Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Roberto Santilli: Siłą mojego zespołu jest waleczność i ambicja

Roberto Santilli: Siłą mojego zespołu jest waleczność i ambicja

Już jutro (wtorek) Jastrzębski Węgiel rozpoczyna rywalizację w tej edycji Ligi Mistrzów. Pierwszym przeciwnikiem ekipy wicemistrzów Polski będzie belgijski Knack Randstad Roeselare.

Rywal z Belgii to prawdziwy kat Polaków. W ostatnich dwunastu latach cztery polskie drużyny trafiały na Knack Randstad Roeselare i wszystkie mają kiepskie wspomnienia. W 1994 roku w dwumeczu w Pucharze Zdobywców Pucharów odpadł BBTS Bielsko-Biała, a potem kolejno lanie zbierały zespoły z Kędzierzyna, Częstochowy i ostatnio z Bełchatowa!



Knack w europejskich pucharach gra od ponad dwudziestu lat. Belgowie w swojej hali czują się jak w twierdzy, wygrali w niej osiem kolejnych meczów w europejskich pucharach. Pokonali m.in. rosyjski Biełgorod i włoską Maceratę! Przed rokiem dwukrotnie z Knackiem spotkała się Skra Bełchatów i dwukrotnie mistrzowie Polski musieli schodzić z parkietu pokonani. – Knack to bardzo dobry zespół, trochę niedoceniany ze względu na słabą belgijską ligę. To drużyna wręcz kompletna – uprzedza Maciej Dobrowolski, rozgrywający Skry.

Przede wszystkim zespół musi zapanować nad emocjami i podejść do spotkań w Lidze Mistrzów bez presji – wtedy możemy ugrać znacznie więcej, i nad tym głównie będę pracował przed startem europejskich pucharów – mówił kilka dni temu trener Roberto Santilli.

Przed nami bardzo długi sezon w Polskiej Lidze Siatkówki, a do tego dochodzi jeszcze Liga Mistrzów, w której chcemy zostać najdłużej jak to możliwe – dodał. Prawdziwa gra w lidze, zdaniem włoskiego szkoleniowca rozpocznie się dopiero w okolicy kwietnia, i na ten czas chce przygotować optymalną formę drużyny. – Z Ligą Mistrzów sprawa wygląda trochę gorzej, bo trzeba grać dobrze już w tej chwili, i być prawdziwym kolektywem. Roberto Santilli przyznaje, że nie ma obecnie zbyt wiele czasu na szlifowanie formy i tworzenie monolitu, który gra, a przede wszystkim myśli, jak prawdziwa drużyna.

To bardzo długi i żmudny proces, biorąc pod uwagę, że praktycznie tworzę zespół od podstaw.

Gwiazdą drużyny z Belgii jest Meksykanin Ivan Contreras. 33-letni atakujący to od lat gwiazda belgijskiej ligi, dwukrotnie w ostatnich latach wybierany najlepszym siatkarzem ekstraklasy. Przed dwoma laty był nawet najlepszym atakującym Ligi Mistrzów! Łysawy zawodnik już osiem sezonów gra dla Knack, ale jeszcze dłużej z klubem związany jest trener Dominique Baeyens. 51-letni szkoleniowiec w ciągu jedenastu lat w Knacku czterokrotnie wywalczył tytuł mistrza Belgii, trzy razy puchar kraju oraz wysokie lokaty w europejskich pucharach, m.in. zwycięstwo w Top Teams (2002) i drugie miejsce w Pucharze Konfederacji (1998,1999).

Jastrzębianie wczoraj po południu dotarli do Belgii, dokąd lecieli samolotem z krakowskich Balic. – Chcemy wygrać, choć zdajemy sobie sprawę z siły rywala. Liczymy, że duch walki i gra zespołowa będą naszą silna stroną – mówi środkowy Evgieni Iwanow, który przed rokiem w barwach Skry walczył z belgijskim Roeselare.

W tej samej grupie E grają dziś też dwie inne drużyny – Sisley Treviso i Piet Zoomers/D Apeldoorn. Spotkanie Knack – Jastrzębski Węgiel rozpocznie się o godzinie 20.30 (transmisja w Polsat Sport Extra).

Więcej na SportoweFakty.pl

źródło: gazeta.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved