Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Skra wygrała, ale nie zachwyciła formą

PLS: Skra wygrała, ale nie zachwyciła formą

W pierwszym pojedynku, w sezonie 2007/08, PGE Skra Bełchatów trafiła na spory opor beniaminka ekstraklasy - Płomienia Sosnowiec. Bełchatowianie wygrali 3:0, ale formą nie zachwycili.

Mecz inauguracyjnej kolejki Polskiej Ligi Siatkówki w Sosnowcu nie przyniósł większych niespodzianek. Zespół PGE Skry Bełchatów pokonał 3:0 (25:16, 29:27, 25:22) gospodarzy – Płomień Sosnowiec. Chociaż wynik wskazywałby na pewne zwycięstwo mistrzów Polski, emocji w sosnowieckiej hali nie zabrakło, gdyż forma Skry daleka jest jeszcze od mistrzowskiej.

Spotkanie rozpoczęło się od zablokowania ataku Daniela Plińskiego przez nowy nabytek beniaminka z Sosnowca – Wojciecha Kaźmierczaka. Do stanu 9:9 gra toczyła się punkt za punkt. Później jednak dwa błędy po stronie Płomienia i as MVP meczu – Stephane Antigi pozwoliły zdobyć Skrze 3 punkty przewagi. Następnie mocnym atakiem popisał się szybko powracający do zdrowia Mariusz Wlazły, który w kolejnej akcji z pomocą Daniela Plińskiego zablokował Kaźmierczaka i przewaga Bełchatowian wzrosła do 5 oczek. Po ataku Janne Heikkinena goście schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc nadal 5 punktami. Po kiwce Plińskiego trener Sosnowiczan – Mirosław Zawieracz poprosił o drugi czas, gdyż przewaga Skry wynosiła już 6 punktów. W końcówce seta trener gości – Daniel Castellani zdecydował się na zmianę w przyjęciu, wprowadzając na boisko kolejnego reprezentanta kraju – Michała Bąkiewicza. Ostatecznie set zakończył atakiem z prawego skrzydła nieźle dziś dysponowany Mariusz Wlazły.



Gospodarze rozpoczęli drugą odsłonę meczu od zmiany na pozycji środkowego- za Wojciecha Kaźmierczaka pojawił się grający już kiedyś w barwach Płomienia Mariusz Kuczko. Skuteczny blok Grzegorza Kosoka i Rafała Legienia pozwolił gospodarzom zdobyć dwa punkty przewagi, które Skra zdołała odrobić dość szybko. Jednak to Płomień schodził na pierwszą przerwę techniczną z przewagą jednego punktu. Następne minuty meczu to 2 punkty zdobyte pod rząd przez Plińskiego, na co szybko zareagował trener gospodarzy. Czas dla Płomienia nie wybił jednak z uderzenia zespołu mistrzów kraju, a zdekoncentrował jedynie graczy Sosnowca, którzy dzięki swoim prostym błędom pozwolili odskoczyć Skrze na 2 punkty. Po drugiej przerwie technicznej gra przy siatce toczyła się już bardzo zacięcie. Skuteczne ataki doskonale spisującego się w tym meczu Marcina Grygiela ożywiły nieco sosnowieckich kibiców, bardzo licznie zgromadzonych w hali. W końcówce seta dwa udane bloki postawili gracze Płomienia, co pozwoliło im wyrównać stan drugiej partii na 23:23. Grygiel nie pozwolił Bełchatowianom wykorzystać pierwszej piłki setowej, popisując się mocnym atakiem ze skrzydła. Jednak zespół gospodarzy nie wykorzystał dwóch kolejnych okazji na wygranie tej odsłonyi, która ostatecznie skończyła się wynikiem 29:27 dla Skry, po asie serwisowym Wlazłego.

Trzeciego seta rozpoczęła aktywna gra blokiem po obu stronach siatki. Obraz ten popsuły jednak znacznie 4 zepsute pod rząd zagrywki, co wskazywać może na niepełną formę obu zespołów. Pierwsza przerwa techniczna to dwupunktowe prowadzenie Płomienia , które po dwóch świetnych atakach (Kosoka ze środka i Kraynova z lewego skrzydła) zwiększyło się już do 4 oczek i utrzymywało przez jakiś czas, do czego przyczynił się Mariusz Wlazły, atakując w aut. Skra jednak nie pozwoliła Sosnowiczanom długo cieszyć się przewagą. Kiwka Piotra Gruszki, atak Radosława Wnuka oraz ich udany blok na Grygielu doprowadziły do wyrównania (14:14). W drugiej połowie seta przewaga Bełchatowian rosła, mimo ich błędów w ataku i walecznej postawy Płomienia. Blokiem popisywali się Antiga i Daniel Pliński, a ataki ze skrzydła Grygiela, czy Kaźmierczaka – z drugiej linii nie wystarczyły do odrobienia strat. Trzeciego seta i całe spotkanie zakończyła autowa zagrywka Alexandra Kraynova (22:25)

W drużynie Płomienia Sosnowiec nie mógł niestety zagrać Jakub Łomacz, który doznał kontuzji podczas jednego ze sparingowych meczów. Jego osoba została jednak doceniona przez kibiców z Sosnowca, którzy specjalnie dla niego przygotowali transparent z wyrazami sympatii. Biorąc pod uwagę problemy (m.in. kadrowe) Płomienia, gracze tej drużyny z pewnością zasługują na pochwałę. MVP meczu został wybrany przyjmujący bełchatowskiej Skry, Stephane Antiga.

Płomień Sosnowiec – Skra Bełchatów 0:3

(16:25, 27:29, 22:25)

Składy:

Płomień Sosnowiec: Marcin Grygiel, Wojciech Kaźmierczak, Grzegorz Kosok, Rafał Legień, Michał Masny, Alexander Kraynov, Adrian Stańczak (l) oraz Krzysztof Niedziela, Łukasz Jurkojć, Mariusz Kuczko

PGE Skra Bełchatów: Maciej Dobrowolski, Mariusz Wlazły, Piotr Gruszka, Janne Heikkinen, Daniel Pliński, Stephane Antiga, Robert Milczarek (l) oraz Michał Bąkiewicz, Bartłomiej Neroj, Radosław Wnuk, Paweł Maciejewicz

Po meczu powiedzieli:

Rafał Legień (Płomień Sosnowiec): – Podeszliśmy do tego meczu rozgrywając bardzo małą ilość sparingów. Brakuje nam zgrania, co odbija się na naszej formie. Mieliśmy jechać na silenie obsadzony turniej, lecz nie było zawodników, nie było kim grać. Mamy osobiście inne cele niż walka o utrzymanie, ale skoro fachowcy uważają nas za głównego kandydata do spadku, to lepiej będzie nam się grało. Cieszymy się z nowego rozgrywającego, z każdym meczem powinno być lepiej. Najlepszym zawodnikiem według mnie był Marcin Grygiel. Dla nas lepiej byłoby zagrać cztery mecze i potem mieć miesięczną przerwę.

Mariusz Wlazły (Skra Bełchatów): – Cieszy zwycięstwo odniesione w dniu dzisiejszym, choć o niespodziankę było blisko. Trenowałem tydzień, nie jestem jeszcze w optymalnej formie, nie jestem zadowolony ze swojej formy. Każdy z nas chce jak najlepiej grać w siatkówkę i każdy z nas stawia sobie ambitne cele sportowe, jeden wyższe, a drugi niższe. Ja jestem uważam, że mam jak najlepiej grac na boisku bez względu czy są to rozgrywki klubowe czy pucharowe, ja jestem ambitnym i zawziętym zawodnikiem i zrobię wszystko żeby jak najlepiej wypaść na boisko, a gdy drużyna wygra przy mojej pomocy będzie to stanowiło satysfakcję. Byłem na długich badaniach w Barcelonie, gdzie lekarz jasno określili co jest przyczyną moich problemów zdrowotnych. Mam nadzieję, że moja gra z meczu na mecz będzie wyglądać jeszcze lepiej. W Lidze Mistrzów chcemy powalczyć o jak najwyższe pozycję. Ławkę mamy dosyć szeroką i na pewno to zaprocentuje w długich rozgrywkach i każdy z nas będzie się starał o to aby zagrać w podstawowym składzie.


Statystyki meczowe:

      Płomień Sosnowiec          PGE Skra Bełchatów
            sety                          sety
razem| III    II     I  |        |   I   II   III  |razem
  65 |  22    27    16  | punkty |  25   29    25  |  79
  44 |  14    19    12  |  atak  |  13   13    11  |  37
   6 |   1     3     2  |  blok  |   3    1     8  |  12
   0 |   0     0     0  | serwis |   2    1     0  |   3
  14 |   7     5     2  |  błąd  |   7   14     6  |  27

Zobacz rownież:

Wyniki i tabelę Polskiej Ligi Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved