Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Horror w Lenniku. Olsztynianie odpadli z Pucharu CEV

Horror w Lenniku. Olsztynianie odpadli z Pucharu CEV

Wielkie emocje, dużo nerwów i wielka radość z awansu. Tak w skrócie można opisać to co działo się w Lenniku. Mlekpol AZS nie oszczędził swoim kibicom nerwów przegrywając złotego seta i odpadając z dalszej rywalizacji w Pucharze CEV.

Pierwszy set sobotniego spotkania pomiędzy Pepe Jeans Asse Lennik a Mlekpolem AZS Olsztyn rozpoczął się od wysokiej przewagi gospodarzy. Belgowie zdobywając cztery punkty z rzędu wypracowali sobie bezpieczną przewagę nad zespołem z Olsztyna. Siatkarze prowadzeni przez Ireneusza Mazura starali się szybko odrobić straty do przeciwnika. Na nic to się zdało. Zespół Pepe Jeans schodził na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:4. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Atomowy serwis rywali oraz bardzo pewnie atakujący Ricardo De Paula pozwolił utrzymać przewagę nad gośćmi z Polski (21:15). Zdenerwowany Ireneusz Mazur poprosił o czas aby uspokoić swoich podopiecznych, a także wprowadził na boisko Michał Ruciaka, który miał skutecznie wypunktować przeciwników zagrywką. Michał swoje zadanie wypełnił doprowadzając do stanu 21:19, jednak porażająca nieskuteczność między innymi Marcina Lubiejewskiego sprawiły, że set został przegrany 25:19.

Druga partia spotkania to wyrównana walka punkt za punkt do stanu 5:5. Od tego momentu wiatru w żagle złapali siatkarze z Lennika. Dwa złe przyjęcia Bjorna Andrae oraz jeden kontratak dał im prowadzenie 8:5. Jednak nikt po stronie Olsztyn nie myślał, że można przegrać tą partię. Gdy w polu zagrywki pojawił się Sinan Tanik ręce Belgów zadrżały i udało się doprowadzić do remisu (8:8). Gdy walka się wyrównała (10:10), Marcin Kudłacik pokazał, że też potrafi postraszyć zagrywką i zdobył dwa punkty. W tym momencie maszyna z Olsztyna ruszyła do boju. W ataku odblokował się Marcin Lubiejewski, a Sinan Tanik przypomniał iż nadal posiada nieprzeciętne umiejętności. Należy podkreślić iż znakomitą zmianę zaliczył Ruciak, który zmieniając Andrae potrafił pociągnąć swój zespół do zwycięstwa 25:17.



Trzecia odsłona meczu o awans do kolejnej rundy Pucharu CEV rozpoczął się od prowadzenia Mlekpolu AZS 10:7. Bardzo dobra gra w bloku oraz pewny atak dawały olsztynianom bezpieczne prowadzenie. Gracze Sashy Kolberga ambitnie walczyli o każdą piłkę, co w efekcie przyniosło im oczekiwany efekt. Niesamowity brazylijski atakujący Ricardo De Paula skutecznie przełamywał ręce polskich środkowych. Dokładając do tego atomową zagrywkę można świetnie wyobrazić sobie aktualny obraz gry. Tacy nietuzinkowi gracze jak Sinan Tanik czy najlepszy libero Ligi Światowej Richard Lambourne w dziecinny sposób oddawali punkty przeciwnikowi. Przy stanie 22:20 trener Mazur nie wytrzymał nerwowo i poprosił o czas dla swoich zawodników. Nadzieja olsztyńskiego szkoleniowca na mobilizację do walki była bardzo duża. Jednak to nie on wychodzi na boisko. Siatkarze z Olsztyna zachowywali się tak, jakby nie wiedzieli co się wokół nich dzieje i już do końca partii nie przyjęli żadnego serwisu rywala, ostatecznie ulegając 25:20.

Czwarty set był bliźniaczo podobny do drugiej partii. Gra na początku toczyła się punkt za punkt do stanu 5:5. Dokładnie jak w drugim secie trzy kolejne akcje wygrali Belgowie za sprawą Ricardo De Pauli (8:5). Jednak po raz kolejny w polu zagrywki przypomniał o swojej obecności Michał Ruciak. As z rękawa Ireneusza Mazura od stanu 10:10 zdobył cztery punkty bezpośrednio z zagrywki, a jeden punkt dołożył Sinan Tanik z piłki przechodzącej. Przy stanie 17:12 dla olsztynian na boisku pojawił się Marcin Możdżonek. Środkowy reprezentacji Polski doskonale wprowadził się do drużyny. Jego wzrost zrobił duże wrażenie na Belgach, którzy dość często uderzali piłkę prosto w ręce popularnego „Możdżiego”. Set zakończył się potrójnym blokiem AZSu na De Pauli (25:17).

O zwycięstwie miał zdecydować tie-break, czyli to co kibice lubią najbardziej. Jednak fani olsztyńskiego AZSu zapamiętają go na długo. Akademicy prowadzili na początku piątej partii już 4:2. Wydawało się iż wreszcie w ataku przełamał się Marcin Lubiejewski, jednak gdy Arne Poelman swoimi blokami między innymi na Grzybie doprowadził do remisu 7:7 wszystkim sympatykom Olsztyna serca zadrżały. Dwie kolejne akcje zepsute przez Grzyba i Lubiejewskiego dały dwu punktową przewagę gospodarzom. W tym momencie Ireneusz Mazur delegował na boisko Pawła Kucińskiego. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Paweł zdobył asa serwisowego, a kolejną kontrę na punkt zamienił o dziwo Lubiejewski i na tablicy świetlnej widniał wynik 13:13. Decydująca partia spotkania weszła w swoją kulminacyjną fazę. Gra toczyła sie punkt za punkt. Prowadzenie przechodziło z ręki do ręki do chwili gdy w polu zagrywki pojawił się Dragan Radomic. Środkowy reprezentacji Słowenii postanowił dwukrotnie zagrać w słabo grającego libero AZSu Richarda Lambourna, który posłał piłki w trybuny i tym samym doprowadził do „złotego seta”.

Resztkami sił oba zespoły musiały rozstrzygnąć kto awansuje do kolejnej rundy. Od samego początku tempo gry narzucili gospodarze. Niesamowite ataki Ricardo De Pauli wręcz rozbiły defensywę Mlekpolu AZS. Żaden z zawodników nie był wstanie przeciwstawić się takiej sile uderzenia. Gdy wynik brzmiał 13:8 nie było już chyba osoby, która wierzyłaby iż można jeszcze powalczyć z Belgami. Jedynie Sinan Tanik, który w swoje ręce wziął los drużyny i udał się z piłką w pole zagrywki. Olsztynowi udało się doprowadzić do stanu 14:13, ale już chwile później schodzili pokonani z boiska. Awans Pepe Jeans Asse Lennik do dalszej części gry przypieczętował Ricardo De Paula.

Siatkarze Mlekpolu AZS Olsztyn zakończyli swój udział w Pucharze Konfederacji, ale tym samym rozpoczęli etap gry w Challenge Cup. W pucharze tym występuje także inny polski zespół Asseco Resovia Rzeszów.

Pepe Jeans Asse Lennik – Mlekpol AZS Olsztyn 3:2

(25:19, 17:25, 25:20, 17:25, 18:16)

złoty set: 15:13

awans: Asse Lennik

Składy zespołów:

Pepe Jeans: Van Gendt, Radomic, Poelman, Coucke, Claus, De Paula, Canedo (libero)

Mlekpol AZS: Szablewski, Grzyb, Kudłacik, Andrae, Tanik, Lubiejewski, Lambourne (libero) oraz Kuciński, Ruciak i Możdżonek

Zobacz również:

Wyniki pozostałych meczów Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved