Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Ostatni gwizdek: Żółto-czarna lodówka

Ostatni gwizdek: Żółto-czarna lodówka

fot. archiwum

Mieliście może kiedyś wrażenie, że coś Was prześladuje? Gdzie się nie spojrzycie, tam jest. Na ulicy, w pracy, szkole, w domu, w łazience, w telewizorze i każdej gazecie. Otwieracie lodówkę, a tam... No właśnie, co w lodówce?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że o Skrze mówią wszyscy, piszą wszyscy, słuchają i czytają wszyscy. Gazety (nie tylko z regionu łódzkiego) piszą o mistrzach Polski dużo częściej niż o jakimkolwiek innym zespole w grach drużynowych. W telewizji prawie co drugi mecz gra Skra, wszyscy inni przyrównywani są do bełchatowian. Internet zapełniony jest wywiadami, w których możemy przeczytać, co ostatnio powiedział Mariusz Wlazły, o czym myśli Stephane Antiga, jaka przyszłość rysuje się przed Bartkiem Nerojem. Z niepokojem codziennie otwieram lodówkę bojąc się w środku zobaczyć podobiznę trenera Castellaniego lub też żółto-czarny herb…

Z pewnością bardzo zadowoleni z takiego obrotu sprawy są kibice Skry, dla których informacji o ukochanym klubie nigdy dosyć. Jest to także duży sukces osób odpowiedzialnych za PR w klubie, bowiem Skra stała się znakiem rozpoznawalnym dla wszystkich kibiców piłki siatkowej, a nawet dla tych, którzy siatkówką nie interesują się wcale, Czy jednak bełchatowski klub zasługuje na to, by kosztem innych dominować w mediach?

Z pewnością zdobycie trzy razy z rzędu tytułu Mistrza Polski oraz trzykrotny triumf w Pucharze Polski musi budzić uznanie i szacunek. Występy w Lidze Mistrzów, które wstydu polskiej siatkówce nie przynoszą, również nie mogą pozostać bez echa. Skra gra na wysokim poziomie, co jednak nie oznacza, że inne zespoły Polskiej Ligi Siatkówki nie mogą nawiązać z nią walki. Pokazał to w tym tygodniu częstochowski AZS i mam nadzieję, że pokażą również pozostałe drużyny. W przeciwnym razie nasza liga byłaby nudna jak nie przymierzając konferencje prasowe niektórych polityków. Chociaż istnieje niebezpieczeństwo, że rozważania komentatorów przed każdą kolejką sprowadzać się będą do pytania „kto w końcu pokona Skrę?”



Do popularności Skry przyczyniają się również kibice innych drużyn. Krytykując na internetowych forach mistrza Polski za poczynione transfery, za blokowanie kariery młodym zawodnikom, za to, że Wlazły gra w lidze, a w reprezentacji nie, sami przyczyniają się do powiększenia medialnego szumu. Pewne jest, że o Skrze mówi się dużo. Świadczy o tym również niniejszy tekst. I może dobrze – niech bełchatowianie zrobią teraz wszystko, by zasłużyć na ten hałas wokół klubu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Ostatni gwizdek

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved