Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Katarzyna Skowrońska-Dolata wykładowcą

Katarzyna Skowrońska-Dolata wykładowcą

Katarzyna Skowrońska wraca do szkoły. Nie chodzi jednak o żaden kurs ani studia wyższe. Tym razem to Skowronek będzie wykładowcą we włoskiej szkółce siatkarskiej, którą wiosną założyło kilka wielkich gwiazd tej dyscypliny.

Dwie przyjaciółki­ Brazylijka Helia Souza Fofao i Kubanka Taimarys Aguero spotkały się wiosną na kolacji i wpadły na pomysł, by stworzyć od podstaw szkołę, w której ćwiczyć będą najbardziej utalentowane, nastoletnie włoskie siatkarki. Fofao jako jedyna w historii ma szansę wystąpić w piątych igrzyskach olimpijskich, Aguero ma już na koncie złoty medal tej imprezy, a ostatnio w barwach Italii została najlepszą zawodniczką Europy. Siatkarki potrzebowały jeszcze kilku osób, które pomogą im w realizacji tego planu. Zaprosiły więc jedną z czołowych libero globu Paolę Cardullo i naszą dwukrotną mistrzynię Starego Kontynentu Katarzynę Skowrońską-Dolatę. Później do tego grona dołączył reprezentant Italii Giacomo Sintini oraz znani trenerzy: Giovanni Caprara wraz z żoną – Iriną Kirillovą i Alessandro Chiappini.

Plan jest bardzo ambitny: kilku szkoleniowców, z Peruwianką Carmen Pimentel (wicemistrzyni Świata) na czele, jeździ po środkowej Italii i wyszukuje talentów w szkołach oraz małych klubach. Organizowane są specjalne lekcje ­ tzw. „Stage” ­ teoretyczne i praktyczne. Za każdym razem kilkadziesiąt dzieciaków wpatruje się w gwiazdę, którą do tej pory mogły oglądać tylko w telewizji, wysłuchuje historii o jej karierze, a później wykonuje ćwiczenia. Kluby zgłaszają się na potęgę, bo to przecież dla młodzieży spora atrakcja. A koszt niewielki. Zajęcia z trenerem kosztują 60 euro za godzinę, natomiast z gwiazdą 200 (koszt dla całej grupy).



­- Takie spotkania zaliczyło już kilka moich koleżanek, ja, niestety, nie miałam jeszcze na to czasu -­ mówi Kasia. -­ Bardzo podoba mi się ten pomysł, mam nadzieje, że wygospodaruję jakiś dzień po styczniowym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk.

Szkoła, która ruszy latem 2008, będzie miała siedzibę w Sienie. To około 300 kilometrów od Novary, gdzie mieszka i gra Skowrońska. Siena to siedziba mistrza kraju w koszykówce Menssany oraz piłkarskiego klubu Serie A, ale burmistrz postanowił stworzyć również silny ośrodek siatkarski. Do szkoły będą przyjmowane 14-letnie dziewczynki, które po pewnym czasie mają brać udział w ligowych rozgrywkach młodzieżowych (14, 16 i 18-latek).

Optymalnie byłoby wychować zawodniczki, które mogą występować w B1 lub A2. Wtedy będzie możliwość ściągania dziewcząt również z zagranicy, bo jak do tej pory przepisy pozwalają im na grę tylko w najwyższych ligach A1 i A2 -­ mówi Jakub Dolata. Mąż Kasi mocno zaangażował się w ten projekt. Być może w przyszłości będzie to również sposób na biznes, bo część pieniędzy z kontraktów podpisywanych przez absolwentki szkoły zostanie przeznaczona na finansowanie projektu. Każda siatkarka podpisze umowę z menedżerem, który będzie prowadził jej interesy.

Siatkówka nie od początku była pasją mojego życia -­ przyznaje nasza przyjmująca. ­- Będąc dzieckiem nie miałam okazji do słuchania i spotykania gwiazd. Dopiero później wpadłam w siatkarski wir, za sprawą mojego brata. Każde dziecko pragnęło mieć wymarzoną zabawkę, a ja myślałam tylko o tym, by znów pójść na trening i wziąć do ręki piłkę. Nie mogę się doczekać pierwszych zajęć z dzieciakami. Byłam już na spotkaniach z młodzieżą w Warszawie i Vicenzy, ale nigdy nie prowadziłam treningu. Nie powinnam mieć problemów z opowiedzeniem po włosku swojej historii. Muszę tylko przygotować jakieś zestawy ćwiczeń, które je zaciekawią.

Czy to znaczy, że w przyszłości Kasia zamierza zostać trenerem? -­ Nie mam tak daleko idących planów – wyjaśnia dwukrotna mistrzyni Europy. – Na razie skończyłam kurs instruktora siatkówki, musiałabym jeszcze wyrobić papiery trenerskie. Chcę, by te spotkania z dziećmi sprawiały frajdę mnie, ale przede wszystkim im. Jeśli tak będzie, pomyślimy co dalej.

Tuż po Pucharze Świata Skowrońska przyleciała do Italii, a następnego dnia pojechała z Asystelem do Busto Arsizio na mecz charytatywny. To będzie jej drugi sezon występów w Novarze, ale w klubie sporo się zmieniło. Kasia nie gra już jako środkowa bloku, lecz na pozycji prawoskrzydłowej. W ekipie jest kilka nowych zawodniczek i ­przede wszystkim serbski trener, Dejan Brdjović. ­ Trenujemy dużo i ciężko, gramy bardzo często. Ale nie narzekam, byłam na to przygotowana -­ zapewnia Polka.

Być może już wkrótce Kasia wystąpi w koszulce z podwójnym nazwiskiem na plecach. Od 2006 roku, kiedy wyszła za mąż za Jakuba Dolatę, w paszporcie ma wpisane „Skowrońska Dolata”. Jednak ciężko zmieścić tyle liter na koszulce, więc w klubie i w reprezentacji grała jako Skowrońska. Kilka dni temu działacze Asystelu poinformowali, że przygotowują dla niej nowy strój z podwójnym nazwiskiem, bo takie są wymagania europejskiej konfederacji. Widocznie jednak nie zdążyli na czas, bo w Lidze Mistrzyń przeciwko Telekomowi Ankara wystąpiła po staremu.

Liga, Puchary, reprezentacja. Czasu na odpoczynek praktycznie nie ma. A teraz dochodzi do tego jeszcze szkoła. Jednak tym razem Kasia wystąpi nie w roli uczennicy, a wykładowcy.

Oficjalna strona internetowa szkoły: www.starvolleyacademy.com

źródło: skowronska.pl, Tempo

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved