Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Wyniki drugiego dnia Pucharu Świata

Wyniki drugiego dnia Pucharu Świata

Sobota jest drugim dniem japońskiego Pucharu Świata. W pierwszych spotkaniach zwycięstwa odniosły Amerykanki nad Kubankami, Serbki, które bez większych problemów pokonały Tajki oraz Polki, które były lepsze od Peruwianek.

Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęły Amerykanki, wychodząc na prowadzenie 4:1. Chwilę później w grę zawodniczek z USA wkradły się jednak błędy i ich przewaga stopniała. Po świetnych serwisach Nancy Carrillo i atakach Yumilki Ruiz Kubanki schodziły na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Kolejne punkty dla Kuby zdobywały między innymi Rosir Calderon (10:5) oraz Yanelis Santos (16:11). Kiedy w grę zawodniczek z Kuby wdało się rozprężenie, Amerykanki zniwelowały straty do dwóch punktów (15:17). Ostatecznie set wygrały Kubanki, a ostatni punkt Amerykanki „podarowały” swoim rywalkom po błędzie serwisowym Tayyiby Haneef-Park.

Na początku drugiej partii spotkania na boisku zdecydowanie dominowała drużyna z USA. Po trzech błędach własnych Kubanek oraz dwóch blokach w wykonaniu Logan Tom trener Antonio Perdomo poprosiło czas dla swojej drużyny (0:5). Po tej chwili przerwy dobrze w ataku i bloku zaprezentowała się Barros, a Amerykanki zaczęły się mylić. Zawodniczki z Ameryki Środkowej skrupulatnie to wykorzystały, doprowadzając do remisu, a następnie wychodząc na jednopunktowe prowadzenie. Stan ten nie trwał jednak długo. Kubanki zdekoncentrowały się i na drugiej przerwie technicznej przegrywały 12:16. Wprawdzie w końcówce dzięki sprytnej grze Ruiz oraz silnym zbiciom Calderon Kuba traciła już tylko dwa “oczka”(20:22), ale Amerykanki nie dały sobie wyrwać prowadzenia. Po dwóch atakach (Bown oraz Haneef-Park) wygrały w tej partii 25:21.



W trzecim secie mimo początkowych kłopotów na zagrywce Kubanki zdołały objąć prowadzenie 6:5, dzięki dobrej grze blokiem Calderon. Jednak w ich grze nadal pojawiało się zbyt dużo błędów, przez co Amerykanki łatwo wyszły na prowadzenie 14:8. Od tego stanu na boisku dominowała raz jedna raz druga ekipa. Przy stanie 20:18 dla Kuby Amerykanka Tom zablokowała Yanelis Santos, słabo w przyjęciu zaczęła się spisywać Ruiz, a atak Tom zakończył seta wynikiem 25:18.

W kolejnej odsłonie spotkania swój rytm gry odnalazły w końcu Kubanki. Poprawiła się zarówno ich obrona jak i atak. Po asie Kenii Carcaces i błędzie w obronie Amerykanek przewaga Kuby wzrosła do 6 punktów. Atak Daimi Ramirez dał Kubankom piłkę setową, którą wykorzystała za trzecim razem Carrillo, wyrównując tym samym wyniki meczu 2:2.

Tie-break lepiej rozpoczęły Kubanki obejmując prowadzenie 3:0. Amerykanki poderwały się jednak do gry, odrobiły straty i na tablicy wkrótce pojawił się wynik 7:5 na ich korzyść. Błędy własne kosztowały Amerykanki stratę kilku punktów z rzędu, ale do remisu 10:10 doprowadziła szybko Glass. Piłkę meczową wywalczyła dla drużyny z USA Haneef-Park, a mecz zakończył blok Danielli Scott-Arruda.

Kuba – USA 2:3

(25:20, 21:25, 18:25, 25:20, 11:15)

Składy drużyn:

USA: Nnamani, Scott-Arruda, Haneef-Park, Berg, Tom, Bown, Glass, Davis (L) oraz Sykora, Ah Mow-Santos (K), Busse

Kuba: Ruiz (K), Santos, Carrillo, Ramirez, Ortiz (L), Calderon, Barros oraz Carcaces


Reprezentantki Serbii musiały dziś się mocno napracować, aby wygrać z drużyną z Tajlandii 3:1. Dzięki zwycięstwu Serbki mają już na swoim koncie dwie wygrane, a Tajki wygrały pierwszego seta w tym turnieju.

Już pierwsze piłki zapowiadały zaciętą walkę między drużynami. Tajki od początku grały bardzo czujnie w obronie, więc Serbkom było trudno je przechytrzyć. Drużynę z Europy pociągnęła jednak do walki Jelena Nikolic oraz Ognjenovic. Tajki natomiast zaczęły popełniać błędy, w wyniku czego Serbia wyszła na prowadzenie 8:6. Kiedy przewaga ta wzrosła do stanu 11:7, o czas na rozmowę ze swoimi zawodniczkami poprosił trener Tajek. Przerwa ta nie pomogła jednak Azjatkom. Wprawdzie dobrze na boisku spisywała się czołowa zawodniczka Tajlandii, Pleumjit Thinkaow, ale sama nie mogła odwrócić losów tego seta. Serbki wykorzystały trzecią piłkę setową, kończąc tę partię wynikiem 25:20.

W drugim secie bardzo dobrze w ataku spisywała się kapitan Tajek, Wilavan Apinyapong. To w dużej mierze dzięki niej Tajlandia objęła prowadzenie 8:4, które następnie zwiększyły do stanu 13:7. Serbki poderwały się jednak do walki. Po ataku Brakocevic i bloku Molnar przewaga Tajek stopniała do czterech punktów (14:10). Po krótkiej konsultacji z trenerem Azjatki zdobyły dwa „oczka” z rzędu i na drugą przerwę techniczną schodziły z sześciopunktowym prowadzeniem. Wprawdzie w końcówce seta próbowała jeszcze nadrabiać straty Stefana Veljkovic, ale różnica punktowa była zbyt duża. Ostatni punkt dla Tajlandii zdobyła Pleumjit, a Serbki ugrały w tej partii jedynie 18 punktów.

Tajki podbudowane wygraniem swojego pierwszego seta w turnieju rozpoczęły kolejną partię meczu z Serbkami od czteropunktowego prowadzenia. Molnar i Brakocevic szybko jednak odrobiły stratę, doprowadzając do stanu 5:4 dla Serbii. Drużyna z Bałkanów powoli wchodziła w swój rytm gry, poprawiła grę blokiem oraz atak i na pierwszą przerwę techniczną schodziła prowadząc 8:6. Wprawdzie na drugiej przerwie technicznej ta przewaga była już tylko jednopunktowa, ale po chwili dwa asy serwisowe zagrała Molnar i na tablicy pojawił się wynik 18:15 dla Serbek. Tajkom udało się zdobyć jeszcze jedynie dwa punkty, a Serbki objęły prowadzenie w całym meczu 2:1.

W secie czwartym Tajki próbowały najróżniejszych sposobów, aby pokonać Serbki. W obronie uciekały się nawet do podbijania piłki nogą. Metoda okazała się na tyle skuteczna, że Azjatki schodziły na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Po atakach Pleumjit oraz Onumy na koncie Tajek było już 12 punktów, a przy stanie 10:14 trener Serbek poprosił o czas. Tajki jednak nadal grały bardzo dobrze, a kiedy Malika zdobyła 18.punkt dla Tajlandii (18:13) zaniepokojony Zoran Terzic jeszcze raz wziął swoje zawodniczki na rozmowę. Po bloku Pleumjit na Molnar było już 22:19 dla Tajek. W samej końcówce, kiedy wydawało się, że Tajlandia ma realne szanse na wygranie drugiego seta, sposób na tajlandzki blok znalazła Brakocevic. Przy świetnej grze w bloku i obronie Serbii udało się doprowadzić do remisu 23:23. Piłki setowej nie skończyła Tajlandia, co wykorzystały rywalki kończąc mecz blokiem Majstorovic.

Serbia – Tajlandia 3:1

(25:25, 18:25, 25:17, 26:24)

Składy drużyn:

Serbia: Nikolic, Brakocevic, Molnar, Ognjenovic, Citakovic (K), Isailovic, Cebic (L) oraz Majstorovic, Veljkovic

Tajlandia: Thinkaow, Sittirak, Khanan, Hyapha, Tomkom, Kanthong, Buakaew (L) oraz Apinyapong, Paladsrichuay, Apinyapong, Sanuanram

Wypowiedzi pomeczowe:

Jestem zadowolona z rezultatu spotkania z Tajlandią. Jednakże moje zawodniczki nie zagrały na swoim najwyższym poziomie. Życzyłbym sobie byśmy w następnym meczu zagrali lepiej – powiedział po meczu Zoran Terzić.

Z gry zespołu nie była zadowolona kapitan Serbek – Vesna Čitaković:

Tajlandia to zespół grający dobrze w obronie i bloku. Mecz z nimi był dla nas dość ciężki. Myślałyśmy, że jesteśmy dobrze przygotowane do tego spotkania, ale nasze rzeczywistość okazała się być inna. Rezultat 3:1 nie oddaje obrazu meczu na całe szczęście go wygrałyśmy.


Mecz rozpoczął się w bardzo przyciszonej atmosferze, do pierwszej przerwy technicznej Włoszki objęły czteropunktowe prowadzenie (8:4). Do kolejnej przerwy Włoszki utrzymywały trzypunktową przewagę 16:13. Trener Dominikanek Beato Cruz poprosił o czas, kiedy jego zespół miał cztery punkty straty 14:18. Nic to jednak nie dało, wręcz przeciwnie ataki Włoszek stały się mocniejsze i dzięki temu zdobyły jeszcze większą przewagę 22:15. Pierwsza odsłona spotkania zakończyła się wynikiem 25:17 dla zespołu z Włoch.

Włoszki zaczęły drugiego seta od prowadzenia 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Kiedy Dominikanki nieco zmniejszyły stratę (9:11), trener Włoszek poprosił o czas. Del Core’s i Aguero’s trzymały rękę na pulsie i kontrolowały wynik spotkania, dzięki nim zespół z Włoch zszedł na drugą przerwę techniczną z wynikiem 16:11. W dalszej części seta przewaga włoszek rosła 19:14, 23:16. Zabiegi trenera Cruza nic nie dały, Dominikanki przegrały drugiego seta 16:25.

W trzeciej odsłonie Piccinini zabrała się do pracy na lewym skrzydle, zapewniając tym samym przewagę swojemu zespołowi, który zszedł na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktową przewagą nad drużyną z Dominikany. Przy siatce Rondon i Barazza były zaangażowane w zawzięty pojedynek o to, kto ma przewagę. Karla Echenique dostarczała Randon piłek do ataku, na które Barazza odpowiadała w swój charakterystyczny sposób. De la Cruz, Cabral i Nunez testowały włoską obronę. Atak De la Cruz był za silny dla bloku Lo Bianco, zawodniczka z Dominikany przedarła się przez niego i piłka upadła tuż obok Norcecy, Dominikanki wyrównały wynik na 10:10 . Krótkie rozegranie Lo Bianco dało Barazza kolejny punkt na koncie, Piccinini kontynuowała dzieło punktując regularnie z lewej strony. Teraz punkty zdobywało się łatwo i Włoszki wyszły na prowadzenie 16:12. Kiedy Dominikanki schodziły na przerwę z dziewięciopunktową stratą do swoich przeciwniczek 12:21, koniec spotkania zbliżał sie nieuchronnie. Spotkanie zakończyła Gioli, Włoszki wygrały 25:17.

Dominikana – Włochy 0:3

(17:25, 16:25, 17:25)

Składy drużyn:

Dominikana: Eve, Caso (L), Del Rosario, Cabral de la Cruz, Rondon, Rodriguez (K), De La Cruz de Pena oraz Nunez, Castillo, Arias, Echenique

Włochy: Piccinini, Barazza, Cardullo (L), Aguero, Lo Bianco (K), Del Core, Gioli oraz Guiggi


Peru – Polska 0:3

(17:25, 17:25, 16:25)

Więcej o meczu.


Mimo, że wynik na to nie wskazuje, Kenijki nie okazały się dla Brazylii tak łatwym rywalem, jak można się było tego spodziewać, szczególnie w pierwszym secie. Po pierwszej przerwie technicznej drużyna z Afryki zaczęła popełniać jednak błędy i po atakach Fabiany Claudinho oraz Pauli Pequeno Brazylijki wypracowały pewną przewagę. Gra Kenijek poprawiła się po drugiej przerwie technicznej. Szczególnie dobrze Kenia grała w elemencie bloku, a wyróżniającą się zawodniczką była Rotich. Było to jednak za mało, aby powstrzymać Brazylię. Świetnie w końcówce zagrała Pequeno i to ona zakończyła tę partię wygraną 25:16.

W drugim secie już od samego początku było jasne, która drużyna dominuje na parkiecie. Przy dużej ilości błędów własnych Kenijek, Brazylia sukcesywnie powiększała swoją przewagę 8:2 oraz 16:4. Trener Brazylijek wpuścił na boisko wszystkie swoje zawodniczki, ale nawet zmienniczki okazały się zbyt mocne dla drużyny z Kenii. Piłkę setową dla Brazylii wywalczyła Natalia Pereira, a ostatni punkt Brazylijki zdobyły, kiedy piłka zaserwowana przez Jaqueline przewinęła się przez taśmę i spadła po stronie rywalek.

W trzecim secie Kenijki próbowały dzielnie stawić czoła rywalkom, Ndasabie udało się nawet wyprowadzić kilka skutecznych ataków i dystans dzielący drużyny zmalał do trzech punktów (7:4). Jednak Kenijki nadal popełniały mnóstwo błędów i miały duże kłopoty z przyjęciem. Od stanu 16:7 w grze zespołu z Afryki nastąpiła mała poprawa i Kenijki odrobiły cztery punkty (7:16), co mimo wszystko było już stratą nie do zniwelowania. Set i cały mecz zakończył się po ataku w siatkę w wykonaniu Diany Khisa.

Brazylia – Kenia 3:0

(25:16, 25:7, 25:14)

Składy drużyn:

Brazylia: Walewska (10), Pequeno (4), Souza H. (3), Claudino (4), Jaqueline (7), Sheilla (4), de Oliveira (L) oraz Menezes (2), Souza J. (2), Gonzaga (5), Pereira (2), Gattaz (5)

Kenia: Khisa (3), Palang’a (3), Wanja (1), Ndasaba (9), Khadambi (2), Rotich (7), Tarus (L) oraz Wacu, Barasa (1), Maiyo, Moim,


Mecz rozpoczął się od dobrej gry Japonek między innymi Megumi Kurihary oraz Sachiko Sugiyamy, dzięki czemu drużyna ta wyszła na prowadzenie 8:6. Koreanki odpowiedziały jednak natychmiast atakiem z lewego skrzydła w wykonaniu Kim (13:11) oraz asem serwisowym Han Yoo-Mi (14:11). Po kolejnej dobrej akcji Kim Koreanki schodziły na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:12. Japonkom udało się jednak odrobić straty i doprowadzić do stanu 15:16. Kiedy dobrze na siatce zaczęła grac Erika Araki, Japonki wyszły na prowadzenie 19:18. Pomimo świetnej gry w obronie koreańskiej libero, Kim Hae-Ran, w końcówce Japonki okazały się nie do zatrzymania. 24. punkt dla tej drużyny zdobyła Sugiyama, a seta zakończyła Kurihara wynikiem 25:23.

Set drugi rozpoczął się od walki punkt za punkt. Na pierwszej przerwie minimalną przewagę 8:6 uzyskała jednak Korea. Przy stanie 8:12 o czas poprosił trener Japonii. Szczególnie dużo problemów Japonki miały z pokonaniem szczelnego koreańskiego bloku, w wyniku czego prowadzenie tej drugiej drużyny systematycznie rosło 16:11 i 19:13. Po serwisie w siatkę Japonii, Koreanki miały piłkę meczową, którą wykorzystały za pierwszym razem, doprowadzając w całym meczu do remisu 1:1.

Po dobrych atakach Takahashi i bloku Sugiyamy na Kim Japonia wyszła na początku trzeciego seta na prowadzenie 5:2. Po błędzie w zagrywce Koreanki, Han Yoo-Mi Japonki miały już na swoim koncie osiem “oczek “ (8:3), a chwilę później na tablicy było już 11:6 dla gospodyń. Dzięki dobrej postawie Kim Se-Young oraz Jung Koreankom udało się jednak odrobić straty i doprowadzić do wyniki 13:15. Różnica dwóch punktów utrzymywała się aż do ostatnich minut tej partii, kiedy przy stanie 22:20 Japonia poprosiła o czas. W końcówce większym opanowaniem wykazały się gospodynie i to one zwyciężyły 25:22.

W czwartym secie trzy pierwsze punkty dla Japonii zdobyła Araki, ale Koreanki szybko wyrównały do stanu 4:4. Na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem schodziły Japonki. Dzięki Kuriharze, Araki oraz Kiurze przewaga Japonii wkrótce urosła do stanu 13:8, a następnie 15:8. W tym secie Koreanki zdołały zdobyć jedynie 16 punktów, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Japonii.

Japonia – Korea Płd. 3:1

(25:23, 19:25, 25:22, 25:16)

Składy drużyn:

Japonia: Kurihara, Takeshita (K), Takahashi, Sugiyama, Araki, Kimura, Sano(L) oraz Omura, Tajimi

Korea Płd.: Bae, Kim (K), Kim Hae-Ran (L), Kim Yeon-Koung, Han Yoo-Mi, Jung, Kim Se-Young oraz La, Han Song-Yi, Kwak

Zobacz również:

Wyniki drugiego dnia oraz tabela Pucharu Świata siatkarek

źródło: b92.net, fivb.org, inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Więcej artykułów z dnia :
2007-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved