Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Orzeł nie powalczył

I liga: Orzeł nie powalczył

W godzinę z kwadransem zawodnicy KS Poznań odprawili międzyrzeczan. Orzeł postraszył gości w pierwszym secie. W dwóch kolejnych partiach był tylko tłem dla przyjezdnej drużyny.

W inauguracyjnej partii obie drużyny szły łeb w łeb do stanu po 5. Poznańskie tygrysy narzuciły własny styl gry i chwilę później dzięki akcji Michała Lacha oraz błędach własnych międzyrzeczan zdołali odskoczyć na trzy punkty. Orły pokazały charakter i po reprymendzie udzielonej przez trenera Andrzeja Stanulewicza wyraźnie poprawili się w każdym elemencie siatkarskiej sztuki. Gospodarze błyskawicznie odrobili straty w dużej mierze dzięki skutecznym atakom Michała Gacy i chwilę później było 15. Międzyrzeczanie kontynuowali dobrą passę. Skutecznym atakiem popisał się Kamil Sekuła, Tomasza Wieczorka zablokował Michał Pajor i to Orzeł wyszedł na dwupunktową przewagę. Goście z Wielkopolski nie złożyli broni. Wykorzystali dwa kontrataki oraz błędy międzyrzeczan w ataku i zdołali doprowadzić do remisu po 20. W końcówce w szeregi Orłów wkradła się niemoc. Kolejno w ataku mylili się Pajor, Jakubczak oraz Gaca, dwa skuteczne bloki postawili goście i pierwsza partia padła łupem przyjezdnych 25:20.

Do drugiej partii gospodarze przystąpili z Kamilem Sekułą, który zastąpił w pierwszym secie Michała Jakubczaka. Goście od początku seta wyraźnie wzmocnili zagrywkę i objęli błyskawiczne prowadzenie 3:7. Gdy Orzeł zbliżył się do rywala na dwa punkty do drużyny gości wkradła się nerwowość. Za komentowanie decyzji arbitrów żółtą kartką został ukarany Przemysław Lach, asem serwisowym popisał się Patryk Wojtysiak, który zastąpił w ataku Wojciecha Wesołowskiego i międzyrzeczanie doprowadzili do remisu po 7. W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec Wielkopolan Sławomir Gerymski. Po jego wskazówkach na boisku obraz gry gości uległ zmianie. Na środku siatki niepodzielnie królował Przemysław Lach, w ataku nie do powstrzymania byli Bartosz Mische oraz Tomasz Wieczorek i to przyjezdni objęli prowadzenie (14:9). Wypracowana zaliczka punktowa z środkowej części partii oraz niemoc w ataku i błędy w przyjęciu międzyrzeczan spowodowały, że tą odsłonę goście pewnie wygrali do 18. Ostatnie oczko w tym secie zdobył Radosław Zbierski.



Trzecia, jak się później okazało ostatnia partia, toczyła się pod dyktando przyjezdnych. Międzyrzeczanie kompletnie nie radzili sobie z przyjęciem atomowych serwisów oraz sforsowaniem skutecznego bloku i goście błyskawicznie odskoczyli rywalowi na 10:4. Szkoleniowiec gospodarzy próbował jeszcze ratować się zmianami. Za Grzegorza Pająka wszedł Konrad Krzywiecki, ale przewaga Wielkopolan ani przez chwilę nie podlegała dyskusji. Widząc taki obraz gry trener Gerymski wymienił prawie całą swoją podstawową szóstkę. Ostatecznie także i ta partia padła łupem gości, a ostatni punkt przyjezdni zdobyli po autowym ataku Adriana Hunka (25:16).

MOW Orzeł Międzyrzecz- KS Poznań 0:3

(20:25,18:25, 16:25)

Składy:

Orzeł: Pająk, Pajor, Gaca, Hunek, Jakubczak, Wesołowski, Pachliński(l) oraz Sekuła, Janas, Wojtysiak, Krzywiecki

trener: Andrzej Stanulewicz

KS Poznań: Lach M., Lach P., Wieczorek, Kamuda, Syguła, Mische, Krypel(l) oraz Walendzik, Kaczorowski, Zbierski

trener: Sławomir Gerymski


Powiedzieli po meczu:

Michał Gaca (przyjmujący MKS MOW Orzeł Międzyrzecz): Przegraliśmy z silniejszym od siebie zespołem, ale sami także nie pokazaliśmy tego, co naprawdę potrafimy. Zawodnicy z Poznania mają bardzo mocną zagrywkę i skutecznie rozstrzeliwali nas z pola serwisowego. Cały mecz był rozegrany wyraźnie pod dyktando gości. W naszej drużynie zawodził dzisiaj każdy element siatkarskiej sztuki. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu zaprezentujemy się z lepszej strony i na trudnym terenie w Świdniku zdobędziemy punkty.

Adrian Hunek (środkowy MKS MOW Orzeł Międzyrzecz): Przeciwnik był od nas dużo lepszy. Nie spodziewaliśmy się, że Poznań ma aż tak mocną zagrywkę. Niestety, my też nie najlepiej zagraliśmy. Myliliśmy się w przyjęciu i ataku. Wystąpiliśmy słabiej niż przypuszczałem, ale mam nadzieję, że następny mecz będzie lepszy. Wcześniej udawało nam się grać dobrze z wyżej notowanymi zespołami. Do Świdnika pojedziemy po zwycięstwo.

Paweł Kaczorowski (przyjmujący KS Poznań): W pierwszym secie było widać dużą walkę i ambicję ze strony międzyrzeckich zawodników. Myślę, że jesteśmy drużyną bardziej ograną i doświadczoną. Spełnialiśmy założenia trenera, popełnialiśmy mało błędów, końcówki również należały do nas, a to wszystko złożyło się dzisiaj na zwycięstwo. Jako kolektyw zagraliśmy dobry mecz i wyjeżdżamy z Międzyrzecza z kompletem punktów, co bardzo nas cieszy.

Sławomir Gerymski (trener KS Poznań): W pierwszym secie Orzeł postawił nam ciężkie warunki i musieliśmy sporo się namęczyć, aby go wygrać. W dwóch kolejnych wyraźnie się odnaleźliśmy i gra wyglądała już zupełnie inaczej. Jestem zadowolony z postawy chłopaków i wszyscy wspólnie cieszymy się z tego zwycięstwa. Zdobyliśmy w Międzyrzeczu 3 cenne punkty i wyjeżdżamy w dobrych nastrojach.

Rozmawiała: Magdalena Gajek

Zobacz również:

Wyniki 10. kolejki i tabela I ligi mężyczyzn.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved