Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > CEV Challenge Cup: Olsztyn także zwycięski

CEV Challenge Cup: Olsztyn także zwycięski

Spotkanie olsztynian zakończyło dzień dobrych występów polskich drużyn w europejskich pucharach. Akademicy podtrzymali dobrą passę męskich drużyn i tak jak pozostałe zespoły - odnieśli zwyciestwo, 3:0 nad Pafiakos Pafos.

Dość pewnie rozpoczęli spotkanie Pafiakosem Pafos olsztyńscy siatkarze, którzy po dobrych atakach Sinana Tanika i Bjoerna Andrae wyszli na trzypunktowe prowadzenie (3:0). Długo na reakcje gości nie trzeba było długo czekać. Vincent Lange obił piłkę o olsztyński blok zdobywając tym samym pierwszy punkt dla swojego zespołu. Po mimo ambitnej walki goście nie mogli znaleźć złotego środka na dobrze spisujący się blok gospodarzy. Kibice zgromadzeni w hali Urania mieli powody do zadowolenia widząc grę swoich ulubieńców. Znakomitym atakiem ze środka popisał się Wojtek Grzyb (5:3), który chwilę później zdobył punkt z zagrywki. Duża dokładność w grze akademików pozwoliła im zjeść na pierwszą przerwę techniczną przy własnym prowadzeniu (8:3). Po upływie regulaminowego czasu podopieczni trenera Mazura po raz kolejny udowodnili gościom, że to właśnie oni są faworytami spotkania. Marcin Możdżonek bez problemów zablokował Nicolasa Matijasevica, powiększając tym samym przewagę nad przeciwnikiem. Kolejne błędy popełniane na siatce przez zawodników Pafiakosu zmusiły trenera Zorana Lukovica do wzięcia pierwszego czasu dla swojego zespołu. Manewr ten przyniósł pozytywny efekt. Ze środka skutecznie zaatakował Vladimir Knezevic, a Dragan Svetozarevic idealnie ominął blok Sinana Tanika posyłając piłkę w boisko gospodarzy. Cypryjczycy nie długo cieszyli się dobrą grą. Ich proste błędy, bezlitośnie wykorzystali Bjoern Andrae i Grzegorz Szymański. Schodząc na drugą przerwę techniczną olsztynianie znajdowali się na wysokim prowadzeniu (16:9). Pomimo złej gry goście nadal walczyli o kolejne punkty, efektowną kiwkę w boisko olsztynian posłał Juan Carlom Blanco (20:17), nie czyniąc tym jednak większej szkody. Kropkę nad „i” w pierwszej partii atakiem ze środka zdobył Wojciech Grzyb.

Początek drugiej odsłony to dość długie prowadzenie gości. Siatkarza Pafiakosu widocznie podrażnieni przegraną w pierwszym secie, chcieli udowodnić, że dla nich mecz jeszcze się nie skończył. W pierwszej fazie seta na boisku brylował Dragan Svetozarevic, który swoimi atakami ze skrzydła sprawiał wiele kłopotów olsztyńskim przyjmującym, a jego punktowa zagrywka powiększyła tylko przewagę nad zespołem Ireneusza Mazura (6:8). Po przerwie technicznej, akademicy wyszli na boisko mocno zmotywowani i zdeterminowani, co przyniosło pożądany efekt. Nie było mocnych na Bjoerna Andrae, którego skuteczne ataki i zagrywka zniwelowały przewagę gości do jednego punktu (7:8). Im bliżej końca seta tym gra stawała się coraz bardziej wyrównana. Zawodnicy obu drużyn zdobywali punkty na przemian, co bardzo podobało się olsztyńskim kibicom. Na drugą przerwę techniczną goście schodzili z dwupunktowym prowadzeniem (13:16). Chwilowa pauza w grze wpłynęła pozytywnie na akademików. Olsztynianie rozkręcali się z każdą akcją. Po chwili zdołali wyrównać stan seta, a po skutecznym potrójnym bloku na Vincencie Lagne, wyszli na prowadzenie 20:19. By wybić z rytmu rywali trener Lukovic poprosił o czas dla swojego zespołu. Jego manewr nie zdał się na wiele. Po przerwie Andrae znokautował przeciwników znakomitym serwisem, a świetna postawa olsztyńskich środkowych Możdżonka i Grzyba na siatce dała AZS-owi pierwszą piłkę setową. Nie pomógł drugi już czas wzięty przez Lukovica (24:22), ostatni punkt w drugiej partii zdobył Grzegorz Szymański (25:23).



Trzeci i ostatni set spotkania to przypieczętowanie znakomitej gry olsztynian. Dokładne rozegranie Pawła Zagumnego skutecznie gubiło cypryjski blok co wykorzystywali Grzegorz Szymański i Bjoern Andrae. Po ataku Sinana Tanika akademicy zeszli na pierwsza przerwę techniczna przy prowadzeniu 8:5. Wraz z biegiem czasu gra olsztynian nabierała tempa. Najsilniejsze ogniwo w ekipie gości stanowił Dragan Svetozarevic, jednak w pojedynkę nie miał on szans by skutecznie przeciwstawić się dobrze dysponowanym akademikom. Pomimo pewnej przewagi olsztynianie nie pozwolili sobie na chwilę rozluźnienia i każdy błąd rywali zamieniali na własne punkty. Spotkanie błędem serwisowym zakończył Svetozarevic.

Mlekpol AZS Olsztyn – Pafiakos Pafos 3:0

(25:18, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:

AZS: Zagumny, Szymański, Bjoern, Tanik, Grzyb, Możdżonek, Lubiejewski, Kuciński, Lambourne (libero)

Pafiakos: Michael, Lange, Vamvastsoulis, Matijasevic, Knezevic, Svetozarevic, Blanco, Abtoniou (libero)

Statystyki

            Mlekpol AZS            Pafiakos Pafos

           III   II    I          I    II    III
           13    12    11   ATAK  12   16     14
            3     2     1  SERWIS  0    2      1
            2     5     4   BLOK   2    3      1
            6     2     4   BŁĘDY  8    6      7

Statystyki indywidualne:

Punkty ogółem:
Mlekpol AZS OLsztyn:              Pafiakos Pafos:
1.Bjorn Andrae       16 pkt       1. Dragan         24 pkt
2.Grzegorz Szymański 14 pkt       2. Lange          10 pkt
3.Wojciech Grzyb     12 pkt       3. Michael         6 pkt

Punkty z ataku:
1. Bjorn Andrae       12 pkt      1.Dragan         20 pkt
   Grzegorz Szymański 12 pkt      2.Lange          10 pkt
3. Wojciech Grzyb      6 pkt      3.Michael         5 pkt

Punkty z bloku:
1. Wojciech Grzyb      5 pkt      1. Matijasevic    2 pkt
2. Marcin Możdżonek    4 pkt         Dragan         2 pkt
3. Grzegorz Szymański  1 pkt      3. Michael        1 pkt
   Bjorn Andrae        1 pkt         Knezevic       1 pkt

Punty z zagrywki:
1. Bjorn Andrae        3 pkt      1. Dragan         2 pkt
2. G.Szymański         1 pkt      2. Carlom Blanco  1 pkt
   W.Grzyb
   P.Zagumny


Dragan Svetozarevic, atakujący Pafiakos Pafos: Zespół z Olsztyna jest naprawdę silny, powiedziałbym nawet że jest jednym z faworytów tych rozgrywek. Staraliśmy się grać, jak najlepiej, co widać było w drugim secie. Walczyliśmy ze wszystkich sił, jednak to było za mało, by pokonać AZS, który prezentował się naprawdę dobrze. W naszej drużynie zabrakło jednego z podstawowych zawodników, co również odbiło się na grze. Następny mecz zagramy u siebie i mam nadzieję, że wszystko ułoży się nam lepiej. Na Cyprze postaramy się zagrać jeszcze skuteczniej w bloku i ataku, bo głównie dzięki tym elementom zdobywaliśmy dziś punkty.

Grzegorz Szymański, atakujący Mlekpolu AZS Olsztyn: Uważam, że Pafiakos bardzo dobrze się zaprezentował. Walczyli, co widać było w drugim secie, kiedy popsuli nam trochę nerwów. Nawet długo prowadzili i musieliśmy naprawdę wzmocnić grę, żeby wygrać tego seta.

Czy przed wyjazdem na Cypr będziecie analizować dzisiejsze spotkanie?

Tak, na pewno. Wcześniej nie mieliśmy żadnych informacji na temat tej drużyny i wyszliśmy na parkiet bez żadnej wiedzy o przeciwniku. Dopiero dziś zdobyliśmy obraz rywali, a to jest ważne przed rewanżem.

Mariusz Sordyl, drugi trener Mlekpolu AZS Olsztyn: Myślę, że Pafiakos nas raczej nie zaskoczył swoją grą. Na pewno jeden zawodnik – Sveozarevic, wyróżniał się, dość często i skutecznie atakował. Powinniśmy się jednak skupić na swojej grze. Jest na pewno jedna pozytywna rzecz – nasze przyjęcie, gdyż było ono na poziomie 90%. Nieźle też radziliśmy sobie z blokiem. Środkowi, prezentowali się dobrze zwłaszcza w akcjach jeden na jeden. Trochę słabiej radziliśmy sobie przy piłkach ze skrzydła. Powinniśmy teraz popracować nie tyle przed rewanżem, co przed kolejną kolejką PLS.

Paweł Zagumny, rozgrywający Mlekpolu AZS Olsztyn: Na pewno wyróżniającymi się zawodnikami byli cypryjski atakujący oraz rozgrywający, którzy ciągnęli grę Pafiakosa. Na Cyprze trzeba będzie zachować więcej ostrożności niż dzisiaj, gdyż na wszelkich wyspach i na południu gra się ciężko – nie wiadomo, co będzie z arbitrami, jaka będzie hala..

Zoran Lukovic, trener Pafiakos Patos: Na początku chciałbym podziękować olsztyńskiemu zespołowi za gościnę. Co do meczu, to nasza gra była trochę słaba, ponieważ przyjechaliśmy bez naszego podstawowego zawodnika, ale mimo wszystko dzisiejszy mecz uważam za dobre spotkanie.

Zobacz także:

Tabela i wyniki III rundy Challenge Cup mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved