Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed meczem ZAK SA z Jadarem

Przed meczem ZAK SA z Jadarem

W sobotę ZAK SA Kędzierzyn-Koźle zainauguruje sezon ligi na własnym parkiecie, w meczu z Jadarem Radom. Miejscowi kibice będą mogli w końcu zobaczyć w akcji Łukasza Żygadłę.

Co prawda Łukasz Żygadło występował już w hali w Kędzierzynie, choćby w barwach AZS-u Częstochowa czy Polskiej Energii Sosnowiec, ale w koszulce miejscowych zagra po raz pierwszy.

Będzie to jego drugie spotkanie w barwach ZAK SA, bowiem w środę zadebiutował w zwycięskim pojedynku w Sosnowcu. – Rozgrywający to serce, dusza i mózg zespołu i wiadomo, że dziesięć dni to za mało na zgranie się z pozostałymi siatkarzami. W jego przypadku czas działa jednak na naszą korzyść i myślę, że z tygodnia na tydzień będzie pod tym względem coraz lepiej – komentuje trener kędzierzynian Andrzej Kubacki.



Jego podopieczni wydają się być faworytami tego pojedynku, choć – jak podkreśla szkoleniowiec – nie znaczy, że zwyciężą. – Już kilka pierwszych kolejek ligi pokazało, że faworyci nie zawsze muszą wygrywać. Nie ulega jednak wątpliwości, że myśląc poważnie o czołówce PLS-u, musimy zwyciężać z zespołami o podobnym poziomie, a właśnie z takim się zmierzymy, tym razem we własnej hali – podkreśla szkoleniowiec.

Przeciwnikiem ZAK SA będzie siódma ekipa zeszłego sezonu Jadar Radom. Choć rywale w dwóch pierwszych spotkaniach odnieśli dwie porażki, pokazali się z całkiem niezłej strony, a na inaugurację sezonu byli o krok od sprawienia niespodzianki i dopiero po tie-breaku przegrali z AZS-em Częstochowa. Z ligowych statystyk wynika, że w kilku elementach siatkarskiego rzemiosła radomianie plasują się w czołówce, m.in. w skuteczności ataku i bloku zajmują drugie miejsca, odpowiednio za Mlekpolem AZS-em Olsztyn i Skrą Bełchatów.

Jadar nieźle spisuje się także w przyjęciu zagrywki. Piętą achillesową podopiecznych Dariusza Luksa jest z kolei przede wszystkim słaba zagrywka, która miała decydujący wpływ na obie porażki. To właśnie nad tym elementem radomianie spędzili najwięcej czasu na treningach poprzedzających wyjazd do Kędzierzyna. Kilku graczy zostawało nawet po regulaminowym czasie zajęć, by szlifować swój serwis.

Indywidualnie największe zagrożenie będą stanowić prawdopodobnie: Sebastian Pęcherz, Marcin Kocik i Marco Liefke, ale tak naprawdę największym atutem Jadaru jest gra zespołowa – zauważa trener Kubacki.

Na szczęście wszyscy kędzierzyńscy siatkarze są do jego dyspozycji, do pełni zdrowia po anginie wrócił już bowiem Czech Jakub Novotny.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved