Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Robert Milczarek: Będzie szło mi lepiej

Robert Milczarek: Będzie szło mi lepiej

PGE Skra Bełchatów udanie rozpoczęła występy w Lidze Mistrzów, pokonując we własnej hali Buducnost Podgoricka Banka. Ale gospodarze znów przegrali pierwszego seta. - Nie wiemy, co się dzieje - mówi libero Skry, Robert Milczarek.

Jarosław Bińczyk: Gratuluję dobrego występu w Lidze Mistrzów.

Robert Milczarek: Dziękuję, ale żadnej rewelacji w mojej grze nie było.



Według oficjalnych statystyk serwy rywali odbierał Pan lepiej niż Stephane Antiga. Pan miał 48 proc. perfekcyjnego przyjęcia, a Francuz 38 proc.

Przyjęcie nie było najgorsze, ale mogłem podbić więcej piłek w obronie. W sumie jednak jestem zadowolony, bo to był przecież mój debiut w Lidze Mistrzów. Wcześniej byłem w dwunastce, ale na boisko nigdy nie wyszedłem.

W polskiej lidze rywale starają się zagrywać w Pana, zaś w czwartek siatkarze Buducnosti celowali w kolegów. Dlaczego?

Na początku kilka razy zagrali na mnie, ale dobrze przyjąłem. Dlatego zaczęli serwować w Stephane’a, który wtedy pomylił się dwukrotnie. Ja też zrobiłem jeden błąd w drugim secie, kiedy piłka przełamała mi palce. Albo była mokra, albo miałem śliskie palce.

Nie mogę nie zapytać o pierwszy set. Kolejny raz przegrywacie go, i to wyraźnie.

Sami nie wiemy, co się dzieje. Nie możemy odpowiednio wejść w mecz. Dopiero gdy mamy nóż na gardle, to zaczynamy dobrze grać.

Trenerzy mówią, że problem tkwi w waszych głowach. Ja uważam, że to kwestia przygotowania, a właściwie braku świeżości. Kiedy rywale się zmęczą, wszystko się wyrównuje i osiągacie przewagę.

Rozmawiamy o tym, ale nie znamy przyczyny. Zaczynamy grać dopiero wtedy, gdy mamy nóż na gardle. Mogę zapewnić, że bardzo chcemy dobrze zaczynać, ale nam nie wychodzi.

Może czekacie, aż przeciwnik się wystrzela, żeby go później dobić?

Nie, na pewno nie. To nie jest przyjemne przegrać seta do dziesięciu, jak w Olsztynie. Przeciwko Podgoricy też wiele lepiej nie było, bo przegrywaliśmy już bardzo wysoko i dopiero w końcówce udało nam się odrobić straty. Najważniejsze, że wygrywamy.

Nie bał się Pan, że możecie się nie pozbierać?

Mimo gładko przegranej pierwszej partii, wiedziałem, że jak w końcu zaskoczymy, to będzie dobrze.

A jak byście nie zaskoczyli?

Byłem przekonany, że zaskoczymy i zaczniemy grać tak, jak potrafimy.

Jak Pan ocenia Buducnost?

Byłem zaskoczony poziomem ich gry. Ten atakujący z nr. 15 [19-letni Sasza Starović – red.] rozpoczął niesamowicie. Kilka razy bardzo mocno strzelił zagrywką i mocno atakował. Gdy na rozgrzewce przyjmowałem jego serwy, to tak kopnął, że aż się wystraszyłem. Na szczęście później trochę się zagotował i został zmieniony.

Ostatnio sporo gracie, bo za wami pięciosetowe pojedynki z Częstochową i Olsztynem. Jesteście zmęczeni?

Pod względem fizycznym czuję się dobrze, chłopaki zresztą też, co pokazują wygrane końcówki spotkań. Na początku sezonu miałem wrażenie, że jestem za wolny. Poprosiłem więc Daniela [Castellaniego, trenera Skry – red.] o mniejsze obciążenia na siłowni. Ja nie muszę tyle skakać, więc nie potrzeba mi tak ciężkich treningów. Zgodził się i teraz ćwiczę trochę inaczej. Odzyskałem szybkość, czego efekty widać na boisku.

A jak gra się Panu ze Stephanem Antigą?

Świetnie. On wprowadza na boisku dużo spokoju. Łatwiej się wtedy gra.

W wypowiedziach rywali Skry stale powtarza się jedno: że najsłabszą częścią drużyny jest libero. Nie deprymuje to Pana?

Wcale. Może to tak wygląda, że jestem najsłabszy, bo gram z zawodnikami najwyższej klasy. A dla mnie to dopiero pierwszy sezon na tej pozycji. Gdybym już teraz prezentował się lepiej od tych gwiazd, to byłoby bardzo dziwne i źle świadczyłoby o naszej drużynie. Jestem pewien, że z meczu na mecz będzie mi szło lepiej.

W Skrze rezerwowymi są m.in. reprezentanci Polski. Nie mają pretensji za to, że tak mało grają?

W szatni się o tym nie mówi, atmosfera jest bardzo dobra. A sezon jest tak długi i trudny, że wszyscy sobie pograją.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved