Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wypowiedzi po meczu Jastrzębski Węgiel – AZS Olsztyn

Wypowiedzi po meczu Jastrzębski Węgiel – AZS Olsztyn

- Cieszą dwa punkty wywiezione z trudnego terenu, przed nami kolejne mecze, a dotychczasowe spotkania pokazują, że liga nie będzie nudna - mówił po meczu Paweł Zagumny.

Ireneusz Mazur (trener Mlekpolu AZS Olsztyn) – Przyjeżdżając do Jastrzębia spodziewaliśmy się drużyny bardzo dobrej, drużyny, która stanowić będzie dla nas zaporę i tak też w istocie było. Dawid Murek, który jest filarem tej drużyny i stanowi o jej moralnej, psychicznej sile, postawił nam wraz ze swoimi kolegami tamę bardzo trudną do przejścia. Właściwie to los zdecydował o naszym zwycięstwie, wygraliśmy najważniejsze dwie piłki i dzięki temu zwyciężyliśmy w całym spotkaniu. Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, ma ono dla nas ogromne znaczenie psychologiczne, ponieważ każdy zwycięski tie break działa doskonale na morale drużyny. Dzisiaj zagraliśmy słabiej zagrywką, podobnie jak większość drużyn grających na tej sali, mieliśmy trudności w tym elemencie. Z kolei zawodnicy Jastrzębia zagrali bardzo trudną ryzykowną zagrywką, zdobywali bezpośrednio punkty i my musieliśmy przeciwstawić temu elementy gry taktycznej, gry na siatce, gry obronnej. Mecz stał na wysokim poziomie, gratuluję trenerowi Jastrzębia wspaniałej gry jego podopiecznych. Ale ponieważ zwycięzca może być tylko jeden, cieszę się ogromnie, że to my wyjeżdżamy ze zwycięstwem.

Roberto Santilli (trener Jastrzębskiego Węgla) – W dzisiejszym meczu zabrakło nam regularności. Mieliśmy problemy z drugim i trzecim secie, zwłaszcza w elemencie bloku i obrony. Wynikało to z tego, że przez dwa sety zagrywaliśmy słabo. Bardzo dobre zawody rozegrał Paweł Zagumny, ale musimy pamiętać, że podstawą siatkówki jest współpraca bloku i obrony, a nam w dwóch setach brakowało tych elementów. W czwartym secie wróciliśmy do gry dzięki bardzo dobrym serwom Roberta Prygla i Igora Yudina. Niestety w tie breaku to właśnie zepsute zagrywki zadecydowały o naszej porażce. Nasz pierwszy mecz na własnej hali okazał się bardzo trudny, nie pozostaje nam nic innego jak w spokoju pracować, pracować i jeszcze raz pracować.



Dawid Murek Cóż, przykro jest przegrywać przed tak wspaniałą publicznością. Chcieliśmy bardzo wygrać, choć wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie. Wiemy że Olsztyn jest bardzo dobrym zespołem i spodziewaliśmy się trudnego meczu. Niestety do szczęścia zabrakło dwóch piłek, ale cieszymy się również z jednego punktu, bo gdzieś te punkty trzeba zdobywać. Gratulacje dla Olsztyna za zwycięstwo. My natomiast cieszymy się, że jesteśmy zespołem, który gra do końca, również wtedy gdy przegrywamy.

Paweł ZagumnyWiedzieliśmy przed tym spotkaniem, że będzie to trudny mecz, Jastrzębie pokazało się z dobrej strony, niewiele im zabrakło, żeby urwać punkty Skrze. Odnieśliśmy zwycięstwo na niełatwym jastrzębskim terenie i bardzo nas to cieszy. Możemy być zadowoleni, że nikt nie odpuszczał, że wszyscy walczyli do końca. Myślę, że gdyby nie momentami znakomite zagrywki Jastrzębia, moglibyśmy wygrać nawet 3:1. Cieszą dwa punkty wywiezione z trudnego terenu, przed nami kolejne mecze, a dotychczasowe spotkania pokazują, że liga na pewno nie będzie nudna. Można liczyć na dużo dobrej siatkówki i na pewno będzie ciekawie.

Wojciech GrzybMyślę, że spotkanie stało na wysokim poziomie, szczególnie trzy ostatnie sety. Czwartego seta Jastrzębie wygrało dzięki niesamowitemu duchowi walki i znakomitej zagrywce, udało im się odrobić spora stratę. Trudno na gorąco stwierdzić, co zadecydowało o naszym zwycięstwie, można powiedzieć, że wygraliśmy dzięki temu, że skończyliśmy dwie ostatnie piłki. Myślę, że naszą mocna stroną był atak, który dość równomiernie rozkładał się na skrzydłach, my z Marcinem staraliśmy się jak najwięcej pomagać na środku. Wydaje mi się, że mogłem zablokować trochę więcej piłek, sporo z nich miałem na rękach, ale drobne odchylenia sprawiały, że zamiast w boisku przeciwnika piłki lądowały na autach. Na pewno każdy z nas może zagrać jeszcze lepiej, każdy może jeszcze coś dołożyć. W niedzielę czeka nas kolejny trudny mecz, prawdopodobnie równie zacięty jak dzisiejszy. Mam nadzieję, że spotkanie ze Skrą rozstrzygnie się również korzystnie dla nas. Ponieważ siatkówka to gra błędów, na pewno musimy wyeliminować błędy, które się pojawiają. Jeśli uda nam się ich uniknąć, z pewnością będziemy w stanie wygrać z mistrzem Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved