Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Przed lubuskimi derbami

Przed lubuskimi derbami

Beniaminek MOW Orzeł koniecznie chce zdobyć pierwsze punkty w tym sezonie. Gorzowianie twierdzą, że z Międzyrzecza wrócą bez strat. Jednak z powodu kłopotów finansowych wycofali się już z Pucharu Polski.

Międzyrzeczanie na razie boleśnie przekonują się o wyjątkowej w tym sezonie sile zaplecza ekstraklasy. W dwóch spotkaniach nie zdobyli żadnego punktu, choć spisywali się nieźle. – Wielu naszych zawodników dopiero poznaje realia pierwszej ligi – powiedział trener MOW Orła Andrzej Stanulewicz, który objął ten zespół przed rokiem i choć nie był faworytem, w cuglach wygrał II ligę, a sezon wcześniej utrzymał w I lidze GTPS. – Nie da się nauczyć nowego w jeden, czy dwa tygodnie. Swoje niestety trzeba odpokutować. Przed nami jeszcze jednak wiele grania i na pewno nie złożymy broni. Derby to specyficzna rywalizacja, pełna hala, gorący doping kibiców. Takie mecze nie mają faworyta. Będziemy u siebie i wierzę, że to nadchodzi nasza chwila na zdobycie pierwszych i nie ostatnich punktów.

Rajbud Development GTPS i MOW Orzeł grały ze sobą ostatni raz w połowie września w Gorzowie podczas Memoriału Ryszarda Świątkiewicza. Lepsi byli gorzowianie, którzy wygrali 3:1. – Nie przywiązywałbym do tego wyniku żadnej wagi – stwierdził Michał Gaca, wychowanek gorzowskiej siatkówki, dziś gracz Międzyrzecza. – Obie ekipy znają się jak przysłowiowe łyse konie. O wszystkim zadecyduje dyspozycja dnia. GTPS nas absolutnie nie przeraża. Na pewno wymyślimy na nich jakiś sposób.



Derbowe spotkanie w hali na os. Kasztelańskim rozpocznie się w sobotę o godz. 18. – Na razie to co mamy najlepsze prezentujemy przede wszystkim na treningach – mówił najlepszy gorzowski gracz w ostatnim spotkaniu z Bielskiem Krzysztof Śmigiel. – W Jaworznie zostawiliśmy dwa punkty, bielszczanom oddaliśmy jeden, ale ważne, że choć walczyliśmy aż pięć setów to jednak wygraliśmy. W Międzyrzeczu na pewno nie będzie łatwo o sukces, bo spotkania między sąsiadami czasami przynoszą zaskakujące wyniki. U nas chłopacy mają takie indywidualne możliwości, że z beniaminkiem przegrywać nam po prostu nie wypada. Ważne, aby każdy z nas dał odpowiednio wiele drużynie, która spotkała się przecież w takim składzie niedawno i ciągle jest na etapie zgrywania.

Ciekawe jak na gorzowskich graczy wpłyną ostatnie wydarzenia w klubie. Na dzisiaj zarząd zwołał konferencję prasową. Kto wie czy z nazwy pierwszoligowej drużyny nie zniknie człon Rajbud Development. To oznaczałoby dla siatkarzy bardzo poważne kłopoty. Prezes GTPS do wczoraj podtrzymywał swój wniosek o dymisję. – Jestem rozczarowany i zrezygnowany tym co się dzieje wokół naszego klubu – powiedział Zenon Michałowski. – Nie wyobrażam sobie Gorzowa bez porządnej siatkówki. Niestety czarny scenariusz jest bardzo realny.

Klub z Gorzowa Wielkopolskiego wycofał się z rozgrywek Pucharu Polski. W piśmie do PZPS i Pronaru Hajnówka gorzowianie stwierdzili, że z powodu kłopotów finansowych nie stawią się na meczu w Hajnówce. Tym samym drugoligowcy z Podlasia awansowali do kolejnej rundy bez gry.

źródło: gazeta.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved