Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wraca PLS – Resovia zagra zaległy mecz z AZS Olsztyn

Wraca PLS – Resovia zagra zaległy mecz z AZS Olsztyn

Po trzytygodniowej przerwie siatkarze PLS-u wracają na parkiety. W środę Mlekpol AZS, z nowym zawodnikiem - Pawełem Siezieniewskim, zagra mecz wyjazdowy z Resovią Rzeszów.

Ostatni mecz w rozgrywkach siatkarze Mlekpolu AZS rozegrali 10 listopada, kiedy to w Kędzierzynie-Koźlu pokonali tamtejszą „Zaksę” 3:0. Potem rywalizacja w lidze została wstrzymana na okres przygotowań reprezentacji Polski i turniej preeliminacyjny na Węgrzech (biało-czerwoni wygrali w Szombathely i awansowali do turnieju eliminacyjnego).

W tym czasie zarówno w olsztyńskiej, jak i rzeszowskiej drużynie zaszły poważne zmiany. W poniedziałek późnym wieczorem kontraktem do końca sezonu 2007/2008 związał się z Mlekpolem AZS Paweł Siezieniewski. 26-letni przyjmujący to wychowanek olsztyńskiego AZS, który w 2003 roku przeszedł do ówczesnego Mostostalu, później grał także w Energii Sosnowiec. Ostatnie dwa sezony spędził zaś w Jastrzębskim Węglu, w którego barwach wywalczył dwa brązowe medale mistrzostw Polski.



Pawła Siezieniewskiego planowaliśmy ściągnąć do Olsztyna jeszcze przed obecnymi rozgrywkami – przyznaje prof. Andrzej Koncicki, przewodniczący rady nadzorczej AZS UWM SA. – Dlatego kiedy dowiedzieliśmy się, że odchodzi z Jastrzębskiego Węgla, nie marnowaliśmy czasu, natychmiast rozpoczęliśmy rozmowy. I udało się. Wszystko musieliśmy trzymać do końca w tajemnicy, ponieważ jego poprzedni klub wyrażał zgodę na przejście tylko do Politechniki Warszawa lub Chemika Bydgoszcz.

Siezieniewski wprawdzie nie wystąpi w środowym meczu w Rzeszowie, ale już na kolejne spotkanie z Jadarem Radom będzie gotowy.

Roszad nie zabrakło również u najbliższego przeciwnika olsztynian. Od poniedziałku szkoleniowcem Resovii nie jest już Jan Such. Dotychczasowy trener, który prowadził drużynę od czterech i pół roku, wprowadzając ją do Polskiej Ligi Siatkówki, podał się do dymisji. Swoją decyzję uzasadnił, mówiąc, że robi to dla dobra zespołu, a także z powodów zdrowotnych. Następcą został dotychczasowy asystent Sucha – Andrzej Kowal.

Prowadziłem już zespół jako pierwszy trener, ale tego nie ma jak porównać – mówi nowy szkoleniowiec Resovii. – Wtedy byłem niejako w zastępstwie, bowiem trener Such miał problemy osobiste. Teraz jest jednak inne miejsce, inny czas i na pewno inna odpowiedzialność. Z Olsztynem zmierzymy się bez Piotra Gabrycha, który w składzie pewnie będzie, ale nie do gry. Zabraknie także Michała Kaczmarka i Łukasza Perłowskiego, również Ivana Ilicia. Ale są pozostali i oni będą grać. Nie ma co narzekać. Jest taka sytuacja, a nie inna. Z drugiej strony, właśnie takie sytuacje często motywują. Największy problem mamy ze środkowymi. Na tej pozycji wystąpi albo Tomasz Kusior, albo Dawid Gunia, ale trudno od nich oczekiwać, że uniosą ciężar gry, raczej uzupełnią skład. Mam nadzieję, że starsi koledzy im pomogą wejść w ten mecz, bo wiadomo, że będzie odpowiedzialność i stres. Mam jednak nadzieję, że trema ich nie zje. Mlekpol AZS to na pewno silny rywal, bo już przed sezonem był uważany za kandydata do medalu. Jest faworytem pojedynku, choćby z tego względu, że ma praktycznie pełną kadrę. My jednak mamy za sobą swoją halę i musimy powalczyć.

W składzie Mlekpolu AZS zabraknie jedynie Amerykanina Richarda Lambourna, który nie wrócił jeszcze ze zgrupowania reprezentacji USA (brał udział w Pucharze Świata). Zastąpi go Michał Ruciak lub Paweł Kuciński. Olsztyńscy kibice z pewnością zastanawiają się także, w jakiej kondycji są ich reprezentanci, czyli Paweł Zagumny, Wojciech Grzyb i Grzegorz Szymański, którzy dopiero co wrócili z Węgier.

To prawda, że dopiero wróciliśmy, no, ale mieliśmy trzy dni odpoczynku i czas na kolejny mecz. Dla mnie to normalne – mówi Grzegorz Szymański, atakujący olsztynian i reprezentacji Polski. – Zmiana trenera w Resovii na pewno pociągnie za sobą jakieś zmiany w drużynie, ale moim zdaniem na psychikę siatkarzy nie będzie miało to wpływu. Rzeszowian poprowadzi teraz Andrzej Kowal, który w tym klubie jest od dłuższego czasu, jest obeznany ze wszystkim, dlatego nie powinien mieć problemów. Wiem o kłopotach zdrowotnych w Rzeszowie. Wcześniej my byliśmy w takiej sytuacji i przede wszystkim za zgodą zawodników Resovii udało się przełożyć mecz z listopada. Jesteśmy im za to wdzięczni. Teraz do końca naprawdę nie wiem, o co w tym chodzi, ale tego pojedynku nie można dalej przekładać. Są to ostatnie terminy, tak że możemy im tylko współczuć. Pewnie będą musieli zagrać na środkach przeciwbólowych.

Podopieczni trenera Ireneusza Mazura w niemal dziesięciogodzinną podróż do Rzeszowa wyruszyli z Olsztyna we wtorek rano. Po drodze odebrali z lotniska w Warszawie Niemca Bjoerna Andrae, który ze swoją reprezentacją także brał udział w turnieju preeliminacyjnym, z tym że w Portugalii.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved