Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Strefowa zapowiedź sezonu Ligi Siatkówki Kobiet

Strefowa zapowiedź sezonu Ligi Siatkówki Kobiet

Mecz pomiędzy Centrostalem Bydgoszcz i Energą Gedanią Gdańsk rozpocznie nowy sezon LSK. Jak zwykle, kandydatów do czołowych miejsc jest kilku. O medale walczyć powinny ekipy z Kalisza, Piły, Bielska-Białej, Muszyny oraz Bydgoszczy.

Trudno liczyć na to, że któraś z pozostałych drużyn włączy się w walkę o czołowe miejsca. Nauczeni jednak doświadczeniami poprzednich sezonów, w których teoretycznie słabsze zespoły zabierały cenne punkty faworytom, nie możemy nikomu odbierać szans. Sezon zapowiada się więc bardzo ciekawie.

Jednym z głównych faworytów rozgrywek jest obrońca mistrzowskiego tytułu – zespół Winiary Bakalland Kalisz. W porównaniu z poprzednim sezonem, drużyna prowadzona przez Igora Prielożnego i Mariusza Pieczonkę prawie w ogóle nie poniosła strat kadrowych. Wręcz przeciwnie, ekipę Mistrza Polski wzmocniły bowiem Czeszka Helena Horka oraz Brazylijka Cassia de Oliveira Fernanda. O sile kaliskiej drużyny stanowić będą zapewne kadrowiczki Eleonora Dziękiewicz i Agata Sawicka, niezastąpiona Anna Barańska oraz czeska środkowa Milada Spalova. Mocnym punktem powinny być również rozgrywające Magdalena Godos oraz Olga Owczynnikowa. Do szerokiej kadry zespołu dołączyły młode i utalentowane juniorki Magda i Katarzyna Wawrzyniak, Sylwia Wojcieska oraz Daria Paszek. Podczas meczów eliminacyjnych Pucharu Polski zespół z Wielkopolski spisywał się różnie, ale nie mógł wystąpić w najmocniejszym składzie. Trudno więc stwierdzić w jakiej tak naprawdę formie jest obrońca tytułu, który będzie grał także w Lidze Mistrzyń, gdzie trafił na bardzo trudnych przeciwników Fenerbahce Stambuł, Azerrail Baku oraz Iskrę Odincowo.



Nadzieję na podium mają zapewne w Pile. Drużyna Farmutilu już nie raz pokazała bowiem, że radzi sobie w każdej sytuacji. Przed rozpoczynającym się sezonem trener Jerzy Matlak w końcu mógł przestać myśleć o problemach organizacyjnych i zająć się wyłącznie przygotowaniem zespołu. Zaowocowało to już w rozgrywkach Pucharu Polski, gdzie wicemistrzynie kraju prezentowały bardzo dobrą i równą grę, a trzy porażki poniosły dopiero w drugiej fazie rozgrywek eliminacyjnych. W porównaniu z poprzednim sezonem w zespole nastąpiły tylko małe zmiany kadrowe. Do ekipy dołączyły Yuliya Shelukhina, Dominika Sieradzan, Klaudia Kaczorowska, Urszula Bejga i Katarzyna Graczyk. Ta ostatnia została „dokooptowana” do pierwszej drużyny w miejsce Iriny Starzyńskiej, która doznała bardzo poważnej kontuzji i nie zobaczymy jej już raczej na siatkarskich parkietach. To bardzo duże osłabienie dla Farmutilu. Na ławkę trenerską powrócili: Adam Grabowski, który będzie asystentem Matlaka oraz statystyk Adam Malik. Ważnymi postaciami zespołu powinny być doświadczone Agnieszka Kosmatka i Brazylijka Michela Teixeira oraz zbierająca doświadczenie w kadrze Marco Bonitty – Agnieszka Bednarek. Ekipa z Piły jest drugim polskim przedstawicielem w Lidze Mistrzyń, gdzie zagra z Monte Schiavo Banca Marche Jesi, ZOK Rijeka oraz RC Cannes.

O powrocie na szczyt myśli drużyna BKS Aluprof Bielsko-Biała. Podopieczne Wiktora Kreboka stawiają sobie wysoko poprzeczkę i głośno mówią o chęci zdobycia podwójnej korony. Zespół ze stolicy Podbeskidzia zanotował tylko jedną poważną stratę kadrową. Kierunek rosyjski wybrała bowiem Anna Podolec. W jej miejsce pozyskano Natalię Bamber. Na Podbeskidzie przeprowadziła się również Karolina Ciaszkiewicz, Beata Strządała oraz Iwona Waligóra, a z urlopu macierzyńskiego powróciła solidna środkowa Katarzyna Gajgał. O sile „stalówek” stanowić będą zapewne także Milena Sadurek, która dzięki meczom w kadrze Polski zyskała doświadczenie i pewność siebie, Joanna Staniucha-Szczurek i Paulina Maj. Bielski zespół po ostatnim sezonie, w którym zdobył brązowy medal ma ochotę na krążek z cenniejszego kruszcu. Okazję do udowodnienia swojej siły będzie miał także w Pucharze CEV.

Tradycyjnie do faworytów ligi zalicza się nieobliczalny zespół Centrostalu Bydgoszcz. Ekipa ta będzie musiała poradzić sobie w nowym sezonie bez swojej liderki z ostatnich lat – Ewy Kowalkowskiej, która jest na urlopie macierzyńskim. Jej miejsce mogą zająć Joanna Kuligowska lub Dorota Ściurka, ale jak same powtarzają nie będzie to łatwe. Mocnym punktem ekipy powinna być także doświadczona libero Dominika Leśniewicz. Trener Centrostalu Jacek Grabowski musiał znaleźć zastępczynie również dla Karoliny Ciaszkiewicz i Agnieszki Śrutowskiej, które wybrały oferty innych zespołów. Największym wzmocnieniem zespołu ma być Marta Pluta, ale nie wiadomo jak długo potrwa jej przerwa w grze spowodowana kontuzją kolana. Oprócz niej do ekipy dołączyły jeszcze Dominika Kuczyńska i Bułgarka Petya Cekova. W Bydgoszczy wszyscy mają nadzieję na medal. Patrząc jednak na siłę innych zespołów wydaję się, że Centrostal, występujący także w Pucharze CEV, powinien myśleć o pozycji w środku tabeli.

Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek „dream teamem” okrzyknięto drużynę Muszynianki Fakro. Po poprzednim, nieudanym sezonie, w Muszynie doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej. Ze starego zespołu zostały tylko trzy zawodniczki: Marlena Mieszała, Dorota Pykosz i Izabela Bełcik, która jednak w poprzednim rozgrywkach prawie w ogóle nie występowała. Do nich dołączyły powracające z zagranicznych wojaży: Aleksandra Przybysz, Kamila Frątczak, Mariola Zenik, Agata Karczmarzewska-Pura oraz Joanna Mirek. Ekipę z nad Popradu wzmocniły również Sylwia Pycia, Agnieszka Śrutowska i najwyższa polska siatkarka Gabriela Wojtowicz. Na południe Polski przeniósł się też były trener Wisły Kraków Ryszard Litwin, który został asystentem Bogdana Serwińskiego. Ta konstelacja gwiazd sprawia, że zespół z Muszyny jest głównym faworytem rozgrywek i miejsce inne niż na najwyższym stopniu podium będzie jego porażką. Jeżeli sztab trenerski zdoła w porę zgrać całkowicie przebudowaną drużynę ma ona szansę również na sukces w Challenge Cup.

Inne cele stawia się przed ekipą AZS AWF Poznań. W stolicy Wielkopolski, mimo straty sponsora, liczą co najmniej na obronę szóstego miejsca z poprzedniego sezonu. Wydaje się to jednak niemożliwe. Drużynę opuściło 7 zawodniczek, wśród nich stanowiące trzon zespołu, Katarzyna Wellna (Energa Gedania Gdańsk) oraz Yuliya Shelukhina (Farmutil Piła). Przeciwny kierunek obrały Emilia Reimus, Anna Szydełko, Paulina Gomułka i Jana Magátová. Obecny skład nie gwarantuje poznaniankom pozostania w LSK, jednak daje im na to realne szanse. W ubiegłym roku drużyna sprawiła kilka niespodzianek, trener Wojciech Lalek ma nadzieję, że podobnie będzie i tym razem.

Walka o miejsca w środku tabeli to także cel odmłodzonego zespołu Energi Gedanii Gdańsk. Włodarze drużyny z wybrzeża nie przedłużyli kontraktów z doświadczonymi zawodniczkami takimi jak: Małgorzata Niemczyk-Wolska, Monika Gorszyniecka czy Emilia Reimus. W ich miejsce pozyskano m.in.: Katarzynę Wellnę, Elżbietę Skowrońską i Kingę Kasprzak. Ekipa z Gdańska jest jedną z najmłodszych w lidze. Trenerzy, Leszek Milewski i Paweł Kramek, zapowiadają, że również jedną z najwaleczniejszych. Czy jest tak rzeczywiście, przekonamy się już niedługo, gdy gdańszczanki staną na przeciw faworytów ligi.

Do walki o miejsca 4-8 powinna się włączyć także Stal Mielec, do pracy w której powrócił trener Roman Murdza – twórca największych sukcesów mieleckiej drużyny. Do trzonu zespołu jaki w zeszłym sezonie stanowiły Karolina Olczyk, Marta Łukaszewska i Ewelina Dązbłaż dołączyły Magdalena Banecka, Iwona Niedźwiecka, Dorota Burdzel i Paulina Dutkiewicz. Niektórzy kibice w Mielcu marzą nawet o zajęciu 5 miejsca i grze w europejskich pucharach, ale póki co to chyba tylko huraoptymistyczne założenia.

Walkę o utrzymanie, na co wskazują ostatnie występy w Pucharze Polski, powinny stoczyć między sobą drużyny Pronar Zeto Astwa AZS Białystok oraz MKS Dąbrowa Górnicza.

W Białymstoku na początku okresu przygotowawczego panował chaos. Po nieudanym zeszłym sezonie, w którym drużyna ledwo co utrzymała się w elicie, włodarze klubu postanowili zatrudnić brazylijskiego trenera Osmara Pohla, który przywiózł ze sobą trzy rodaczki. Po pierwszych sparingach, podczas których wyszło na jaw, że ani zawodniczki, ani trener nie spełniają pokładanych w nich nadziei, brazylijski zaciąg wrócił do Ameryki Południowej, a drużynę objął Czesław Tobolski. Szybko zaczęto uzupełnianie składu, sprowadzając m.in: Tatianę Gordiejewą, Ilonę Gierak i Agnieszkę Niemczewską. Podczas sparingów zespół prezentował wahania formy. To samo można było zauważyć podczas rozgrywek eliminacyjnych Pucharu Polski. Białostoczanki miały pozytywne przebłyski. Wygrały z mocniejszą kadrowo Gedanią, dopiero po tie-breaku uznały wyższość Winiar Kalisz, lecz w ostatniej kolejce przydarzyła im się przykra porażka z II-ligowymi Budowlanymi Łódź. Ostatecznie znalazły się jedno „oczko” poza finałową „ósemką” w pucharowej tabeli. Zespół z Białegostoku może sprawić w lidze niespodzianki, jednak wszystko wskazuje na to, że również i w tym sezonie będzie walczył tylko o utrzymanie.

Swój udział w Pucharze Polski zakończyła również drużyna MKS Dąbrowa Górnicza, która będzie walczyła o uniknięcie degradacji. Zespół z Zagłębia został co prawda wzmocniony kilkoma doświadczonymi zawodniczkami, ale wydaje się, że pozyskanie Ewy Cabajewskiej, Marty Czerwińskiej i Katarzyny Wysockiej nie pozwoli na spokojne utrzymanie się w ekstraklasie. MKS musi walczyć o każdy punkt, aby przygoda w LSK nie potrwała tylko jeden sezon.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved