurka oraz Novotnego, a także błędy w ataku marzących już o zakończeniu tej nieszczęśliwej partii graczy Resovii, przyniosły wynik w postaci 23:10. Punkt na miarę piłki setowej dał niezawodny w tym secie kędzierzyński blok, a konkretnie duet Szczygieł-Novotny. Wprawdzie goście po krótkiej Hernandeza i błędzie w Bakumovskiego w ataku zdołali troszeczkę zmniejszyć rozmiary swojej porażającej klęski, lecz była to kropla w morzu. Seta zakończył Kurek. 25:12 – Resovia na kolanach.



Na trzecią część spotkania rzeszowianie wyszli płonąc żądzą rewanżu. Zaczęło się korzystnie po zepsutej zagrywce Novotnego i udanym bloku prowadzili 2:0. ZAKSA niesiona wspomnieniem drugiego seta nie pozwoliła uciec rywalowi. Błąd Tomasza Kozłowskiego w polu zagrywki oraz blok na Gabrychu i 2:2. Przez chwilę obie drużyny walczyły punkt za punkt. Potem skutecznie zaatakowała Resovia i „odskoczyła” na dwa punkty (8:6). Wtedy w polu zagrywki zameldował się Novotny. Dzięki jego zagrywkom kędzierzynianie wyrównali, a po asie serwisowym wyszli na prowadzenie 9:8. Goście nie zamierzali łatwo się poddawać. As Gabrycha wyprowadził rzeszowian na prowadzenie, następnie Kurek zaatakował w taśmę i ponownie dwa oczka przewagi resoviaków (11:13). Podobnie jak w dwóch pierwszych setach drużyny nie kończyły pierwszych akcji, można było obserwować wiele doskonałych obron. Na boisku iskrzyło między zawodnikami, było też wiele dyskusji z sędziami. Kłopoty w ataku w zespole Resovii sprawiły, że ZAKSA przejęła inicjatywę i po bloku Kurka na Łuce prowadziła 18:15. W ekipie gospodarzy znakomicie spisywał się Żygadło. Przy stanie 20:17 po raz kolejny as serwisowy na swoim koncie zapisał Novotny. Dobra gra w obronie zawodników kędzierzyńskich pozwoliła powiększyć przewagę do pięciu oczek (23:18). Józefacki usiłował ratować sytuację, lecz w pojedynkę niewiele mógł zdziałać. Końcówka była popisem Bakumovskiego. 25:19 – Resovia już się słania czy w następnym secie padnie ostateczny cios?

Padł, aczkolwiek rzeszowianie nie dali się łatwo posłać na deski. W pierwszym składzie wybiegł Józefacki w miejsce będącego dzisiaj w kiepskiej dyspozycji Papkego. W początkach czwartego seta powtórka z rozrywki z trzeciego – po autowym ataku Novotnego oraz trafionej zagrywce Kozłowskiego resoviacy prowadzili 2:0. Dwa punkty przewagi utrzymali do stanu 5:3. Atak Nowotnego, który chciał się zrehabilitować oraz błąd Józefackiego przyniosły wyrównanie. Gospodarze wykorzystali chwilę słabszej gry rywali i blok Kurka na Józefackim podwyższył przewagę do dwóch oczek (7:5). Rzeszowianie otrząsnęli się z zastoju i odrobili straty. Ponownie zaczął się okres wyrównanej gry, lecz skończył się z chwilą serii błędów Gabrycha w ataku – ZAKSA prowadziła 12:9. Kędzierzynianie, a zwłaszcza Novotny i Nowak, znakomicie zagrali blokiem i na tablicy pojawił się wynik 16:10. Prowadząc tak wysoko gospodarze byli już pewni wygranej i to spowodowało dekoncentrację w szeregach drużyny. Rywale nie omieszkali tego wykorzystać i wkrótce przewaga stopniała po autowym ataku Kurka do trzech punktów (18:15). Znów sytuację uratował blok. Najpierw Karela Kvaśnickę zablokował duet Żygadło-Szczygieł, następnie ten ostatni w parze z Kurkiem zatrzymał Józefackiego i było 20:15. Jednak atakujący Resovii nie poddawał się i dalej zdobywając punkty potwierdzał swoją wysoką dyspozycję w ataku. Przy stanie 23:20 w ataku pomylił się Novotny i dla rzeszowian zamigotało światełko w tunelu. Zamigotało i natychmiast zgasło bowiem błąd podwójnego odbicia rzeszowian dał gospodarzom piłkę meczową. Atak Józefackiego dał jeszcze Resovii słabiutką nadzieję, lecz po chwili zostali pozbawieni wszelkich złudzeń – mecz zakończył z krótkiej Nowak. 25:22 – padł ostateczny cios.

ZAK S.A. Kędzierzyn-Koźle – Resovia Rzeszów 3:1

(22:25, 25:12, 25:19, 25:22)

Składy:

ZAKSA: Bakumovski, Novotny, Szczygieł, Kurek, Nowak, Zygadło oraz Mierzejewski (l) oraz Patucha, Pilarz

Resovia: Gunia, Kozłowski, Gabrych, Łuka, Papke, Hernandez, Ignaczak (l) oraz Józefacki, Ilić, Kozłowski, Kvaśnicka

Zobacz również:

Wyniki i tabela Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved