Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Wielki hit w Olsztynie

PLS: Wielki hit w Olsztynie

Obie drużyny są wyrównane, ale mały plus daję bełchatowianom - tak przed spotkaniem najsilniejszych polskich drużyn mówi Dawid Murek siatkarz Jastrzębskiego Węgla - trzeciej potęgi w Polskiej Lidze Siatkówki.

Bełchatów czy Olsztyn – to najczęściej zadawane pytanie przed rozpoczęciem sezonu w PLS. W opinii fachowców obie drużyny powinny zdominować rozgrywki. Ale już po trzech meczach widać, że nie będzie im łatwo, bo rywale też są bardzo silni. Zarówno PGE Skra, jak i Mlekpol AZS straciły dotychczas po jednym punkcie – pierwsi z Wkręt-metem AZS Częstochowa, drudzy – z Jastrzębskim Węglem. W tabeli wyżej są olsztynianie dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów.

Podopieczni Daniela Castellaniego w Olsztynie kończą cykl spotkań z tzw. wielką czwórką – dotychczas pokonali Wkręt-met i Jastrzębski Węgiel. Mlekpol AZS miał tylko jednego trudnego rywala – drużynę z Jastrzębia Zdroju. Wygrał na wyjeździe 3:2, ale po bardzo nierównym spotkaniu. Oba zespoły miały świetne momenty, a także fatalne przestoje. Kiedy olsztynianie grali tak, jak potrafią, nie mieli problemów. W tie-breaku bardzo pomogli im gospodarze – uważa Jacek Nawrocki, drugi trener PGE Skry. W końcówce piątej partii jastrzębianie grali bardzo beztrosko, od stanu 10:10 dobrze wykonując tylko jedną zagrywkę.



Według Nawrockiego najsilniejszymi punktami drużyny są: rozegranie Pawła Zagumnego, Grzegorz Szymański i środkowi – Marcin Możdżonek i Wojciech Grzyb. Poza tym nieźle spisuje się niemiecki przyjmujący Bjoern Andrae, a także libero Rich Lambourne. Teoretycznie najsłabszy w szóstce jest drugi skrzydłowy. We wcześniejszych meczach niespodziewanie występował Michał Ruciak, który zastępował Turka Sinana Tanika. Atutem tego pierwszego, zresztą byłego zawodnika Skry, jest niezłe przyjęcie zagrywki, zaś drugi skuteczniej atakuje.

Co takiemu rywalowi mogą przeciwstawić mistrzowie Polski? Na pewno nie gorszą pierwszą szóstkę, ale znacznie lepsze rezerwy. Michał Bąkiewicz jest reprezentantem Polski, Radosław Wnuk to świetny środkowy, Krzysztof Stelmach znakomicie przyjmuje zagrywkę, Bartłomiej Neroj robi błyskawiczne postępy, a Alex Damiao z powodzeniem może zastąpić Mariusza Wlazłego. To mało? W dwóch ostatnich spotkaniach do kadry nie zmieścił się Paweł Maciejewicz, bohater ostatniego spotkania ligowego Skry i AZS, łatwo wygranego przez bełchatowian 3:0. Później podopieczni Castellaniego pokonali olsztynian w finale Pucharu Polski.

Ostatni mecz w Olsztynie drużyna z Bełchatowa przegrała 1:3. Niewiele jest porażek, po których mogłem chodzić z podniesioną głową – wspomina Piotr Gruszka. AZS był wtedy lepszy tylko o cztery punkty.

W Skrze nie trzeba nikogo mobilizować przed hitem trzeciej kolejki. Na pewno nasza mobilizacja będzie wyższa niż w spotkaniu z Jastrzębiem – zapewnia Stelmach, kapitan drużyny. Trener Castellani uważa, że jego podopiecznym łatwiej będzie się skoncentrować, bo od ostatniego spotkania na szczycie do niedzieli minie pięć dni.

Bełchatowian martwi coś innego – po raz pierwszy od dawna drużyna nie będzie mogła dzień przed meczem trenować w olsztyńskiej hali. Nawrocki twierdzi, że zaproponowano im inny obiekt, ale nie skorzystali. Musimy zadowolić się rozruchem w niedzielę rano. W sobotę będziemy ćwiczyć u siebie – dodaje.

Optymistą jest Maciej Dobrowolski, rozgrywający PGE Skry. Ostatnia kolejka pokazała, że nasza forma rośnie. Przede wszystkim popełniamy mało błędów, a poza tym mamy najlepsze w lidze statystyki w obronie i bloku – mówi.

A jak szansę w niedzielnym spotkaniu ocenia zawodnik, który w tym sezonie grał przeciwko Skrze i Mlekpolowi AZS? Dawid Murek z Jastrzębskiego Węgla: To zespoły, które będą walczyć o złoto, chociaż my zrobimy wszystko, by jedna z nich nie znalazła się w finale (śmiech). Składy mają wyrównane, dlatego ważna będzie dyspozycja dnia. Bełchatów jest jeszcze daleki od najwyższej formy, aż strach pomyśleć, co będzie, gdy pokażą wszystkie swoje atuty. Na pewno gospodarze są w trochę lepszej sytuacji, ale ja mały plus daję bełchatowianom.

Spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godz. 15 (transmisja w TV4).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved