Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Lider z pustą kasą

Lider z pustą kasą

fot. archiwum

Budowlani Toruń znakomicie zadebiutowały w I lidze, ale teraz mogą przegrać z problemami finansowymi. - Sytuacja jest aż tak zła, że nie wiadomo czy zdołamy dokończyć rozgrywki - przyznaje trener Ewa Openchowska.

Budowlani nigdy nie byli krezusami. W ciągu kilku lat ciężkiej pracy udało się stworzyć mocny ośrodek siatkówki, ale tylko dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu działaczy sztabu szkoleniowego. Torunianki zdobywały czołowe miejsce w poszczególnych kategoriach wiekowych, aż wreszcie rok temu niespodziewanie, ale za to w znakomitym stylu, wywalczyły awans do I ligi.

 

 



Nie zamierzają się poddawać

Klub podszedł do sprawy bardzo ambitnie. Udało się solidnie wzmocnić zespół, utrzymać wszystkie kluczowe siatkarki. Z tego powodu także odrzucił lukratywną propozycję Budowlanych Łódź, którzy zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu zaproponowali toruniankom wykupienie ich miejsca w I lidze. – Awans wywalczyliśmy własnymi siłami dla kibiców z Torunia i nie poddamy się tak łatwo – mówi trener Openchowska .

 

"Budowlanki" wygrały dwa pierwsze mecze bez straty seta i prowadzą w tabeli I ligi. W parze z wynikami nie idą jednak sukcesy finansowe. Mimo wielu prób i rozmów nie udało się dotąd podpisać umowy ze znaczącym sponsorem.

 

Prezes Andrzej Drozdowski rozkłada bezradnie ręcę. – Szukałem pieniędzy, gdzie tylko można. Sytuacja na rynku jest jednak bardzo trudna, bo jeśli firma chce wspierać sport, to daje pieniądze na żużel, hokej czy koszykówkę – przyznaje szef Budowlanych.

 

 

Nie da się wygrywać

Do dziś nie udało się jeszcze podpisać umów z wszystkimi siatkarkami. Na razie cierpliwie czekają, ale na dłuższą metę takie rozwiązanie nie zda jednak egzaminu w I lidze.

 

Jest mi bardzo przykro i doskonale rozumiem sytuację i niepewność naszych siatkarek. Nie udało nam się wszystkich planów zrealizować, ale dobrze, że choć z ustnych obietnic jak dotąd się wywiązujemy – podkreśla Drozdowski .

 

Siłą rzeczy takie problemy prędzej czy później muszą odbić się na wynikach sportowych beniaminka.

 

Zaczynam mieć coraz większe wątpliwości, czy uda nam się dokończyć ten sezon – przyznaje Openchowska. – Jesteśmy coraz bliżej katastrofy, to już jest walka o przetrwanie. Z drugiej strony wierzę, że teraz właśnie jest najlepsza okazja do zachęcenia potencjalnych sponsorów. Zespół gra świetnie i udowadnia, że warto w niego inwestować.

 

 

Budowlani szukają w swojej branży

Zainteresowana wspieraniem toruńskiej siatkówki jest jedna z dużych firm budowlanych. Rozmowy są jednak delikatne, bo kilka lat temu owa firma bardzo pożałowała współpracy z jednym z toruńskich klubów. Dlatego negocjacje się przeciągają, a każdy dzień zwłoki stawia Budowlanych w coraz trudniejszej sytuacji.

 

W środę miałem spotkanie, które być może okaże się decydujące. Na razie zyskujemy same drobiazgi, ale właśnie to spotkanie rokuje spore nadzieje na przyszłość. Jest szansa, że nasza sytuacja znacznie się poprawi, a dziewczyny już z większym spokojem będą mogły walczyć o czołowe pozycje w lidze – przyznaje Drozdowski.

źródło: pomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved