Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Strefowe podsumowanie IV kolejki PLS

Strefowe podsumowanie IV kolejki PLS

Kibice przed tą serią spotkań zacierali ręce, bowiem „kwiatkami” na łączce IV kolejki były pojedynki wewnątrz „wielkiej czwórki” Polskiej Ligi Siatkówki.

W meczu określanym jako hit nr 1 PGE Skra Bełchatów podejmowała we własnej hali czwartą drużynę poprzedniego sezonu Wkręt–Met Domex AZS Częstochowa. Spodziewano się wielkich emocji. „Na papierze” faworytem tego spotkania była Skra, jednak wiadomo było, że znani z waleczności akademicy tanio skóry nie sprzedadzą. W pierwszym secie przewaga przechylała się na zmianę na stronę jednej lub drugiej drużyny. Jednak w końcówce świetna gra Brooka Billingsa i Marcina Wiki, a także prezent w postaci punktów z nieudanych ataków bełchatowian przesądziły o wygranej siatkarzy AZS-u 25:19. Druga i trzecia partia należały do mistrzów Polski, w ekipie których w ataku i zagrywce brylował Mariusz Wlazły. Najwięcej emocji dostarczyła czwarta odsłona spotkania, która stała pod znakiem budowania przewagi częstochowian i szaleńczej pogoni Skry. Ostatecznie wygrali ją podopieczni trenera Radosława Panasa 25:23. To był jednak kres ich osiągnięć. Tie-break toczył się całkowicie pod dyktando gospodarzy. Świetnie grał Daniel Pliński. Bełchatowianie wygrali 15:10. MVP spotkania wybrano Mariusza Wlazłego, który zdobył dla swego zespołu 27 punktów.



PGE Skra Bełchatów – Wkręt–Met Domex AZS Częstochowa 3:2

(19:25, 25:18, 25:19, 23:25, 15:10)


W tej kolejce w Rzeszowie zameldowała się bydgoska Delecta. Spotkanie to miało zaskakujący przebieg. Spodziewano się zdecydowanego zwycięstwa pretendującej w tym sezonie do medali Resovii. Tymczasem najwyraźniej siatkarze z Bydgoszczy specjalizują się w urywaniu punktów faworytom. Pierwszą partię wygrali gospodarze, w czym duży udział mieli Tomasz Józefacki i Piotr Gabrych. Jednak widać, już było, że w tym meczu nie obędzie się bez emocji. Kolejny set to koncert gry Krzysztofa Janczaka i remis 1:1. W trzeciej części meczu od początku górą byli goście, w ataku dominowali Janczak i Michał Stepień. Zapachniało sensacją. W czwartej partii Resovia otrząsnęła się z transu i za sprawą znakomitej gry w ataku i zagrywce Gabrycha i Łukasza Perłowskiego doprowadziła do tie-breaku. Ostatnia część meczu to pojedynek dwóch najlepszych zawodników swoich drużyn Gabrych kontra Janczak, który rozstrzygnął na swoją korzyść ten pierwszy dając zarazem zwycięstwo Resovii. Obeszło się bez sensacji, aczkolwiek Delecta zyskała sobie miano niewygodnego przeciwnika nawet dla najlepszych drużyn. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania wybrano Krzysztofa Janczaka.

Asseco Resovia Rzeszów – Delecta Bydgoszcz 3:2

(25:23, 22:25, 25:27, 25:19, 15:13)


Szlagierem nr 2 IV kolejki Polskiej Ligi Siatkówki było starcie odwiecznych rywali z Jastrzębia i Olsztyna. Jako faworyta wskazywano podopiecznych trenera Ireneusza Mazura. Jednak w pierwszym secie wicemistrzowie Polski pokazali, że wszystkie przedmeczowe dywagacje można schować do kieszeni. Zdecydowanie dominowali na boisku, bombardując szeregi rywali bardzo trudną zagrywką. Dobrze prezentował się Dawid Murek. Znakomicie funkcjonował również blok. W drugiej partii również na boisku istniała tylko jedna drużyna…, tyle, że byli to siatkarze z Olsztyna. W ataku prym wiedli Grzegorz Szymański i Bjoern Andrae. W pełni zrehabilitowali się za wysoko przegrany pierwszy set pozwalając jastrzębianom zdobyć tylko 15 punktów. W trzecim secie brązowi medaliści poprzedniego sezonu szybko zbudowali przewagę, którą przez całą partię utrzymywali, skwapliwie wykorzystując błędy gospodarzy. Świetnie grał Paweł Zagumny ustawicznie gubiąc blok rywali. W kolejnej odsłonie wszystkie siły zmobilizował Jastrzębski Węgiel i za sprawą Roberta Prygla oraz Igora Yudina podopieczni trenera Roberto Santilli zwyciężyli 25:22. Piąta partia była bardzo zacięta i pełna emocji, walka toczyła się punkt za punkt. Jednak to goście z Olsztyna zachowali więcej zimnej krwi w końcówce i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w tym spotkaniu. MVP spotkania wybrano Pawła Zagumnego.

Jastrzębski Węgiel – Mlekpol AZS Olsztyn 2:3

(25:17, 15:25, 21:25, 25:22, 15:17)


Niespodziewanie na swój pierwszy punkt J.W Construction Politechnika Warszawska musiała poczekać aż do czwartej kolejki. W stolicy zagościł ZAK S.A Kędzierzyn Koźle. Mecz rozpoczął się od przewagi stołecznych siatkarzy, jednak seria błędów przy świetnej grze Bartosza Kurka oraz Eugena Bakumovskiego pozbawiły gospodarzy szans na wygranie pierwszej partii. Druga część spotkania była bardzo wyrównana. W końcówce jednak wiatr w żagle złapali „Inżynierowie” i dzięki skutecznej grze w ataku i bloku wygrali tego seta do 22. Trzeci odsłona to najpierw gra punkt za punkt, a potem długi okres wysokiej przewagi gości. Przy wyniku 13:19 wydawało się, że ten set siatkarze Politechniki mogą już spisać na straty. Wtedy podopieczni trenera Edwarda Skorka poderwali się do walki tak skutecznie, że tego seta rozstrzygnęli na swoją korzyść. Jednak zawodnicy z Kędzierzyna w czwartej i piątej części meczu nie dali już rozwinąć skrzydeł rywalom i pewnie zwyciężyli.Najlepszym zawodnikiem spotkania został Łukasz Żygadło.

AZS Politechnika Warszawa – ZAK S.A Kędzierzyn Koźle 2:3

(21:25, 25:22, 25:23, 20:25, 12:15)


Na zakończenie tej bardzo „długiej” kolejki do Sosnowca zawitał Jadar Radom. Zawirowania w klubie i rezygnacja trenera Dariusza Luksa nie wpłynęły najlepiej na grę zespołu, co widoczne było na boisku. Siatkarze z Radomia przyjechali po pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, tymczasem beniaminek odprawił ich z kwitkiem. Niemal przez cały pierwszy set Jadar utrzymywał bezpieczną przewagę, w pewnej chwili było nawet 20:16. Wtedy nastąpił festiwal błędów gości, co pozwoliło zawodnikom Płomienia odrobić straty i zwyciężyć w tej partii. Za sprawą Sebastiana Pęcherza i Marco Liefke radomianie wygrali drugą odsłonę meczu, jednak to wszystko na co było ich stać tego wieczora. W dwóch następnych Płomień już zdecydowanie przeważał. Nagrodę najlepszego zawodnika meczu odebrał Marcin Grygiel. Dobrze również zaprezentował się nowy „nabytek” Płomienia Paweł Pietkiewicz, który świetnie spisywał się w polu zagrywki. Wydaje się, że po czarnej serii dla Płomienia zaczynają nadchodzić lepsze czasy.

Płomień Sosnowiec – Jadar Sport Radom 3:1

(25:23, 23:25, 25:18, 25:20)

Zobacz również:

Wyniki 4. kolejki i tabela PLS

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved