Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Oddala się szansa Polski na „dziką kartę” na Puchar Świata

Oddala się szansa Polski na „dziką kartę” na Puchar Świata

Maleją prawie do zera szanse Polski na "dziką kartę", na finałowy turniej Pucharu Świata siatkarzy, jaki w tym roku zostanie rozegrany w Japonii...

Zgodnie w zasadami przydzielania miejsc w turnieju finałowym o Puchar Świata, zagra tam dwanaście zespołów z następującego klucza:

- gospodarz turnieju finałowego Pucharu Świata
- mistrzowie pięciu kontynentów (regionów FIVB)
- czterech z pięciu wicemistrzów kontynentów (regionów FIVB)
- dwie drużyny z tzw. "dziką kartą"

Zobaczmy zatem, kto już ma miejsce w turnieju finałowym Pucharu Świata.



– gospodarz turnieju finałowego Pucharu Świata

Japonia

– mistrzowie pięciu kontynentów (regionów FIVB)

mistrz Konfederacji Azjatyckiej 2007:

Australia

mistrz Konfederacji Europejskiej 2007:

Hiszpania

mistrz Konfederacji Południowoamerykańskiej 2007:

Brazylia

mistrz Konfederacji Północno- i Środkowoamerykańskiej 2007:

Stany Zjednoczone

mistrz Konfederacji Afrykańskiej 2007:

Egipt lub Tunezja

– czterech z pięciu wicemistrzów kontynentów (regionów FIVB)

wicemistrz Konfederacji Azjatyckiej 2007:

Japonia, która wywalczyła wicemistrzostwo w 2007 roku, jest jednocześnie gospodarzem turnieju finałowego. W grę wchodzi więc brązowy medalista tegorocznych mistrzostw Konfederacji Azjatyckiej:

Korea Południowa (19. miejsce w rankingu FIVB)

wicemistrz Konfederacji Europejskiej 2007:

Rosja (3. miejsce w rankingu FIVB)

wicemistrz Konfederacji Południowoamerykańskiej 2007:

Argentyna (9. miejsce w rankingu FIVB)

wicemistrz Konfederacji Północno- i Środkowoamerykańskiej 2007:

Portoryko (17. miejsce w rankingu FIVB)

wicemistrz Konfederacji Afrykańskiej 2007:

Egipt (18. miejsce w rankingu FIVB) lub

Tunezja (15. miejsce w rankingu FIVB)

Najniżej w tym zestawieniu lokuje się reprezentująca Azję drużyna Korei Południowej. Właśnie dla Koreańczyków nie będzie miejsca w Pucharze Świata z tytułu zdobycia wicemistrzostwa kontynentu.

– dwie drużyny z tzw. „dziką kartą”

„dzika karta” od FIVB:

Bułgaria

„dzika karta” od gospodarza turnieju finałowego:

???

Właśnie ta ostatnia pozycja, to jedyna niewiadoma, jeżeli chodzi o skład uczestników japońskiego Pucharu Świata.

Nie jest tajemnicą, że Bułgarzy mieli już rok temu zapewnienie Prezydenta FIVB, Rubena Acosty, że otrzymają „dziką kartę” na finał Pucharu Świata, jeżeli nie uda im się zakwalifikować do tej imprezy. W tej sytuacji, pośród jedenastu zespołów już mających miejsce w Pucharze Świata, jest:

trzech przedstawicieli Konfederacji Europejskiej:

Hiszpania, Rosja, Bułgaria

dwóch przedstawicieli Konfederacji Południowoamerykańskiej:

Brazylia, Argentyna

dwóch przedstawicieli Konfederacji Północno- i Środkowoamerykańskiej:

Stany Zjednoczone, Portoryko

dwóch przedstawicieli Konfederacji Afrykańskiej:

Egipt, Tunezja

dwóch przedstawicieli Konfederacji Azjatyckiej:

Australia, Japonia

Można by zatem powiedzieć, że jest pełna równowaga poszczególnych regionów, zatem Japończycy nie powinni widzieć żadnej przeszkody w przyznaniu swojej „dzikiej karty” najwyżej klasyfikowanej przez FIVB drużynie, której nie udało się awansować do Pucharu Świata, czyli Polsce (2. miejsce w rankingu FIVB). I tu zaczyna się cały problem…

Po pierwsze

Nie od dzisiaj wiadomo, że Japończycy chętnie wykorzystują swoje szerokie moce decyzyjne w sporcie, do ugrania wyników politycznych (korzystne decyzje dla Korei Południowej, mające podtrzymywać dobrosąsiedzkie stosunki)

Po drugie

Konfederacja Azjatycka od wielu lat otwarcie walczy z władzami FIVB w sprawie liczebności przedstawicieli poszczególnych regionów w ważnych imprezach światowych. Azjaci twierdzą wprost, że po Europie, im należy się najwięcej miejsc w turniejach, bo Azja jest regionem skupiającym najwięcej państw w Konfederacji, a do tego wiele z nich prezentuje wysoki poziom. W tym kontekście „katastroficzną” sprawą dla Polski było zdobycie mistrzostwa Azji przez Australię. Mistrzostwo zdobyte przez Australię, to dla zdominiwanych przez przedstawicieli „właściwej” Azji władz Konfederacji Azjatyckiej, prawdziwy policzek. Trydno nawet pomyśleć, aby władze Konfederacji nie naciskały na Japonię, aby przyznała swoją „dziką kartę” państwu azjatyckiemu

Po trzecie

Argumenty o „wspaniałych polskich kibicach i popularności siatkówki w Polsce” dla Japończyków nie mają najmniejszego znaczenia. Udział naszych fanów w tej imprezie będzie marginalny – nie da się na tym zrobić interesu.

Po czwarte

200 tys. euro jakie może dopłacić więcej Polsat, za prawa transmisji spotkań Pucharu Świata, o ile Polska dostanie „dziką kartę” od Japończyków, to dla gospodarzy pieniądze wirtualne. Umowa telewizji nie dotyczy opłat dla Federacji Japońskiej, ale dla FIVB.

Wygląda na to, że zatoczyliśmy okrąg i jesteśmy znowu na dywaniku u Rubena Acosty. Tylko On może jeszcze przycisnąć Japończyków. Parę dni temu pisałem jeszcze o tym, aby trzymać kciuki za zajmującą 37. miejsce w rankingu FIVB ekipę RPA. Faktycznie, gdyby siatkarze RPA poradzili sobie w półfinale mistrzostw Afryki z Tunezją, a potem w finale przegrali z Egiptem, dla nich nie byłoby miejsca na Puchar Świata, a bilety dostali by Koreańczycy. Gdyby, gdyby… Południowi Afrykanie z Tunezją nie poradzili sobie… a Japończycy znani są z nieustępliwości…

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved