Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > D. Antunovic: Grać jak Polska na mistrzostwach w Japonii

D. Antunovic: Grać jak Polska na mistrzostwach w Japonii

W niedzielę zakończył się w Zdzieszowicach charytatywny turniej siatkówki, z udziałem (między innymi) austriackiego Aon HotVolleys Wiedeń. W składzie drużyny z Wiednia grał Darko Antunović (były reprezentant Chorwacji), który od 2001 roku stanowi o sile wielokrotnego mistrza Austrii.

Ilona Kobus: W jakim celu przyjechaliście na turniej do Zdzieszowic?

Darko Antunović: W naszym zespole zaszły dość poważne zmiany kadrowe, i przyjechaliśmy tu głównie po to, aby zgrać skład. Mogło się wydawać, że przyjechaliśmy wyłącznie towarzysko i zagraliśmy na wielkim luzie, ale tak nie jest. W czwartek przed wyjazdem do Polski graliśmy spotkanie turniejowe, a zaraz potem wsiedliśmy do autokaru, i praktycznie po ośmiu godzinach podróży weszliśmy od razu na boisko, i zagraliśmy mecz z Jastrzębiem. Nie chcieliśmy odmówić udziału w turnieju w Zdzieszowicach, bo wiedzieliśmy, że jest to impreza charytatywna, ze szczytnym celem. Nasza gra nie wyglądała więc najlepiej, ale mimo to jesteśmy zadowoleni z przyjazdu tutaj, tak jak za każdym razem, kiedy mamy przyjemność grać w Polsce.



Macie nową drużynę, która jest bardzo… międzynarodowa. Jak wygląda komunikacja w zespole?

Wbrew pozorom, komunikacja nie stanowi problemu. Jeżeli w zespole zbiorą się siatkarze z różnych krajów, ale z doświadczeniem w grze, to nie muszą oni mówić jednym językiem, żeby się porozumieć. Język siatkówki jest językiem uniwersalnym. Poza tym większość z nas mówi po angielsku, a kto nie mówi, ten będzie musiał szybko się nauczyć (śmiech). Większy problem stanowi natomiast stworzenie całości, zgranego zespołu, dopasowanie charakterów i podporządkowanie indywidualnych zapędów i ambicji celom drużyny, co myślę było widać tutaj, w Zdzieszowicach.

Zagraliście z dwoma polskimi zespołami. Jak oceniasz ich poziom?

Wiem, że obydwie drużyny mają aspiracje medalowe w tym sezonie. Może na razie nie prezentują najwyższej formy, ale sądzę że zarówno Kędzierzyn, jak i Jastrzębie mogą wiele zdziałać w polskiej lidze. Znam waszą ligę bardzo dobrze, zwłaszcza Skrę Bełchatów, Jastrzębie i Kędzierzyn, bo od lat rywalizujemy w Lidze Mistrzów. Obserwuję zmiany, które zachodzą w waszej lidze, i uważam, że jest ona jedną z najsilniejszych w Europie. Bardzo lubię oglądać polską siatkówkę i grać przeciwko waszym zespołom, bo zawsze wiąże się to z ogromną dawką adrenaliny.

Dlaczego w takim razie nigdy nie zdecydowałeś się na grę w Polsce?

Prawdę mówiąc miałem kilka propozycji z Polski, ale postanowiłem zostać w Wiedniu z dwóch powodów. Po pierwsze, ponieważ Wiedeń jest bardzo blisko Zagrzebia – miasta z którego pochodzę, i w którym mieszka moja rodzina. Mogę więc nawet co tydzień odwiedzać swoich bliskich, co nie ukrywam, ma dla mnie ogromne znaczenie. Po wtóre, Wiedeń jest doskonałym miejscem do życia. Jest to multikulturalne miasto, które daje ogromne możliwości spędzania wolnego czasu i samorozwoju. Poza tym, nie jestem już młodym siatkarzem, i prawdę mówiąc coraz częściej myślę o zakończeniu kariery. Oczywiście, dopóki sił nie zabraknie, i dopóki będą mnie chcieli w drużynie, to będę grał i dawał z siebie wszystko. Dziś jestem już pewien, że Aon HotVolleys jest ostatnim klubem w mojej karierze, i właśnie tutaj zakończę swoją przygodę z siatkówką.

* Rozmawiała Ilona Kobus – Sportowe Fakty.

Więcej w portalu sportowefakty.pl.

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved