Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Widzę światełko w tunelu

Robert Prygiel: Widzę światełko w tunelu

- Po słabych występach z Delectą i Bełchatowem, z Olsztynem zagrałem trochę lepiej – przyznał Robert Prygiel. W środowym meczu z Mlekpolem AZS, atakujący Jastrzębskiego Węgla był, obok Dawida Murka, jedną z głównych postaci zespołu.

– Czego wam zabrakło do pełni szczęścia, czyli do zwycięstwa z „akademikami” z Olsztyna?

Robert Prygiel: Graliśmy jak równy z równym i w końcówce tie-breaka zepsuliśmy 6 serwów. I dotyczy to wszystkich bez wyjątku – tych, którzy grali ryzykowną zagrywkę i tych, którzy serwowali bezpiecznie. Tak nie można grać. Można wybaczyć młodemu zawodnikowi taką wpadkę, ale my, doświadczeni siatkarze nie powinniśmy psuć 3-4 zagrywek pod rząd.



– Rozpoczęliście mecz w imponującym stylu, wygrywając pierwszego seta do 17. Coś się zacięło w waszej grze, bo przyzna pan, że w dwóch kolejnych odsłonach to AZS dyktował warunki gry?

W I secie wyszło nam parę zagrywek i wtedy Pawłowi trudniej było rozegrać akcję. Skrzydłowi z Olsztyna mieli kłopoty z atakami, a my oprócz dobrej zagrywki zdobywaliśmy punkty także blokiem. Nie wiem dlaczego, ale później serwowaliśmy znacznie gorzej. To była woda na młyn naszych rywali, Paweł Zagumny pokazał klasę, dużo grał środkiem, więc przez dwa sety praktycznie nie istnieliśmy. Dopiero w IV partii „wróciła” nam zagrywka i rozstrzygnęliśmy ją na swoją korzyść. Natomiast przyczyn naszej porażki w tie-breaku upatrywałbym w słabej zagrywce.

– Czy można być zadowolonym po przegranym meczu? Swojej gry nie musicie się wstydzić, stworzyliście bowiem bardzo emocjonujące i zacięte widowisko, które kibice nagrodzili oklaskami na stojąco.

Na pewno nie jesteśmy zadowoleni, bo przecież gra się po to, żeby wygrywać. To pocieszające, że przeciwnicy nas nie zbili, tylko mecz był bardzo zacięty. Ale tak naprawdę nie sprawdziliśmy się, bo przegraliśmy. Dlatego po meczu byłem zdenerwowany, chociaż jest jakaś nutka optymizmu. Po słabych występach z Delectą Bydgoszcz i Bełchatowem, z Olsztynem zagrałem trochę lepiej i jest nadzieja, że w następnych spotkaniach będzie jeszcze lepiej. Widzę światełko w tunelu, a mecz z Płomieniem Sosnowiec da odpowiedź, czy miałem rację.

* Więcej w „Sporcie”

źródło: Sport, wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved