Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Żygadło: Gdybym nie zagrał, to chyba bym eksplodował

Łukasz Żygadło: Gdybym nie zagrał, to chyba bym eksplodował

Rozgrywający ekipy Zaksa Kędzierzyn-Koźle, Łukasz Żygadło, wrócił z reprezentacją z Węgier, z granego tam turnieju prekwalifikacyjnego do igrzysk w Pekinie. Żygadło po raz pierwszy od dłuższego czasu rozegrał w kadrze cały mecz.

Żygadło jest w cieniu Pawła Zagumnego, którego pozycja jako pierwszego rozgrywającego jest w reprezentacji Polski niepodważalna. Jednak w finale turnieju w węgierskim Szombathely szansę pokazania się dostał Żygadło. Po dobrej grze całego zespołu Polacy wygrali z Finami 3:0.

Arkadiusz Kuglarz: Polska gładko pokonała na Węgrzech w turnieju prekwalifikacyjnym do igrzysk w Pekinie Belgię i Finlandię. Zespoły, z którymi nie poradziła sobie w czasie mistrzostw Europy. Co takiego zmieniło się w polskiej reprezentacji w ciągu kilku miesięcy dzielących oba te turnieje?



Łukasz Żygadło: Na wynik na Węgrzech złożyło się kilka powodów. Na przykład po wszystkich drużynach widać było, że do turnieju przystąpiły właściwie z marszu, bez przygotowań. Ale zmiana nastąpiła w naszej reprezentacji. Te wszystkie zawirowania, a zwłaszcza kontuzje przed mistrzostwami Europy, odbiły się niekorzystnie na naszej grze. Teraz najważniejsze jest to, że po wygranym turnieju na Węgrzech w dobrych nastrojach wrócimy na kadrę. Gra i zwyciężanie znów sprawiają nam radość i przyjemność. W reprezentacji znów panuje dobra atmosfera.

Nie ma już konfliktów w kadrze na linii Mariusz Wlazły – Paweł Zagumny?

To był konflikt medialny, sztucznie rozdmuchany.

Przed turniejem w Szombathely przegraliście dwa mecze sparingowe z Czechami. Nie obawialiście się, że na Węgrzech przedłużycie serię fatalnych występów?

Do porażek z Czechami nie przywiązywaliśmy wielkiej wagi. Jednak z drugiej strony mogły pojawić się wątpliwości, gdyż tak dużej liczby porażek, jaką mieliśmy w ostatnim czasie, dawno nie pamiętam.

W pojedynku z Finlandią rozegrał Pan całe spotkanie i – co ważne – zwycięskie.

Gdybym nie zagrał z Finlandią, to bym chyba eksplodował. Przed tym turniejem trener Raul Lozano powiedział mi, bym był gotowy do gry, że będę więcej występował. Tym bardziej że Paweł Zagumny z powodu kontuzji miał prawie miesięczną przerwę. Do każdego meczu maksymalnie się mobilizowałem, byłem gotowy, by zagrać. Dla mnie mecz z Finami, z silnym rywalem, był ważny, bo w mistrzostwach Europy nie dostałem szansy pokazania się, choć było w turnieju kilka momentów, gdy mogłem wejść na parkiet. Trener Lozano jednak nie zaryzykował. Teraz dostałem szansę i mam nadzieję, że pokazałem, iż w ważnych meczach można na mnie liczyć.

* Rozmawiał Arkadiusz Kuglarz

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved