Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Urszula Jędrys-Szynkiel: Będziemy w czołówce

Urszula Jędrys-Szynkiel: Będziemy w czołówce

fot. archiwum

31-letnia Urszula Jędrys-Szynkiel swoją przygodę z siatkówką rozpoczynała w Częstochowiance, grała w Kolejarzu Katowice, w Muszyniance, Dalinie Myślenice i MMKS-ie Dąbrowa Górnicza. W tym sezonie trafiła do SPS-u Politechnika.

Po ilu latach wracasz do Częstochowy?

 

Urszula Jędrys-Szynkiel: O jej ! Muszę szybko policzyć. Po trzynastu latach spędzonych na innych parkietach wracam do domu.



 

Co zadecydowało o tym, że w tym sezonie postanowiłaś grać w Politechnice?

 

Dużo rzeczy. Przede wszystkim rodzina. Postanowiłam, że w tym roku więcej czasu poświęcę mojej córce. W ostatnich latach sporo byłam poza Częstochową i nie mogłam wszystkiego dopilnować. Teraz – mam nadzieję – to się wszystko zmieni.

 

Jak oceniasz Twój nowy zespół?

 

Myślę, że są szansę na to, aby znaleźć się w czołowej czwórce ligi. Jeżeli nie przytrafią się nam jakieś kontuzje, jeżeli nasza jedyna rozgrywająca Magdalena Pietroczuk wytrwa cały sezon, to nie powinno być źle.

 

Liga w tym sezonie zapowiada się ciekawie. Czy potrafisz wskazać drużyny, które będą wiodły prym w rozgrywkach?

 

Na pewno bardzo mocne będą zespoły Gwardii Wrocław i Wisły Kraków. W tych dwóch drużynach w porównaniu z ubiegłym sezonem nie zaszło zbyt wiele zmian i na pewno będą chciały zrobić wszystko, aby awansować do Ligi Siatkówki Kobiet. Nie wiadomo, jak zaprezentują się zawodniczki Piasta Szczecin, bo akurat w tej ekipie pojawiło się sporo nowych twarzy. Jak pokazało ostatnie nasze pierwsze ligowe spotkanie, ciekawy zespół zmontowali też w Ostrowcu Świętokrzyskim. My także prezentujemy się nieźle. W poprzedni sezonie drużyna SPS-u grała praktycznie w siedem osób, teraz do gry jest jedenaście dziewczyn, które mają już całkiem spore umiejętności.

 

Jakie plusy, a jakie minusy dostrzegasz w drużynie Politechniki?

 

Plusem na pewno jest to, że jest sporo osób do gry. Oprócz rozegrania na każdą pozycję jest zmienniczka. To dobrze, gdyż każdemu trafia się jakiś słabszy dzień, uraz… Jeżeli jest dłuższa ławka rezerwowych, to wówczas nikt nie musi się martwić, że nie ma go kto zmienić, że bez względu na okoliczności musi grać. Minusem jest to, że mamy tylko jedną rozgrywającą.

 

W pierwszym meczu sezonu nie było powodów do radości. Przegrałyście z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

 

Zabrakło nam dobrego przyjęcia zagrywki, były problemy z rozegraniem. Siatkarki KSZO grały szybko i dokładnie, my niestety nie. Nie ma jednak katastrofy, to pierwsze spotkanie w sezonie, mam nadzieję, że w następnych pójdzie nam lepiej.

 

* Rozmawiał Cezary Wachelka – gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved