Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Tour de Bonitta

Tour de Bonitta

Niedostępny, zamknięty w sobie, prawdziwy tyran - takie głosy na temat Marco Bonitty dochodziły z Włoch. Krótko pisząc, jest to człowiek trudny do współdziałania, i to zarówno z zawodniczkami, z trenerami klubowymi, jak i z dziennikarzami.

Interwencja prezesa

Szybko okazało się, że to nieprawda. Bonitta wiele wymaga, ale potrafi również pokazać ludzką twarz. Znalazł szybko nić porozumienia z zawodniczkami, z uśmiechem na ustach wita dziennikarzy, jest osobą kontaktową (pomimo wyraźnej bariery językowej). Jedynym problemem – zresztą upublicznionym po raz pierwszy przez „Sport” – był brak kontaktu z trenerami klubowymi. – Tak dalej być nie może – przyznał nam wówczas rację prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski. – Porozmawiam z nim, kiedy w grudniu przyjedzie do Polski.



Efekt? W ciągu dziesięciu dni pobytu w naszym kraju Bonitta przejedzie prawie dwa tysiące kilometrów, zobaczy na żywo cztery spotkania, porozmawia z najważniejszymi trenerami w Polsce i wymieni po kilka zdań z praktycznie wszystkimi potencjalnymi kadrowiczkami!

Niedziela z selekcjonerem

Jerzy Matlak, Wiktor Krebok, Igor Prielożny, Bogdan Serwiński głośno podkreślali, że czują się pomijani przez Bonittę. A teraz? – Przesiedziałem z selekcjonerem całą niedzielę – cieszy się Bogdan Serwiński. – Poruszyliśmy sporo tematów i ustaliliśmy w jaki sposób będziemy się wymieniać informacjami na temat zdrowia kadrowiczek.

Nieco mniej zadowolony jest Wiktor Krebok, ale i on dostrzega jasne strony dziesięciodniowego objazdu całego kraju przez Włocha. – Życzyłem selekcjonerowi wszystkiego najlepszego i przeprosiłem za moje wcześniejsze, ostre słowa pod jego adresem – dodaje opiekun siatkarek z Bielska-Białej.

Potrzebna rozmowa

Złośliwi twierdzą, że Bonitta gra „pod publikę”. – Dowiedział się, że trenerzy narzekają na jego metody pracy, to postanowił ich udobruchać – mówi nam anonimowo jeden z fachowców. – Ale tak naprawdę nie będzie w ogóle ich słuchał.

To nie o to chodzi, abyśmy uczyli Bonittę jak ma prowadzić zespół – dodaje Jerzy Matlak. – Ale rozmowa jest potrzebna, aby nie było zupełnie głupich nieporozumień.

Dlaczego dopiero teraz Włoch zdecydował się na „rajd” po naszym kraju? – Wcześniej nie mieliśmy czasu – informuje menedżer kadry Marek Brandt. – Cały czas byliśmy w rozjazdach – dodaje sam Bonitta. – Grand Prix, mistrzostwa Europy, Puchar Świata… Naprawdę nie mieliśmy możliwości rozmowy z trenerami.

W najbliższą niedzielę – po dziesięciu dniach spędzonych w naszym kraju – Bonitta odleci do Włoch. Wróci 2 stycznia i od razu rozpocznie przygotowania do olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego w Halle. – Ale potem zamierzam nadal jeździć po polskich klubach, bo widzę, że rozmowy z trenerami klubowymi są bardzo ciekawe i przynoszą wiele dobrego dla całej siatkówki – kończy Bonitta.

Marek Bobakowski – Sport

źródło: dzienniksport.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved