Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Białostoczanki przed turniejem w Gdańsku

PP: Białostoczanki przed turniejem w Gdańsku

Trzy spotkania zostały białostockim siatkarkom, aby wyeliminować błędy w swej grze i optymalnie przygotować się do startującego już za tydzień, nowego sezonu ekstraklasy.

W piątek białostoczanki rozpoczną bowiem udział w ostatnim w tym roku turnieju z cyklu Pucharu Polski, po którym zostanie czas tylko na co najwyżej kosmetyczne poprawki.



Po zawirowaniach związanych ze zmianami trenera zawodniczkom Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok i ich obecnemu szkoleniowcowi brakuje czasu, by odpowiednio przygotować się do ligi. Dwa miesiące, kiedy drużyną opiekował się Brazylijczyk Osmar Pohl, zostały zmarnowane i wszystko trzeba nadrabiać w bardzo szybkim tempie. Dziś przed siatkarkami ostatni sprawdzian. Czy zdołały nadrobić zaległości?

Zobaczymy jak wyjdzie nam ten turniej, ale fakt jest taki, że nie da się w tak krótkim czasie nadrobić wszystkich niedociągnięć – mówi trener Czesław Tobolski. – Dopiero teraz odpuściliśmy cięższe treningi siłowe i dziewczyny poruszają się jeszcze dość wolno. Myślę, że gdzieś za około dwa tygodnie powinny dojść do optymalnej dyspozycji.

Białostoczanki na turnieju w Gdańsku zmierzą się z miejscową Gedanią oraz AZS-em AWF-em Poznań i Budowlanymi Łódź. Dwa pierwsze z zespołów to przyszłe rywalki naszej ekipy w Lidze Siatkówki Kobiet. Natomiast łodzianki, mimo że występują w II lidze, mają skład, z którym z powodzeniem mogłyby walczyć co najmniej w I. W drużynie Budowlanych gra m.in. była reprezentantka kraju – Małgorzata Niemczyk czy też była zawodniczka drużyny z Białegostoku – Kinga Baran.

Wszystkie te zespoły pozostają jak najbardziej w naszym zasięgu – ocenia szkoleniowiec. – Z poznaniankami udało nam się wygrać już na wcześniejszym turnieju i to na ich terenie. Natomiast z zespołem z Gdańska mamy bilans 1:1. W jego sali jesteśmy w stanie wygrać, będąc w bardzo dobrej dyspozycji, a obecnie nie jest ona najwyższa. Z kolei jeśli chodzi o mecz z łodziankami, to nasze dziewczyny chcą się zrewanżować za porażkę z początku zmagań pucharowych.

Zawodniczki z Białegostoku po trzech wcześniejszych turniejach zajmują dziewiąte miejsce w tabeli wśród 12 drużyn. Do przyszłorocznych zmagań finałowych zakwalifikuje się osiem najlepszych ekip. Siatkarki AZS mają na to spore szanse, gdyż ósma ekipa z Poznania ma taki sam jak one dorobek punktowy.

Chociaż wyniki w tym turnieju mają drugorzędne znaczenie, bo liczy się przede wszystkim postęp w grze, to oczywiście chcemy awansować do kolejnej rundy – stwierdza Tobolski. – Zagramy w końcu w komplecie, gdyż ze zgrupowania reprezentacji wróciła Elena Hendzel. Dzięki temu możemy wreszcie odpowiednio zgrać zespół. Powrót Eleny da nam też możliwość bardziej kombinacyjnej gry i mam nadzieję, że tym razem inaczej niż podczas wcześniejszych turniejów uda nam się wygrać więcej niż jedno spotkanie.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2007-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved