Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wiesław Czaja: Uciekają nam punkty, które są na wagę złota

Wiesław Czaja: Uciekają nam punkty, które są na wagę złota

fot. archiwum

Wiesław Czaja po meczu z Piastem Szczecin nie miał wielu powodów do radości. Jego siatkarki zupełnie przespały dwa pierwsze sety. - Podłoże porażki leżało w dwóch pierwszych setach, które dziewczyny zupełnie przespały - mówił po meczu.

Skra po tych partiach zerwała się do odrabiania strat, ale zapału i umiejętności starczyło tylko na to aby wygrać trzeciego seta i napsuć krwi szczecinankom w secie czwartym.

 

Kamil Haładaj: Skra przegrała z Piastem 1:3. O dwóch pierwszych setach najlepiej zapomnieć, następnie mieliśmy diametralną zmianę w grze Skry, która wygrała trzeciego seta i była blisko zwycięstwa w czwartym, ale się nie udało. Szkoda bo tak byśmy mieli tie-break, a tym samym minimum jeden punkt powędrował by na konto Skry. Tak kończymy z zerem i porażką…



 

Wiesław Czaja: Tak, to prawda. Podłoże tej porażki leżało w dwóch pierwszych setach, które dziewczyny kompletnie przespały. Te dwie partie oddały one kompletnie bez walki, popełniając masę błędów, szczególnie na przyjęciu. Takiej ilości błędów na przyjęciu, jak w tych dwóch setach nie popełniliśmy dawno. Od tego wszystko się zaczęło. W trzecim secie nastąpił zryw, a w czwartym był taki moment, że wszystko nam wychodziło ale dziewczyny chyba zbyt uwierzyły w to, że Piast się już poddał. Ze stanu 15:9 dla nas one zdołały wyrównać i wyjść na prowadzenie. Później w końcówce nastąpiła nerwówka, ponownie zaczęły nam się przytrafiać głupie błędy. Tym samym uciekły nam kolejne punkty, które w tym momencie są na wagę złota. Jeszcze raz powtórzę, że w dwóch pierwszych setach zespół nie funkcjonował tak jak powinien .

 

Czy przed meczem spodziewano się tak dobrej zagrywki ze strony Piasta? Bo dzięki swoim serwom szczecinianki zdobyły sporo punktów w tym spotkaniu .

 

Absolutnie to nie była dobra zagrywka. Wszyscy powtarzają, że to była dobra zagrywka… Dziewczyny czekały na tą piłkę zamiast się ruszać, one stały, a piłka spadała im pod nogi. Owszem Chojnacka zaczęła trochę mocniej zagrywać w czwartym secie, ale generalnie to nie była mocna zagrywka. To była nieuwaga zespołu przyjmującego .

 

Jak można wytłumaczyć tą metamorfozę zespołu, który dwa pierwsze sety po prostu przespał przegrywając do 15 i 14, a w dwóch kolejnych walczył z Piastem jak równy z równym?

 

Cóż, to jest właśnie siatkówki. Tak się zdarza, że zespół przegrywający wysoko, a i w trzecim secie dość sporo przegrywaliśmy bierze się nagle do pracy i zaczyna te straty odrabiać. Dziewczyny miały ‚nóż na gardle’ i momentalnie zaczęły lepiej grać. Zmusiły one zespół Piasta do popełnienia błędów, a w kosekwencji tego i my zaczęliśmy grać trochę swoje. Dwa pierwsze sety i do połowy trzeciego to było naprawdę marne widowisko z naszej strony, a tyle błędów zespół dawno nie popełniał. To nie było skutkiem dobrej gry, czy skutecznej zagrywki zespołu Piasta Szczecin, ale że tak brzydko się wyrażę niechlujstwa w naszym przyjęciu .

 

Zespół zmierzył się już z głównymi kandydatami do gry w LSK – Gwardią Wrocław, Wisłą Kraków i Piastem Szczecin. Który z tych zespołów według Pana oceny zaprezentował się najlepiej w spotkaniu z bełchatowiankami?

 

Trudno jest mi porównywać te zespoły, z Wisłą spotkaliśmy się na wyjeździe, z kolei Gwardia gościła u nas. Wydaje mi się, że z tych wszystkich zespołów największy potencjał ma Gwardia Wrocław. Chociaż nie ma dużej różnicy między Wisłą a Piastem, a drużyna ze Szczecina nie wydaje mi się zespołem aż tak mocnym i ulega umiejętnościami Wiśle i Gwardii. Tak jak powiedziałem najlepiej prezentowały się zespoły z Wrocławia i Krakowa .

 

Rozmawiał Kamil Haładaj – skra.pl

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved